Podczas pobytu w stolicy popełniłem parę niewinnych pstryków sympatycznego Wietnamczyka Anh Tu Tran'a. Jeden z portretów zainspirował mnie do zrobienia czegoś takiego:
Zapewne niektórym wyda się przekombinowane, ale... no cóż, mnie się podoba![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami