cd.
4. Zaprzyjaźniony sąsiad pracował w komisie. Przymierzałem się do 2,5 letniego A6. Pytałem o historię, zapewniał, że nigdzie po drodze nie był klepany, pokazywał papiery z Niemiec. Na pewno nie kłamał ! Mój przyjaciel, który kilkadziesiąt lat prowadził warsztat Mercedesa namawiał mnie abym zajrzał na stronę de.mobile Samochód z komisu miał cenę samochodu nieklepanego w Niemczech. A gdzie podatki, koszty transportu no i choćby minimalny zysk, no gdzie ????
5. Mogłem bez żadnego problemu sprawdzić numery seryjne w wykazie samochodów skradzionych. Przyjaciel przekonywał mnie, że to nie ma sensu, bo pięknie numery biją. Jeśli nie w Polsce ta za granicą mnie zdejmą. Miał w tym dużą wiedzę, pracował w resorcie - czyt. jako oficer w KW Policji. Radził kupić samochód tylko od 1-go właściciela i to takiego, którego dobrze znam. Nie mając takiego pod ręką on sam kupił nówkę.
6. Słyszałem o takiej praktyce. Samochód prywatny, serwisowany u dilera, mucha nie siada. Wypadek, ..... właściciel daje do naprawy " gdzieś tam " po minimalnych kosztach. Następnie go sprzedaje. W książce serwisowej wszystko gra, są wszystkie przeglądy, cacy. Nigdzie nie jest wpisane, że miał wypadek. Nie wierzyłem. Poszedłem do dilera Opla ( tam był sprzedany samochód klepany ) i VW, którzy sprzedawali samochody używane, kupione u nich. Długo zaprzeczali, zaczęło się robić nieprzyjemnie ... ale uzbrojony w wiedzę od mechaników przycisnąłem i ..... pękli.
cdn.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami