Sam pomysł poszukiwania w naturze odrobiny przeźroczystości uważam za dobry. Natomiast faktycznie ostrość gdzieś całkowicie chyba uciekła (niedokładnie ustawiona, za mała GO, przesunięcie aparatu pomiędzy złapaniem ostrości a naciśnięciem spustu, czy rozjechała się w obróbce?)...