James gra faktycznie pięknie, ale jak patrzę na takie flopy jak ten z końca pierwszej kwarty, to na wymioty się zbiera na myśl, że to MVP finałów na najbliższe kilka lat![]()
Szukaj
James gra faktycznie pięknie, ale jak patrzę na takie flopy jak ten z końca pierwszej kwarty, to na wymioty się zbiera na myśl, że to MVP finałów na najbliższe kilka lat![]()
- Żadnych kontaktów seksualnych
- To znaczy, że mamy o tym nie rozmawiać? - upewnił się kierownik studiów nieokreślonych.
- Nie, to byłby seks oralny - poprawił go Rincewind.
będzie co najmniej sześć!!!![]()
- Żadnych kontaktów seksualnych
- To znaczy, że mamy o tym nie rozmawiać? - upewnił się kierownik studiów nieokreślonych.
- Nie, to byłby seks oralny - poprawił go Rincewind.
No! Zabawa na całego!
Oglądałem tylko skrót na nba.com. Nieźle się dzieje.
Nagrywa ktoś może?
A torrenty nie nagrywają?
Dziś Dirk z gorączką uaktywnił się tylko na czwartą kwartę. Swoją drogą ciekawy manewr ze Stevensonem na ławce od początku. Barea nawet w pierwszym składzie średnio, ale za to DeShawn z ławki od razu napompowany zaczął sadzić trójki.
Fajny mecz...
Tylko:
1. Co się stało Bronkowi? (już nie czepiam się więcej tego flopa, ale gość po prostu przeszedł obok meczu)
2. Wade fantastycznie poza ostatnią minutą meczu
3. Bosh z pierwszej połowy w drugiej gdzieś zaginął
4. Chandler-monster w drugiej połowie
5. Szacuneczek dla Kidda za faul na DW w końcówce, ale czy następnym razem staruszek zdąży?
6. Czy grypa Dirka się nie rozwinie?
Powiem tak: kto wygra w czwartek - wygra wszystko.
- Żadnych kontaktów seksualnych
- To znaczy, że mamy o tym nie rozmawiać? - upewnił się kierownik studiów nieokreślonych.
- Nie, to byłby seks oralny - poprawił go Rincewind.
budzik w dłoń i lulu
do zobaczenia za cztery godziny![]()
- Żadnych kontaktów seksualnych
- To znaczy, że mamy o tym nie rozmawiać? - upewnił się kierownik studiów nieokreślonych.
- Nie, to byłby seks oralny - poprawił go Rincewind.
Dallas +9, kończymy i jedziemy do Miami.
LeBron nie jest królem. Jeden mecz odpuszczony zrozumiem, ale w pięciu meczach 11 punktów w czwartych kwartach to dużo za mało.
Terry MVP meczu numer pięć.
Ależ się to oglądało. Teraz w Miami wszystko się może wydarzyć
- Żadnych kontaktów seksualnych
- To znaczy, że mamy o tym nie rozmawiać? - upewnił się kierownik studiów nieokreślonych.
- Nie, to byłby seks oralny - poprawił go Rincewind.
no to Dallas ma 2 meczbole![]()
Zawsze bądź sobą... no chyba, że możesz być Bat-Manem... wtedy zawsze bądź Bat-Manem.
moje obserwacje...
Noooooo! Tak ma być.
Nie uśmiercał bym Bronka przed końcem finału bo jeszcze może wywinąć jakiś numer - to tylko dwa mecze.
Absolutnie nie skreślam LeBrona ( po prostu pisałem podjarany wizją prowadzenia Mavs). Ale fakt jest taki, że mimo fantastycznych playoffów w jego wykonaniu, w kluczowych akcjach finału oddaje piłkę lub podejmuje nienajlepsze decyzje.
A i jeszcze jedna rzecz. Był wątpliwy faul w ataku LBJ'a na 2:30 przed końcem. Tu jest dobrze opisane czemu Joey Crawford gwizdnął (i miał rację):
http://nbaplaybook.com/2011/06/10/wh...he-right-call/
- Żadnych kontaktów seksualnych
- To znaczy, że mamy o tym nie rozmawiać? - upewnił się kierownik studiów nieokreślonych.
- Nie, to byłby seks oralny - poprawił go Rincewind.
oj dzieje sie
znakomite finaly
Lebronowi nie wyszly te 3 mecze w dallas
ale teraz wracamy do Miami i licze ze zacznie grac to co potrafi
znakomicie prowadzi gre broni i zbiera ale Heat potrebuja jeszcze jego punktow
bedzie G7![]()
Road to Manila
Skontaktuj się z nami