Close

Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5

Wątek: Ania...

  1. #1

    Domyślnie Ania...

    Takie tam analogowe gnioty


    D610, V1, FM2n

  2. #2

    Domyślnie

    Hmmm nie wiem czy te zdjecia sa az tak skopane ze nie warto ich komentowac?
    D610, V1, FM2n

  3. #3

    Domyślnie

    Pierwsze jeszcze jak Cię mogę ale to co się dzieje na twarzy modelki woła o pomstę do nieba przydałoby się minimum obróbki, poza tym łokieć przycięty, dłoń wyszła potężnie, a brak w kadrze drugiej ręki przywołuje do mnie jakieś straszne myśli. Drugiego nawet nie skomentuję, chyba jedynym jego atutem miał być fakt, że został cyknięty analogiem. Dla mnie to za mało - kosz
    http://facebook.com/fotomagik
    D700 + N70-200/2.8 + N20/2.8 + N50/1.8 + N85/1.8 + N135/2.8 + S15/3.5 + SB900 i kilka innych pierdół

  4. #4

    Domyślnie

    No właśnie tu miałem dylemat ze względu na to, że zdjęcia robione "po bożemu" czyli techniką tradycyjną to nie chciałem stosować za bardzo jakiejś obróbki specjalnej poza konwersją do B&W Tak w ogóle to była moja pierwsza sesja "analogowa" w 100% i po prostu chciałem zobaczyć jak wyjdzie i czy jest sens się w to bawić Dzięki za krytykę i porady !
    D610, V1, FM2n

  5. #5

    Domyślnie

    Po raz kolejny łapię się na tym, że szczegół na zdjęciu, cyt. „dłoń wyszła potężnie” rzuca mi się w oczy dopiero wtedy, kiedy ktoś to wytknie. Niewątpliwie obróbka twarzy modelki uczyniłaby zdjęcia „ładniejszymi”. Jak dla mnie, modelka ma poprzez swoją niecukierkową urodę, zmysłowe usta, i wyrazistość twarzy (bez pomocy makijażu), potencjał do ciekawych ujęć.
    Fotografuję wyłącznie dla przyjemności. Jestem tu, aby się czegoś nauczyć. Kiedyś kupię sobie lustrzankę Nikona.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •