A skąd taka wiedza, że to był pędzel wyostrzający, a nie np. zaznaczenie z wtapianiem i zwykła maska wyostrzająca albo powielona, wyostrzona warstwa z nałożoną maską?
Panowie masakrujecie równo to zdjęcie. Ja rozumiem, że niektórzy dopiero się uczą itd., ale trochę samokrytyki i opanowania w nakładaniu blura na twarz, przydałoby się.
Mnie najbardziej rażą w tym portrecie trzy rzeczy: zniekształcona twarz, zażółcenie (szczególnie oczy) i przeostrzone obszary.
PS.
Żeby nie było, że tylko narzekam i krytykuję:
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami