Szukaj
Tylko 2. 1 i 3 prócz tego co oczywiste, czyli niefortunnych cięć, oferuje pozy zgoła nie pasujące do postaci mz.
Sam pomysł zaprezentowania portretów swojej Mamy (z tak fajnie prostym i oczywistym tytułem) jest świetny. Pozwól, że Ci go ukradnę![]()
Na Twoim miejscu powtórzyłbym sesję, ale zdjąłbym Mamie wszystkie ozdoby z rąk, zmienił koszulę (precz z tą chustą!) i najważniejsze, spróbował zapomnieć, że fotografujesz Mamę.
Fotografuję wyłącznie dla przyjemności. Jestem tu, aby się czegoś nauczyć. Kiedyś kupię sobie lustrzankę Nikona.
Przede wszystkim poleciłbym nie pozować! Zakaz pozowania dla mam!Czyli poprosiłbym o siad na taborecie, czy po prostu stanięcie na wprost obiektywu. Rozluźnienie się, zapomnienie o obiektywie. Może jakąś rozmowę na temat niefotograficzny zacząć? Poprzekręcałbym ciało trochę, pod lekki m skosem ustawił, czasem głowę pochylił, czasem podniósł... I wszystko bez dodatkowych min, pozowania, uśmiechów... Dlatego, że to na zdjęciach widać po prostu i przynajmniej patrząc z boku, ja mam od razu wrażenie, że patrzę na pozowanie, na grę (słabą - w końcu to nie aktorka chyba), a nie na *portret* osoby, pokazujący jej naturalne oblicze. No, ale to tylko moja wizja...
niestety ten styl pozowana typowy jest dla nastoletnich modowych dzierlatek. Tu raczej wolałbym klasyczne kadru, w dobrym oswietleniu, bez udziwnien.
Skontaktuj się z nami