Fotografia to nie matematyka oczywiście. Ale istnieją pewne reguły których przy tak klasycznym ujęciu tematu w większości przypadków warto się trzymać (LOMO to LOMO - a klasyczny fotoreportaż opiera się raczej na myśleniu, patrzeniu i fotografowaniu - nie odwrotnie
) . Jedną z takich reguł jest właśnie ta dotycząca kadrowania/cięcia człowieka uwiecznionego na zdjęciu (ciąć w zdecydowanych "momentach" tj. nad kolanami, powyżej pasa etc. - albo nie ciąć wcale - po to żeby nie robić wrażenia, że nam się niechcący omsknęło i ciachnęło z przypadku - lepiej pokazywać pewne i przemyślane działanie fotografa, wtedy nie będzie niewygodnych pytań i wątpliwości co do przypadkowości kadru). Klasycznych, "książkowych" reguł w fotografii jest wiele - są też takie które mówią np. o złotym podziale, trójpodziale... wiele jest na ten temat opracowań - i na papierze i w internecie. Jeśli nie chce się z nich korzystać, bazować na nich (nic złego)- to warto choćby zdawać sobie sprawę z ich istnienia - tylko po to by móc świadomie z nimi walczyć (skoro taka wola).
Sama też lubię czasem pobawić się w łamanie ogólnie przyjętych norm w fotografii- z tym, że raczej staram się nie robić tego bez wyraźnego powodu. Np. takie cięcie albo musi coś do kompozycji konkretnego wnosić (autor musi mieć sprecyzowaną odpowiedź na pytanie "dlaczego?"- a na pewno nie dziwić się jeśli już ktoś takie pytanie zada), albo muszą wystąpić jakieś szczególne okoliczności o których pisano w poprzednich postach - obiekt w ruchu, wojna, okopy, drżące dłonie... - tutaj w zasadzie nie dowiedziałam się co było powodem amputacji stóp tych kobiet (dlaczego np. te z pierwszego planu mają stopy ucięte, te z drugiego i trzeciego planu - jedne mają inne nie...brak konsekwencji) - ale może jeszcze się dowiem.![]()
A ja też nie twierdzę, ze złe - mam nadzieję że Autor źle mnie nie zrozumiał - zdjęcie dobre - poza jednym psującym mi całość akcentem...![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami