Cytat Zamieszczone przez MARS CooL Zobacz posta
passat 2008 w firmie kolegi silnik po kapitalnym, drugi 2009 wymiana turba, wtrysków, u mnie we firmie ze wszystkimi samochodami problem - opel 1,7 - wtryski, turbo padło 130kkm, pęknięty tłok, golf 2.0 kolejne rozczarowanie, ford focus 1.6 kombi standardowo -turbo, wtryski, jestem zrozpaczony pozorną oszczędnością jakie daje diesel. Nawet nie chce liczyć ile mnie kosztowało utrzymanie i napawa tych samochodów. Żona jeżdzi starą AR z 2001 roku - owszem sporo drobiazgów miało ale za jakieś smieszne kwoty i bardziej z winy serwisu niż uzytkowania, zawieszenie zmieniałem po 200kkm - standardowo tylko przeglądy i rozrzad. W tą zimę zawiesił sie czujnik temperatury.
Sporo czasu zastanawiam sie co kupić ale tym razem zdecydowałem sie na coś używanego - zobaczymy.
Starsze auta golf z 2003 r, MB z 2001 jakoś nie zabardzo są kłopotliwe w użytkowaniu mimo dużego przebiegu.

Dzięki za informację. Twoje przykłady są powalające. Może kupując samochody mógłbyś wziąść pod uwagę niemiecki Raport TUV o bezusterkowości. Oczywiście wierzę Ci. Podzielę się własnymi spostrzeżeniami ale nie traktuj tego jak polemikę.


1. Rozmawiałem prywatnie z użytkownikami samochodów leesingowanych ( osobowe i tiry ) jak również z przedstawicielami firm leesingowych. Odechciało mi się.
2. Znam przypadki osobiście gdy ludzie mając dużą kasę kupowali prywatnie drogie samochody z wypasem i następnie wlewali szajs paliwo z dziwnych stacji i szajs olej. Stare porzekadło mówi, że na oleju i na paliwie jeszcze nikt się nie wzbogacił.
3. Słyszałem wielokrotnie od właścicieli warsztatów, że samochody z zamiarem sprzedaży znacznie wcześniej są naprawiane metodą "napluł i przylepił." Jedna kobieta kupiła używany i coś tam jej pod maską nie pasowało. Mechanik aby stwierdzić usterkę podniósł klapę i następnie pokazał ile części ma od zaraz do wymiany. Byłem naocznym świadkiem jak się poryczała, wpadła w histerię no i oczywiście po kobiecemu próbowała pobić .... mechanika.

cdn.