To samo napisal Fatman w sąsiednim wątku a to kawał chłopa.Ale mnie dziwi jedno:co z tego,że można szybko opanować guzikologię d90? CZY OD TEGO BEDA LEPSZE FOTY??? Wydaje mi sie,ze ciagle pokutują stare mityuszka ma <LEŻEĆ>.Tak,kiedyś musiała leżeć zeby fota byla ostra.Ludziska popisywali się ostrym detalem "z ręki" z czasem 1/15. Teraz to echo dawnych dziejów.Leży czy nie leży - sprawny AF załatwi wszystko nawet dyndając puszką na pasku. Do tego VR, zawrotnie wysokie iso jak na odległe czasy i - żyleta! Mit o guzikologii: kiedyś ważne dla reporterow,żeby błyskawicznie sterować puszką i walnąć jak najwiecej klatek o jakimś zdarzeniu.Teraz włączam 5 klatek/sek(albo więcej/mniej) i git.Nie chce nudzić innymi "mitami" ,które wymyslone przez dinozaurow/podyktowane koniecznością są teraz bezmyślnie powtarzane przy okazji ocen nowych modeli. Natomiast b. rzadko argumentem jest OBRAZOWANIE. Kupiłem d5.1K wyłącznie dla matrycy. I to jest rewelacja. Kolor,szum,detal/szczegółowość,tonalność super. I dlatego ergonomia,"leżenie" i take tam
to wszystko tu mi lotto
Mialem d200,potem d300 i d90 - żeby nie było,że zmyślam
i mimo to dopiero po godzinie rozkminiłem sterowanie d5.1k.No wiem,nie jestem bystry;P Do tego leciutki,na dluższy wypad wygrywa z ciężkim,starym c ff.No i jeszcze to video...echhh...świetna,nowoczesna puszka z amatorskiej połki z matrycą na poziomie pro.Nikon lubi takie niespodzianki: d90 mial lepsza matryce od d300 itedeitepe...
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami