Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 26

Wątek: nikon D70S

  1. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez libras Zobacz posta
    no doświadczenia nie mam ale dobre checi i smykałkę. myslę że jeśli kupię ten aparat i poznam go od podszewki to zrobię jakieś postępy. znam osobę która ma canona 20D czyli takie sobie nic w porównaniu z nikonem d 70s i ma sie bardzo dobrze w tej branży. Dodam że jest to kobieta i nie potrzebuje aparatu za 5000zł.
    W zasadzie na tyle co sie spotkałem z fotografami ślubnymi to raczej sprzedawali siebie niż swoje zdjęcia , jak masz smykałkę żeby sie sprzedać to zdjęcia jakies tam zrobisz,i ubijesz targu. Powodzenia.

  2. #12

    Domyślnie

    no wesela chrzszciny i konunie sa trudne... ostatnio robiłem fotki na studniowce i wyszło ok... ludzie sami sie ustawiali to było prosto.


    aaa i bylo dwoch profesjonalistow i obydwoje mieli d70s z kitowymi obiektywami (18-70) plus sb600

  3. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez blekota Zobacz posta
    W zasadzie na tyle co sie spotkałem z fotografami ślubnymi to raczej sprzedawali siebie niż swoje zdjęcia , jak masz smykałkę żeby sie sprzedać to zdjęcia jakies tam zrobisz,i ubijesz targu. Powodzenia.
    No z takim podejsciem to ja zycze powodzenia i powiem szczerze: mam nadzieje, że nie bedziesz robił na niczyim ślubie jako pierwszy fotograf. Wlasnie takie osoby psuja rynek fotograficzny!!!
    Ocenilem Cie po tekscie "zdjecia jakies tam zrobisz"... Ciekawi mnie czy bylbys zadowolony jakby ktos zrobil ci "jakies tam zdjecia" na Twoim slubie. "jakies tam zdjecia" = GNIOT

  4. #14

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez TomK Zobacz posta
    No z takim podejsciem to ja zycze powodzenia i powiem szczerze: mam nadzieje, że nie bedziesz robił na niczyim ślubie jako pierwszy fotograf. Wlasnie takie osoby psuja rynek fotograficzny!!!
    Ocenilem Cie po tekscie "zdjecia jakies tam zrobisz"... Ciekawi mnie czy bylbys zadowolony jakby ktos zrobil ci "jakies tam zdjecia" na Twoim slubie. "jakies tam zdjecia" = GNIOT
    Nie napawa mnie to radością, ale niestety znaczaca (delikatnie ujmując) cześć klienteli fotografa ślubnego najpierw zwróci uwage na "gadkę" fotografa, cenę usługi, sprzęt którym robi, referencje (znaczy ile ślubów zrobił) a zdjęcia jakie by nie były to zawsze są na nich młodzi, rodzice, goście... czyli jest ok.
    Nie mówię że tak jest zawsze, ale przynajmniej w mniejszych miejscowościach to bardzo częste. Robiąc ślub, dla siebie dbam o to żeby zdjęcia były dobre, a dla klienta, żeby wszyscy ważni gości byli uwiecznieni z odpowiednią częstotliwoscą...
    N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
    D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9

    pozdrawiam
    Paweł

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pawel Pawlak Zobacz posta
    Nie napawa mnie to radością, ale niestety znaczaca (delikatnie ujmując) cześć klienteli fotografa ślubnego najpierw zwróci uwage na "gadkę" fotografa, cenę usługi, sprzęt którym robi, referencje (znaczy ile ślubów zrobił) a zdjęcia jakie by nie były to zawsze są na nich młodzi, rodzice, goście... czyli jest ok.
    Nie mówię że tak jest zawsze, ale przynajmniej w mniejszych miejscowościach to bardzo częste. Robiąc ślub, dla siebie dbam o to żeby zdjęcia były dobre, a dla klienta, żeby wszyscy ważni gości byli uwiecznieni z odpowiednią częstotliwoscą...
    Wiem ze jest tak, ze trzeba umiec sie sprzedac, ale nie wciskajmy ludziom zdjec ktore moze zrobic kazdy glupi. Jak cos robimy to robmy dobrze!!!
    Odnosnie sprzetu to zauwazylem tendencje do patrzenia kto czym robi - kilka zlecen mi ucieklo bo robie tylko D50, na szczescie sluby robie rzadko, a w mojej pracy nie patrzy nikt na sprzet tylko na zdjecia!!!

  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez TomK Zobacz posta
    zauwazylem tendencje do patrzenia kto czym robi
    ja nie zauważyłem takiej tendencji bo większość klijentów uważa że jak "aparat jest duży to pewnie dobry"
    jako że nie mam gadki papugi, muszę sie podpierać zdjęciami które daję ludziom w formie przeglądarki (taki kręciołek z kilkuset różnymi zdjęciami z menu dvd. Oglądają to w domu i jak im sie podoba to działamy. na umowie dostają pelną informację co sprzedaję i ile czego będzie. Tym sposobem nie ma zaskoczenia że "ja myślałem że to będzie inaczej wyglądało !) i to jest uczciwy sposób zdobycia klijenta, bez jałowego pieprzenia jaki to jestem wybitny artysta, no prawie najlepszy w całym powiecie

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wilus Zobacz posta
    ja nie zauważyłem takiej tendencji bo większość klijentów uważa że jak "aparat jest duży to pewnie dobry"
    jako że nie mam gadki papugi, muszę sie podpierać zdjęciami które daję ludziom w formie przeglądarki (taki kręciołek z kilkuset różnymi zdjęciami z menu dvd. Oglądają to w domu i jak im sie podoba to działamy. na umowie dostają pelną informację co sprzedaję i ile czego będzie. Tym sposobem nie ma zaskoczenia że "ja myślałem że to będzie inaczej wyglądało !) i to jest uczciwy sposób zdobycia klijenta, bez jałowego pieprzenia jaki to jestem wybitny artysta, no prawie najlepszy w całym powiecie
    No wlasnie o takie podejscie mi chodzi. Pokazujesz dorobek i klient sam decyduje czy chce ciebie czy nie. A nie sprzedanie siebie przez "gadke" a pozniej wielkie rozczarowanie ze zdjecia sa "jakies tam". Na pytanie o sprzet zazwyczaj odpowiadam ze to nie aparat robi zdjecie tylko fotograf.

  8. #18

    Domyślnie

    W niedzielę w Poznaniu były targi ślubne, które odwiedziły tysiące par zamierzających się pobrać. Też myślałem nad dorabianiem poprzez fotografowanie na ślubach, ale najpierw chciałem poćwiczyć gdzieś u znajomych za darmo. Kiedy jednak zobaczyłem stoiska profesjonalistów i ich prace (przynajmniej niektóre) to stwierdziłem, że nawet po zdobyciu jako takiego doświadczenia robiąc zdjęcia za darmo, będzie cholernie trudno przebić się (przynajmniej w Poznaniu). Jak wybieraliśmy z żoną fotografa na nasz ślub (wybraliśmy rewelacyjnego Tomka Tomkowiaka, zapraszam do styczniowego Playboya) to nie kierowaliśmy się jego sprzętem (akurat wtedy nie miał rewelacyjnego) tylko jego portfolio, które jest imponujące. Myślę, że podejście na zasadzie kupię aparat i jakoś to będzie na pewno nie wystarczy, chyba że mieszkasz w Pcimiu Dolnym i będziesz jedynym fotografem w okolicy.

  9. #19

    Domyślnie

    hmm taka moja refleksja - w dobie ogólnodostępnych tanich lustrzanek cyfrowych zbyt wielu wydaje się że wystarczy mieć sprzęt za 5000 i już można śluby robić, od razu, w 5 dni przeczytac instrukcje i będzie OK. otóz nie będzie wcale OK. Ja bawię sie fotografią dobre 10 lat i nie uważam żebym robił na tyle dobre zdjęcia że mogę na wesela czy inne imprezy chodzić zarobkowo. Owszem zażyło mi się robić na 1 ślubie awaryjnie - fotograf jadąc na ślub kolegi miał wypadek i ja robiłem Zenitem TTL z heliosem 58mm + pożyczona lampa z komputerem. Jakiego ja stresa wtedy miałem czy te zdjęcoa dobre wyjdą i wyszły tak że tamtemu fotografowi szczęka opadła.

  10. #20

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mike-POZ Zobacz posta
    W niedzielę w Poznaniu były targi ślubne, które odwiedziły tysiące par zamierzających się pobrać. Też myślałem nad dorabianiem poprzez fotografowanie na ślubach, ale najpierw chciałem poćwiczyć gdzieś u znajomych za darmo. Kiedy jednak zobaczyłem stoiska profesjonalistów i ich prace (przynajmniej niektóre) to stwierdziłem, że nawet po zdobyciu jako takiego doświadczenia robiąc zdjęcia za darmo, będzie cholernie trudno przebić się (przynajmniej w Poznaniu). Jak wybieraliśmy z żoną fotografa na nasz ślub (wybraliśmy rewelacyjnego Tomka Tomkowiaka, zapraszam do styczniowego Playboya) to nie kierowaliśmy się jego sprzętem (akurat wtedy nie miał rewelacyjnego) tylko jego portfolio, które jest imponujące. Myślę, że podejście na zasadzie kupię aparat i jakoś to będzie na pewno nie wystarczy, chyba że mieszkasz w Pcimiu Dolnym i będziesz jedynym fotografem w okolicy.
    Co do tego, to masz calkowita racje
    Kilku fotografow wystawiajacych sie na tych targach jest moimi klientami.
    Tez myslalem o fotografii slubnej, ale jak ogladam ich foty, to zastanawiam sie, czy warto...
    Z powodu ich talentu (gdy naswietlam ich zdjecia) i przeludnienia rynku w Poznaniu:/

    Ale majac troche talentu i glowe na karku zawsze mozna cos rozkrecic!
    Powodzenia autorowi tego topicu

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •