Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 17 z 17

Wątek: Jakie zelazko?

  1. #11

    Domyślnie

    Jakiś czas temu kupiłem BRAUN SI18895 Textile Protector - ja nie prasuję, ale żona potwierdza że najlepsze jakie do tej pory używała.

  2. #12

    Domyślnie

    Ja mam Tefal Ultimate autoclean 300.
    Świetne żelazko, prasowanie to prawie przyjemność.
    Teraz są już pewnie nowsze modele.
    Pozdrawiam Beata

    D300, D70s, N17-55, N80-200, T100/2.8, N50/1.8, SB-800, Raynox 250,

  3. #13

    Domyślnie

    Ja wziąłem stację parową Philips GC 8420 (800 zł w Euro) ale jestem rozczarowany i mam zamiar zwrócić w ramach programu "Satysfakcja gwarantowana". Planuję kupić normalne Philipsa ale z górnej półki (moc musi być - to tak, jak z silnikami w samochodach). Chyba kupię Philips GC 4870.

  4. #14

  5. #15

    Domyślnie

    Na gwiazdkę kupiłem żonie Whirlpool AWR 213 http://www.whirlpool.pl/app.cnt/whr/.../3/subcatid/13 , przy prasowaniu koszul, sukienek i innych podobnych wymiarowo części garderoby sprawuje się znakomicie. Jeżeli ktoś na sam myśl o prasowaniu dostaje białej gorączki, tak jak moja małżonka, to szczerze polecam.
    D600, T24-70/2.8 VC, N80-200/2.8, SB700

  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ropusz Zobacz posta
    Ja wziąłem stację parową Philips GC 8420 (800 zł w Euro) ale jestem rozczarowany i mam zamiar zwrócić w ramach programu "Satysfakcja gwarantowana". Planuję kupić normalne Philipsa ale z górnej półki (moc musi być - to tak, jak z silnikami w samochodach). Chyba kupię Philips GC 4870.
    Dlaczego jesteś rozczarowany tym żelazkiem? Właśnie je kupiłem (640 zł z przesyłka) i ... żona bardzo zadowolona.
    NIKON & NIKKOR

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mmac Zobacz posta
    Dlaczego jesteś rozczarowany tym żelazkiem? Właśnie je kupiłem (640 zł z przesyłka) i ... żona bardzo zadowolona.
    Łatwo się oparzyć parą, bo jest jej dużo i czasem wyleci jakimś rękawkiem czy przez inny otwór. Jak się zrobi zagniotka w trakcie to trudno ją rozprasować. Nie ma wbudowanego spryskiwacza, więc trzeba korzystać z oddzielnego (np. do kwiatków). Nie udało mi się doprasować koszul - jest jakby za dużo pary a za mała moc grzewcza. To samo z długimi materiałami np. pościel - jeszcze nie dojdziesz do końca a to co opadło na podłogę znów się wymięło. Gdyby prasować na wieszaku to pewnie by było ok. Na desce niestety kiepska sprawa. Stare żelazko Philipsa dopóki się nie rozwaliło po ósmym spadku na podłogę było super - wystarczająca ilość pary i duża moc.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •