Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 16 z 16

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kasandra Zobacz posta
    No właśnie to ciekawe, Czesi tęskną za Czechosłowacją, praktycznie wszyscy z którymi na ten temat rozmawiałam. Nigdy nic złego na Słowację nie mówią.
    oj nie jestem taki pewny. rozwod z bidna Slowacja dal Czechom kopa ekonomicznego.
    oni moga miec sentyment, bo to ogolnie spokojny narod, ale za diabla nie widze ich chcacych powrotu CSSR.

    troche jak ze Slowencami i Jugoslawia. moga i miec jakis sentyment (chociaz za duzy nie jest),
    ale majac z 80% przemyslu tego bylego kraju za diabla by sie nie zgodzili utrzymywac serbskich darmozjadow.

    Cytat Zamieszczone przez Kasandra Zobacz posta
    A Słowacy się oburzają o byle rzecz. Ciekawe czemu?ale nie znam ani jednego Słowaka , żeby wypytać o co im poszło tak konkretnie.
    mysle, ze to troche kompleks mniejszego kraju/narodu, tak ogolnie. Slowacy na Czechow, Czesi na Polakow,
    Polacy na Ruskich albo Niemcow (albo kogokolwiek sie nawinie, tak w sumie ), Belgowie na Holendrow,
    Holendrzy na Niemcow, Dunczycy i Finowie na Szwedow, Portugalczycy (i Katalonczycy) na Hiszpanow...

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kasandra Zobacz posta
    U nas tak-ma charakter pejoratywny,ale samych Czechów nie obrazisz w ten sposób. Pytaliśmy się ich o to i nie rozumieją o co chodzi, bo Pepik wziął się od bardzo często występującego imienia, a mianowicie od imienia Józef po czesku, czyli Józki w wolnym tłumaczeniu
    Różnie bywa i nie ma reguły. Niektórzy obrażą się na niemieckie Pollack inni nie. Generalnie jednak wydźwięk słowa pepik jest nieco pogardliwy. Akustyk wspomniał o kulturze, więc poczułem pewien delikatny dysonans, którym postanowiłem się podzielić

    Cytat Zamieszczone przez ekonet Zobacz posta
    A spróbuj w knajpie w Liptovskim Mikulasu powiedzieć, że Tatry są czeskie.
    Raczej nigdy nie przyszłoby mi to do głowy Powiem więcej, przykro słyszeć czasami wśród rodaków tego typu określenia, które sam nie wiem czy wynikają z niewiedzy (!) czy z tragicznego lenistwa i upraszczania...

    Cytat Zamieszczone przez Kasandra Zobacz posta
    No właśnie to ciekawe, Czesi tęskną za Czechosłowacją, praktycznie wszyscy z którymi na ten temat rozmawiałam. Nigdy nic złego na Słowację nie mówią. A Słowacy się oburzają o byle rzecz. Ciekawe czemu?ale nie znam ani jednego Słowaka , żeby wypytać o co im poszło tak konkretnie.
    Słowacja była krajem okupowanym przez Czechy. Choć oczywiście nie była to okupacja w takim narzucającym się skojarzeniu, w sensie jakiejś napaści, wojny, eksterminacji etc.
    Większość inwestycji (np praktycznie cały ciężki przemysł) umiejscowiono w czeskiej części federacji, co oczywiście implikowało rozwój, zamożność, pozycję za granicą etc. Zwróćcie uwagę, że na obywatela Czechosłowacji mówiło się po prostu Czech, bez żadnego różnicowania (podobnie jak każdy Ukrainiec czy Litwin "był" Rosjaninem...).
    Naturalnym faktem jest w związku z tym niechęć przeciętnego Słowaka (patrioty oczywiście!) do Czech, co niekoniecznie zresztą musi oznaczać wrogość. I chyba naturalne jest dążenie każdego narodu do niepodległości, bez kunktatorstwa czy to się opłaci czy nie. Dla jednych liczy się PKB (zresztą niekoniecznie przekładające się na zamożność wszystkich), dla innych coś innego...

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sindbad Zobacz posta
    I chyba naturalne jest dążenie każdego narodu do niepodległości, bez kunktatorstwa czy to się opłaci czy nie.
    a skad mieszkasz w PL, gdzie do kwestii kultury/religii/narodowosci itd. itp. nigdy nie podchodzi sie zdroworozsadkowo a tylko i wylacznie emocjonalnie, i to zreszta mocno. a to nie jest jedyny sluszny model spoleczny. da sie inaczej.

    normalny Holender (i Szkot o ile mi wiadomo) ma takie rzeczy w d* tak dlugo, jesli moze bic kase. mieli tu szkopska okupacje i klepali mimo to swietny biznes, a Niemcom najbardziej za zle maja, ze zabrali ich rowery (pierwsze zdanie po niemiecku jakiego sie uczy prawie kazde holenderskie dziecko to "sie haben mein Fahrrad gestohlen!"). to ze flaga Rzeszy powiewala na budynkach im generalnie dyndalo. jak sie tu mowi obiegowo: Holendrowi mozesz dac w pysk, ale jesli zaplacisz, to bedzie OK - on nie bedzie robil chryi. ma wazniejsze sprawy na glowie niz jakies tam klotnie o glupie bog, honor i ojczyzna... bo przeciez musi geld liczyc.

    to jest dla nas, Polakow, szokujace, ale to ma racje bytu i to sie sprawdza. i subiektywnie rzecz biorac jakby lepiej przystaje do realiow XXI wieku...

    sa rozne kultury i rozne spojrzenia na swiat, rowniez takie rzeczy jak narodowosc czy kraj...

