Witam,
od pewnego czasu zaczeły się dziać dziwne rzeczy z moim nikonem. otóż nigdy nie zdarzyło mi się by mi migało CLOCK (mam już aparat jakies 4 lata) a ostatnio zaczeło mi mrugać więc myslalam ze jak się naładuje akumulatorek w aparacie to wszystko wróci do normy. ale niestety, od tego momentu aparat się nie włącza choć na ful mam naładowane baterie. Z początku gdy aparat się jeszcze włączał to i tak za kazdym razem mrugało mi CLOCK (choć nastawiałam czas itp.) Mam ogólnie dwie baterie, jedna oryginalna druga nie...ale obie działały świetnie do momentu pojawienia się CLOCK'a... co jak pisze w instrukcji: bateria wewnętrzna co kilka miesięcy musi się naładować czerpiąc moc z zewnętrznej baterii... wiec czemu po kilku latach nagle obie baterie "padły"? czy to aparat coś nie tak..czy tylko baterie....albo ładowarka się mogła spartolić? Ogólnie baterie były w jeszcze dobrym stanie...i chyba z dnia na dzien nie mogły się tak po prostu zużyć...czy się mylę?
Jeśli ktoś miał podobny problem lub wie co jest na rzeczy to proszę pisać...