W większym studiu zgodzę się. Natomiast spróbuj odpalić nawet R 300 w pokoju o rozmiarach 3x5 zastawionym meblami (jak to zwykle bywa w mieszkaniach) i zobaczymy co ci wyjdzie.
Rozumiem. A to co w nich hałasuje po włączeniu, to zapewne luźno latające elementy, albo małe chiński karaluchy napinające sprężynę wyzwalającą błysk...
No chyba, że twoje PT nie hałasują... Wtedy tylko serwis...Praca ze strumienicą po jakiś czasie "gotuje" strumienicę i jej zawartość na każdej lampie, ale to normalne, po prostu trzeba uważać. Zdziwiłbyś się, jakie reżimy eksploatacyjne obowiązują dla czołgów, a co dopiero dla delikatnej konstrukcji z elektroniki i szkła...
Dla wyjaśnienia dodam, że mam i korzystam na co dzień z lamp mocniejszych od PT200, ale do prac domowych...
Szukaj






Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami