costi, jesteś bardzo sympatycznym rozmówcą, więc odpowiem Ci wprost co tym myślę.
Uważam, że jeśli jakiekolwiek urządzenie nie spełnia nakreślonych norm, bez względu na to, czy jest to samochód, czy nośnik pamięci, to nie powinno być ono wprowadzane do sprzedaży.
Z samochodem jest tylko ta różnica, że niegdyś również obowiązywały jakieś normy emisji spalin, więc dla pojazdów, które wyprodukowane zostały przed opublikowaniem nowych norm te stare były wystarczające, a skoro prawo nie działa wstecz, to niech sobie jeżdżą i kopca "na zdrowie".
Co do urządzeń jednak zupełnie technologicznie nowatorskich, do których nie są przypisane żadne normy, producenci zwyczajnie ryzykują, narażając przy tym pieniądze klientów, którzy stają się mimowolnie alfa i beta testerami.
Takie ryzyko nie powinno mieć miejsca i to standardy powinny wyznaczać jakość i póki taki stan nie zostanie osiągnięty, produkty nie powinny opuszczać fabrycznych laboratoriów.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami