Ja zaś jestem zdania, że DRS jest zbędny. Niepotrzebne zamieszanie. Choć na tak długiej prostej trochę wyprzedzeń, a przynajmniej manewrów, było. Zresztą cóż to za niesamowita umiejętność kierowcy by użyć DRS i wyprzedzić kogoś. Uważam, że nie powinno być takich durnot jak DRS w F1. KERS OK - i tak mamy go pomału w wózkach drogowych, ale DRS. Sztuka dla sztuki. Wolę zobaczyć jak walczą przez kilka/kilkanaście okrążeń niż jak się wyprzedzają dzięki "czary-mary".
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami