Jeśli ta staruszka nie zsunęła się przed chwilą po tym bluszczu, to jej obecność w tym miejscu zdjęcia nie jest dla mnie wytłumaczalna tradycyjnymi regułami fotografii. Oczywiście, można dorabiać ideologię, że skosy, że staruszka zjeżdżająca po tych skosach i ucięta w połowie powoduje niepokój u oglądającego poprzez stworzenie nastroju ucieczki i odczłowieczenia terenu, itd itp. Ale to są działania okołotwórcze, wykraczające poza fotografię, najczęściej dorabianie ideologii ahtyzmu do zdjęć które nie bronią się same (tak samo jako "ahtyzm na siłę" odbieram to agresywne b&w, winietę i grube ziarno na Twojej wersji 2).
To nie jest ciekawe zdjęcie, ze staruszką czy bez staruszki. Budynek niespecjalnie urokliwy, pod tym kątem po prostu nieciekawy. Ciężko jest zaintrygować takim tematem, aczkolwiek znacznie lepiej wyszło Ci tutaj.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami