Eeeee, co Wy chcecie - przecież to są ekstra fotki... w porównaniu z tym co "profesjonalne" studio filmowe zrobiło na mojej studniówce. Bogu dziękujcie, że nie mam frame grabbera bo bym to na YouTube wrzucił i byście się posikali z radochy. Co 30 sekund kolorowe przejscia (każde oczywiscie inne), saturacja raz na maxa, raz do BW, efekty, gwiazdki, duperele - słowem wszystko co Premiere i filtry jakie posiadało wówczas "profesjonalne" studio mogło zaoferować.
Powyższe zdjęcia w porównaniu z tym filmem to jak prace Sailora do zdjęć w piwnicy kąpiącej się grubej, starej baby zrobione kompaktem przy ISO1600 (z uwagi na brak lampy) - tak więc sami wiecie chyba czego się spodziewać.
Pozdrawiam
Erie
PS Co do tych grafików to tak straciłem kiedyś dobre źródło zleceń - po co mi płacić 1000 PLN każdorazowo za pewne zlecenie, jak "syn córki znajomego", "brat szwagra cioci" czy inna wspaniała osoba w stylu "syn sąsiada z pierwszego piętra" zaoferował się, że za 200 PLN zrobi. Oczywiście to co zorbił to zrobił - firma i tak nie skorzystała, ale mieli radochę bo 800 PLN "zaoszczędzili".
Szukaj





Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami