Pilocik przydałby się,

ale taki, który miałby więcej funkcji niż ten, który wypocili w Nikonie. Bynajmniej cena sugeruje, że sporo kosztowało zaprojektowanie go.
Jak już po czasie zauważyłeś, nie należę do ludzi, którzy kupią coś i będą wychwalać to pod niebiosa, nawet jak zauważyli, że mógłby być lepszy w użytkowaniu kupiony przedmiot.
Piszesz, że nie mam argumentów. Czytając, co napisałeś, odnoszę wrażenie, że to ty nie masz żadnego argumentu, dlaczego tych opcji, o których pisałem ma nie być w amatorskiej puszce.
Pisanie o jakiś konsolach czy parzeniu kawy, świadczy dobitnie, że (cytat z twojej wypowiedzi) „przyjąłeś żałosną taktykę wyśmiewania w dyskusji.”
Jestem wrogiem zapędów korporacji narzucających swoje widzimisię.
Skontaktuj się z nami