Szukaj
+1 dla D90
Rok temu wybierałem między D5k a D90 (chodziły wtedy słuchy, że D5k ma zastąpić serię dwucyfrową Nikona, pamiętacie?. Na papierze zalety D90 nie do końca do mnie przemawiały, ale wystarczyło że wziąłem obie puszki do ręki i wszystko stało się oczywiste. Dziś tylko upewniłem się w swoim wyborze. Nie wyobrażam sobie pracy/zabawy z D5100 lampą i jakimkolwiek większym obiektywem. Już D90 z N17-55 i SB-700 jest mało wygodne, ale z D5100 to musiałaby być męczarnia. A że za zdjęcia odpowiada światło (w końcu fotografia znaczy rysowanie światłem) to bez lampy jak dla mnie ani rusz. I bez dobrego obiektywu, a przy 5100 nawet 16-85 waży tyle co korpus. Gdzie z tym do 17-55? Wielu zdjęć bym nie zrobił, gdyby nie dostęp do pewnych ustawień na korpusie. Kolejnych gdyby nie obiektywy na śrubokręt. Jednocześnie nigdy nie brakło mi czułości matrycy, 99% moich zdjęć jest do ISO 1600, z czego 90% nie przekracza 400.
Za D5100 przemawiają 3 rzeczy - naturalne kolory skóry (w poprzedniej generacji matryc nie były tak dobre (Azjaci ustawili jakby tak bardziej pod siebie); większa rozpiętość tonalna (można pstrykać jak się chce i potem ciągnąć światła i cienie do woli); obracany ekran. Dwie pierwsze zalety są dla mnie spore, dlatego przymierzam się do D7k
ale gdybym nie mógł sobie na to pozwolić, zostałbym przy D90 i z pewnością nie zamienił go na D5100.
Jednocześnie rozumiem tych, którzy kupują D5100 - nie każdy chce grzebać ciągle w ustawieniach, mieć sporą szklarnie czy dociążać się lampą. Gdybym był typowym tatusiem-pstrykaczem, który nie zamierza wyjść poza korpus i kitowy zoom, to D5100 jest dobrą propozycją, ale nie wiem czy lepszą od analogicznych Canonów i Sony![]()
x100s
Jedno pytanie - ile srednio wazy raw + jpg (najlepsza jakosc) w D90?
17-19 mega.
LordYoghurt tylko pamiętaj że kto kupuje D5100 ten nawet ustawień nie potrafi zmienić. Aparat sam to powinien zrobić na samą myśl fotografa. Więc takie coś jak lampa jest hmm zbędne przecież.
Co do trzymania aparatu. Dziwna sprawa ale nawet D90 jest troche za mały momentami. Więc jak ktoś mówi że 5100 ma dobry uchwyt to ja podziwiam bo musi mieć kompaktowe łapki.
Swoją drogą rozbił mnie uchwyt w Fujifilm HS10 i HS20. Nikon powinien się od nich uczyć (przynajmniej przy małych lustrzankach). Ważne że nie robią tego co sony
A7R II/ D90+18-55VR + Sigma 70-300+Tokina 28 mm 2.8 + pierścienie
D90 jest pomyślany jako optymalny z 18-105 (tak jak D5000 z 18-55). Z 18-200 jest OK, ale już z 17-55 robi się dość niewygodnie. Natomiast pojawienie się dodatkowo lampy w stylu SB600 i więcej zamienia D90 w sprzęt dla masochistów. Nie pozostaje mi nic innego jak dokupienie gripa ...i nowej torby żeby to wszystko zmieścićDlatego zostawię sobie SB400 i dokupię 35 1.8 (ew. też 18-55 VR). D90 z SB400 i 35 1.8 i można ruszać w teren, lekko i adekwatnie do 99% sytuacji
A D90 z gripem, SB-700 i 17-55 na okazje, gdy jakość liczy się bardziej niż mobilność.
Nauczony powyższymi doświadczeniami nie chciałbym mniejszego aparatu. Oczywiście D5100 będzie działać z 18-200, 17-55 czy 70-200, ale robienie zdjęć takim zestawem nie będzie komfortowe. Ale też w zamyśle konstruktorów nie miało być - nikt nie konstruował go z myślą o tych obiektywach, zwłaszcza dwóch ostatnich. Tak więc o ile ktoś nie zamierza bawić się ustawieniami i korzystać z ciężkich szkieł, będzie z D5100 zadowolony bo AF nie gorszy od D90, a matryca lepsza, rozmiar i waga bardziej kompaktowe, a i ekran obracany może się przydać. Nie zastanawiać się tylko kupować. Jeśli jednak ktoś chce nie tylko ładnego obrazka, ale też móc ustawieniami aparatu lub doborem szkieł decydować o tym jak ten obrazek wygląda, to jednak proponuję dołożyć do D7000 albo wziąć D90.
A Sony to kompletna masakra - skąd w ogóle wzięli taki pomysł?![]()
x100s
Najwygodniej byłoby zapewne z D300s, ale ja bym wziął D7000 (byle wybrać taki z dobrym AF) + grip (nie musi być oryginalny, pojawiły się już dobre kopie). Kolorki z D7000 mnie rozbrajają, zwłaszcza naturalny odcień skóry i stąd rozumiem tych którzy z racji ograniczonego budżetu ważą między D90 a D5100.
Ostatnio edytowane przez LordYoghurt ; 19-05-2011 o 11:39
x100s
17-55 lampa np sb600 lub w gore
lub
80-200 plus tez lampa
i d5000 ucieka z rak po paru minutach.
Nie mowmy nawet o dluzszym okresie czasu jak np 20 min.
Do d90 zapinajac to wszystko mamy ten sam problem.
Sprawe ratuje tylko grip.
Jesli na lampe zalozycie cokolwiek, np beauty dish i dacie do pionu, trzymanie bez gripa wcale sie nie uda. W obu przypadkach.
Wszystko to sprawdzalem na d90 oraz d40-ktory nie jest jakos mniejszy od d5000. I
Pozostaje galkologia.
Obiekt focony powoli sie przemieszcza. Raz slonko raz cien. Wciskam guzik juz z pamieci zmieniam iso i wale dalej swiatlem po oczach. Menu daje odszumianie, w tym samym czasie lukam na gorny wyswietlacz sprawdzajac ekspozycje. Dwa pokretla w 2 sek.zmieniaja parametry, kolejny guzik, daje matrycowy mierze, blokuje funkcyjnym, zwalniam migawke. Wszystko robimy trzymajac aparat w pionie z np 17-55 z reki. Czlosc zajmuje max 5-8 sekund.
Teraz niech jakis user d5000 lub d5100 zrobi to samo w tym samym czasie. I tam przez kolejne pare minut....
Po 10 minutach ja mam kilkadziesiat fotek np dzieciaka na placu zabaw, a uzytkownik d5...wyszedl dopiero z menu i pyta dzieciaka juz znudzonego zabawa czy nie moglby jeszcze zrobic tego co robil raz jeszcze.
I to jest roznica jak dla mnie.
Pozostaje jeszcze jedna tylko kwestja...oczywiscie oba aparaty w Manual.
Ps.
Do jagurta lorda
w stopce masz pytanie z dylematem...
...do portretow proponuje stare 70-210, tanie jak barszcz, a jesli doswietlisz dobrze, bedzie cacyki. Albo po prostu 50.
Ostatnio edytowane przez d90 ; 19-05-2011 o 11:42
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
Skontaktuj się z nami