Glosno bylo o padajacych dyskach opartych na kontrolerze SandForce 2XXX - kilka dni temu ukazal sie nowy firmware ktory ma ponoc te "odosobnione"przypadki wyleczyc (m.in. dyski OCZ sa na SF). Intel troche lepszy, ale tez mial swoja wpadke (bodajze seria 320): ni stad ni z owad dysk pokazywal ze ma tylko 8 MB wolnego miejsca. Sam sie rozgladam bo nadchodzi pora na wymiane dysku w laptopie i chodzi mi po glowie Samsung 470: wlasny kontroler, cicho o problemach. A to ze dysk moze pasc po 2 latach - to niczym nie rozni sie od zwyklego HDD w laptopie. Pierwszy padl WD po 4-5 miesiacach, wymieniony na gwarancji na Seagate'a ktory zaczyna chrobotac po raptem roku.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami