Ostatnio bawiąc się lampą zauważyłem dziwna rzecz. Lampa była wyzwalana zdalnie w wykorzystaniem CLS. Raz robiłem zdjęcia w trybie TTL, a raz M, odbijałem od białej ściany. Światło zastane to oświetlenie żarowe, raczej słabe. W TTL zdjęcie było naświetlone powiedzmy poprawnie, więc ustawiłem M i najmniejszą moc lampy by sprawdzić jak to będzie wyglądało. Byłem przekonany że będzie mocno niedoświetlone, a tu "zonk", wręcz przeciwnie - zdecydowanie prześwietlone. Zdziwiłem się bo skoro ustawiłem minimalną moc lampy to założyłem że słabiej się nie da błysnąć. Wniosek z tego że aparat może tak wysterować lampę że błysk będzie słabszy niż ten minimalny możliwy do ustawienia w trybie M. Tu znalazłem w zasadzie odpowiedź na swoje pytanie, ale chce się upewnić czy dobrze myślę.