Dobra kupię tą Agfę, przetestuję N-kę i zobaczymy co z tego wyjdzie.
A czemu nie warto skanować slajdów? Duża strata na jakości czy jak?
Szukaj
Dobra kupię tą Agfę, przetestuję N-kę i zobaczymy co z tego wyjdzie.
A czemu nie warto skanować slajdów? Duża strata na jakości czy jak?
Aha...
I jedno może dosyć głupie pytanie... Czy diapozytyw da taki efekt jak na zdjęciach Cejrowskiego? Wiem że inna specyfika światła bo w większości równikowe i około równikowe ale chodzi o oddanie koloru itp...
Cejrowski używa slajdów kodaka, zapewne Ektachrome 100VS (VS oznacza vivid saturation, czyli podbite kolory)
Pisałem o tym tutaj:
http://forum.nikoniarze.pl/showthrea...28822&page=475
kwadrat i prostokąt, głównie kwadrat
Dokładnie taki sam temat chciałem założyć. Bo straszą wszędzie tymi slajdami, a z tego co widzę to nic strasznego.
Człowiek zbierał spróbować, ale się bał![]()
Nie wiem, nie znam zdjęć Cejrowskiego. Natomiast wiem, że jak zrobiłem portrety na Fuji Sensia, to na ścianie nie ma wątpliwości czy skóra, aby na pewno ma taki odcień. I w tym tkwi główna trudność skanowania slajdów. Widzisz co masz na kliszy i próbujesz to samo uzyskać na skanie, ale w większości wypadków to jest bardzo trudno osiągalne. Choć ostatnio, podczas porządków, znalazłem koszulkę z rolką Provii i już dawno mi się tak łatwo nie skanowało barwnego materiału.
Slajd nie gryzie, slajd kosztuje.
Jak za rolkę filmu 135 płacisz 25 zeta, za wołanie drugie tyle, to zaczyna się to robić kosztowne.
Jednak warto odżałować stówę za rzutnik i kilkadziesiąt PLNów za ramki i magazynki, bo żaden rzutnik cyfrowy, przynajmniej w tej klasie cenowej, nie da tyle radości.
Ostatnio edytowane przez zdyboo ; 20-04-2011 o 19:21
Polecam slajdy, ale jak już napisał Zdyboo - nawet jak dla amatora - raczej w połączeniu z rzutnikiem. Na początek wystarczy jakiś Krokus z Allegro.
Przy większości tematów krajobrazowych "standardowo" oświetlonych - wystarcza pomiar matrycowy.
Przy tematach o dużej rozpiętości tonalnej często trzeba się zastanowić jak naświetlić scenę, bywa że nie mieści się w pojemności filmu, a i sam pomiar matrycowy może robić spore błędy. Wtedy niezbędny jest punktowy, ale raczej nie jeden pomiar, tylko kilka pomiarów w całym kadrze: wyszukujemy strefy najciemniejsze i najjaśniejsze, mierzymy różnicę między nimi w EV i:
jeśli mieści się w jakichś 5-6 EV, to ok. - naświetlamy wg uśrednionego wskazania (w pewnym uproszczeniu),
jeśli przekracza 7-8EV to scena nie zmieści się nawet wykorzystując zakrzywienia charakterystyki - trzeba zdecydować co obciąć: światła czy cienie.
Generalnie trudne sceny wymagają trochę czasu na zastanowienie, pomiaru punktowego, i baaardzo do tego pomiaru przydaje się długi zoom.
Jeśli planujesz te slajdy nieci bardziej poważnie - polecam lekturę strony Marka Madeja i zapoznanie się z krzywymi charakterystycznymi:
http://www.marekmadej.com/strona400.html
sporo się rozjaśni.
Ostatnio edytowane przez Waldo11 ; 20-04-2011 o 19:38
D200 i trochę różności.
Oesu, slajdy jak wszystko naświetla się na oko.
Dlatego polecam. Agfa Precisia i wołanie w Rossmannie. Zamykasz się w 20 PLNach, a zyskujesz pojęcie czy slajd Cię kręci.
W labie, do którego noszę C41 do E6 mają jako jedyni we Wrocławiu maszynę ramową. Klisza podczas wywoływania nie jest dotykana przez żadne rolki i wychodzi krystalicznie czysta. Nie ma mowy, żeby były tam jakieś rysy. Jednak za wołanie życzą sobie 25,50.
Rossmann (CEWE) woła za 7 PLNów i dostajesz slajd pocięty na paski po 4 klatki, do tego dwa razy mi ostatnią klatkę z rolki upitolili w połowie. Czasem też pojawią się jakieś rysy, ale CEWE ma to do siebie, że mają okresy gdzie jest przyzwoicie, przeplatane niestety takimi okresami, że strach im cokolwiek oddać.
W każdym razie wybór jest i slajdu nie należy się bać.
Skontaktuj się z nami