Obróbka przeszkadza w odbiorze zdjęć. Winieta paskudna na czwórce. Dwójka wyróżnia się na plus, ale za mocne czernie zepsuły to zdjęcie, obciążyły, nadały złowrogiego charakteru. Skup się na dobrych kadrach. Obróbka podstawowa na tym etapie wystarczy. Lekka, a nawet mocna winieta jak najbardziej we wnętrzach. W plenerze bardzo trzeba z nią uważać. Wiem, że jasnej zdesaturowanej skóry nie trzeba za mocno obrabiać, ale to nie zawsze jest dobra droga. W połączeniu z winietą i odcieniami niebieskiego ryzykujesz wpadanie w nieprzyjemną siność. Na trójce plus za emocje. Wszędzie minus za białe nudne niebo.