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez akustyk Zobacz posta
    a skad mieszkasz w PL, gdzie do kwestii kultury/religii/narodowosci itd. itp. nigdy nie podchodzi sie zdroworozsadkowo a tylko i wylacznie emocjonalnie, i to zreszta mocno. a to nie jest jedyny sluszny model spoleczny. da sie inaczej[...]
    Masz prawo do swojej opinii. Ale jedna uwaga: zamożność Holendra, Anglika, Niemca czy Hiszpana bierze się jeszcze z czegoś innego niż tylko z powszechnie przypisywanej im pragmatyczności. Nie zgodzę się, że oni "wszystko mają w d..." oprócz pełnej michy. Pełną michę (oprócz spuścizny kolonialnej, co nie jest bez znaczenia) zawdzięczają głównie temu, że nie mieli w d... własnej szerokopojętej kultury (albo że nikt im nie narzucił innej - jak w naszym przypadku).
    Gdy byłem dłuższy czas w Szwecji, uderzyła mnie, jako Polaka, wszechobecność na tamtejszej wsi flagi narodowej. Niemal każde podwórko, stacja benzynowa, sklep, camping - maszt z flagą. Łatwo jest być pragmatycznym i liczyć pieniążki, pod warunkiem że te ELEMENTARNE rzeczy jak niepodległość, bezpieczeństwo, prawa etc ma się w miarę przyzwoicie zapewnione. I przeciętny Szwed nie musi emocjonalnie do tego podchodzić - jak my, gdzie ten elementarz jest dopiero pisany (jak - to inna sprawa i podchodzi pod temat zakazany na tym forum ).
    Najgorsze jest jednak to, że mając teoretycznie już jako taki wybór, często dokonujemy wyborów wyłącznie na poziomie prostackiego naśladownictwa tych niby "lepszych" od nas. A tymczasem Polacy nie mają się czego wstydzić, a na pewno nie więcej niż inni
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 08-02-2011 o 17:38 Powód: pis. ("będąc... uderzyła mnie")

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sindbad Zobacz posta
    Masz prawo do swojej opinii. Ale jedna uwaga: zamożność Holendra, Anglika, Niemca czy Hiszpana bierze się jeszcze z czegoś innego niż tylko z powszechnie przypisywanej im pragmatyczności.
    Hiszpana na pewno bym o pragmatycznosc nie posadzil. ani tez o bogactwo, a juz na pewno w chwili obecnej

    poza tym - ja pisalem tylko o kulturowym podejsciu do spraw, ktore w Polsce wydaja sie oczywiste. dla innych nacji taki kyrk z krzyzem czy Dzizasem ze Swiebodzina jest dziwny a wrecz niepojety. kropka. to nie jest moja ocena, tylko obserwacja faktu. tak jak dla Polaka holenderskie zwyczaje sa niepojete.

    Cytat Zamieszczone przez Sindbad Zobacz posta
    Gdy byłem dłuższy czas w Szwecji, uderzyła mnie, jako Polaka, wszechobecność na tamtejszej wsi flagi narodowej. Niemal każde podwórko, stacja benzynowa, sklep, camping - maszt z flagą. Łatwo jest być pragmatycznym i liczyć pieniążki, pod warunkiem że te ELEMENTARNE rzeczy jak niepodległość, bezpieczeństwo, prawa etc ma się w miarę przyzwoicie zapewnione. I przeciętny Szwed nie musi emocjonalnie do tego podchodzić - jak my, gdzie ten elementarz jest dopiero pisany (jak - to inna sprawa i podchodzi pod temat zakazany na tym forum ).
    to jest zupelnie inna kwestia. wiekszosc krajow zachodnich nie miala tak naprawde 200 lat robienia z tylka jesieni sredniowiecza, ale mniej wiecej ciaglosc panstwowa i kulturowa. to diametralnie zmienia postac rzeczy. ale nie o tym byla tu mowa.

    inna kwestia, ze ja patriotyzmu nie rozumiem jako wywieszania wszedzie flagi i robienia innych tego typu gestow.
    w NL flagi tez sa dosc powszechne - rozpoznaje sie po nich np. budki z owocami morza. jak rowniez fakt, ze reprezentacja narodowa aktualnie kopie gdzies szmacianke i jeszcze nie odpadla z imprezy.

    Cytat Zamieszczone przez Sindbad Zobacz posta
    Najgorsze jest jednak to, że mając teoretycznie już jako taki wybór, często dokonujemy wyborów wyłącznie na poziomie prostackiego naśladownictwa tych niby "lepszych" od nas. A tymczasem Polacy nie mają się czego wstydzić, a na pewno nie więcej niż inni
    zgadzam sie. natomiast nie uwazam, ze automatycznie zabrania to wszelkiej krytyke narodowych przywar. ale to jest zupelnie inny temat.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •