Pojechałeś... Nawet podoba mi się Twoje podejście, bo faktycznie jest pokusa żeby ulegać podejściu polegającemu na przecenianiu geometrii, plastyki, tonalności, perspektywy. Taki nacisk na mocne punkty, skosy, napięcia i inne zagadnienia techniczne wymyślili w końcu ludzie, żeby fotografia czy malarstwo było łatwiej przyswajalne. Jednak użyłbym takiego porównania: hydraulik może przykręcać zawór zębami, jednak żeby go dokręcić potrzebuje wiedzy o tym do czego służy klucz. Owszem niektórzy mają strasznie mocne zęby, ale to są tak zwani geniusze. Ja osobiście lubię słyszeć krytykę pod swoim adresem, bo geniuszem nie jestem. Ale rozumiem, ze trzeba też walczyć, jak to mówią 'o siebie'.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami