Close

Strona 179 z 1948 PierwszyPierwszy ... 791291691771781791801811892292796791179 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 781 do 1 790 z 19477

Wątek: Humor

  1. #1781

    Domyślnie

    Jest przetarg na "Brame Unijną" w brukseli. Do przetargu startuje Polak,
    Francuz i Niemiec.

    Francuz mówi - ja postawie bramę za 5 tyś. Mam wiedzę, doświadczenie i
    wywiąże się z roboty terminowo.

    Niemiec mówi - ja postawie bramę za 15 tyś. Dobry niemiecki materiał,
    dobra niemiecka praca, wiedza i doświadczenie.

    Polak mówi - ja postawie bramę za 55 tyś.

    Komisja zaczęła się uśmiechać pod nosem no ale formalnie zapytali czemu
    tak dużo. A Polak na to:

    - 25 tyś dla mnie, 25 tyś dla szacownej komisji za pozytywne rozpatrzenie
    mojej prośby i 5 tyś dla Francuza no bo ktoś przecież musi tą bramę
    wykonać

  2. #1782
    Bonzo
    Gość

    Domyślnie

    nie wiem czy to widzieliście już ale polecam ja leżałem prawie na podłodze jak to oglądałem i piałem ze śmiechu razem z nimi

    http://pl.youtube.com/watch?v=2z4bBWRny8A&

  3. #1783

    Domyślnie

    Przychodzi facet do roboty z rozwalonym łbem.
    Co Ci się stało? - pyta kolega.
    - Ano, kurcze, żona mi wczoraj przypieprzyła zamrożonym kurczakiem. O i zobacz jaka szrama
    - czym? kurczakiem?
    - tak, wiesz jaki ona ma zgrabny tyłeczek!? No i wczoraj ubrała taką króciutką spódniczkę, pończoszki samonośne z koronką, majteczki, że prawie nic, eh...... Strasznie to na mnie podziałało. W końcu skłoniła się nisko aby wyjąć kurczaka z zamrazarki, jak zobaczyłem tą zgrabną ładnie opaloną pupkę to nie wytrzymałem i zacząłem się z nią kochać od tyłu.
    Jak ona to poczuła!!! , to się odwróciła i tym zamrożonym kurczakiem przywaliła mi prosto w łeb, aż krew poleciała.- dotknął delikatnie rany
    - jasny gwint, to ona nie lubi kochać się od tyłu? - zapytał zszokowany kolega.
    - nie no, lubi ale nie w TESCO

    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 18-11-2008 o 18:17 Powód: orto.

  4. #1784

    Domyślnie

    Dwóch pijaczkow stoi w bramie vis-a-vis Pałacu Kultury.
    Gdy w budynek uderza lotniarz, jeden z nich komentuje:
    „Jaki kraj, tacy terroryści”.

    Trzej koledzy naradzaja sie przed wspólnym wyjazdem na polowanie:

    - A wiec wyjezdzamy jutro o piatej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynke piwa.

    - A moze dwie?
    - Ostatnio, jak wzielismy dwie, zastrzelilismy psa.
    - No to psów nie wezmiemy.

    - Dobra, a wiec wyruszamy o piatej. Psów nie bierzemy. Zabieramy ze soba strzelby i dwie skrzynki piwa.
    - A moze trzy?
    - Czy nie pamietasz, ze kiedys, jak wzielismy trzy, to ty sam oberwales w noge?

    - Mozemy nie brac broni.
    - W porzadku. Wyjazd o piatej. Psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.

    - A moze wezmiemy jednak cztery?
    - Jak wzielismy kiedys cztery, Mietek, wychodzac z samochodu, przewrócil sie i zlamal sobie reke!

    - Ale przeciez mozemy nie wychodzic z samochodu!
    - Zgoda. Wiec podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piatej rano. Broni i psów nie bierzemy, bierzemy cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy.

    Wieśniacy, widząc, ze małp dookoła jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je łapać. Mężczyzna kupił tysiące małp po 10 dolarów, ale kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszać, wieśniacy zaprzestali starań. Meżczyzna zatem oglosił, ze zapłaci za małpę po 20 dolarów. To sprawiło, ze wieśniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapać małpy.
    Wkrótce populacja małp jednak spadła jeszcze bardziej. Stawka została podniesiona do 25 dolarów, a małp zrobiło się tak mało, ze problemem było w ogóle zobaczyć jakąś małpę, a co dopiero ja złapać. Mężczyzna zatem ogłosił, ze kupi małpy po 50 dolarów za sztukę! Ponieważ jednak musiał udać się do miasta w ważnych interesach, jego asystent pozostał w wiosce, aby prowadzić skup w jego imieniu. Pod jego nieobecność asystent zaproponował wieśniakom:
    'Popatrzcie na te ogromną klatkę i te wszystkie malpy, które zebrał.
    Sprzedam je wam po 35 dolarów, a gdy meżczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolarów.' Wieśniacy wydobyli wszystkie swoje
    oszczedności i wykupili wszystkie małpy.
    I nigdy więcej nie zobaczyli ani owego mężczyzny, ani jego asystenta, tylko wszędzie małpy. Witajcie na Wall Street.....

    Jak funkcjonuje pigułka antykoncepcyjna? To proste:
    1. Kobieta bierze pigułki a następnie wydala je wraz z moczem
    2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa
    3. Bociany nie znajdują żabek na polach więc giną z głodu
    4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.

    Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJĄ
    TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim muskularny Turek:

    - Ty, a w dziób chcesz?

    - To jest pierwszy z waszych problemów - agresja. Ciągle szukacie zwady,
    nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin
    wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.

    - No, teraz się z tobą policzymy - warknęli.

    - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie
    potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie
    zwoływać wszystkich "swoich".

    - Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.

    - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze
    na strzelaninę przychodzicie z nożami.

    Facet dostal sie do nieba I Po paru dniach, mocno rozczarowany idzie do
    Sw.Piotra na skarge:
    - czy to juz wszystko, co ma mnie spotkac Po uczciwym zyciu, czy nic
    wiecej nie bedzie sie dzialo, tylko te pienia anielskie I nudy na
    budy?
    - No nie, mowi Sw.Piotr, co jakis czas mamy wycieczki. Najblizsza bedzie
    w
    przyszla sobote, do piekla.
    Facet nie mogl sie doczekac soboty, zapisal sie I pojechal.
    W piekle nie wierzyl wlasnym oczom: jak w Monte Carlo - ruletka sie
    kreci,
    panienki piekne, trunki sie leja, a na scenie jazz przygrywa...
    Wrocil napalony I mowi do Sw.Piotra, ze postanowil przeniesc sie na
    stale.
    - Owszem, jest to mozliwe, odrzekl mu Piotr, ale tylko raz. Jesli
    podejmiesz taka decyzje, to nie ma juz powrotu.
    - Nie ma sprawy, mowi facet, jestem zdecydowany na 100%.
    Odtransportowali go do piekla, wchodzi I coz widzi? - kotly, smola,
    jeki,
    lancuchy...
    Leci zdenerwowany do Lucyfera, opisuje co widzial na wycieczce, a co
    zastal teraz...
    A diabel mu na to: - Widzisz kochany, Bo co innego TURYSTYKA, a co
    innego
    EMIGRACJA...!
    Nie jestem szumofobem, używam cropa i jak potrzebuje wysokiego ISO.
    Tamzooka 150-600, T 300 2.8 kenko TC 1,4 2,0

  5. #1785

    Domyślnie

    Australia. Leniwe popołudnie. Spotykają się dwie kangurzyce:
    -Cześć Hela!
    -Cześć Zocha!
    -Słyszałaś? Jadźkę wczoraj ludzie złapali...
    -No co ty?
    -No mają ją wywieźć do ZOO do Europy... do tej... jak tam to się nazywa ... o już wiem do Polski!
    -Uuuu... no to Jadźka ma przerypane.
    -Czemu? Żarcia pod korek. Klimat spoko i podobno samców sporo, bo ona na rozpłodówkę jedzie.
    -Zapomnij! Żaden jej nawet nie ruszy.
    -Czemu?
    -A bo to taki dziwny kraj. Nosisz torebkę - jesteś pedałem...

    >>>>

  6. #1786

    Domyślnie

    Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasie ze szkoły.
    Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza - o powieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach , o połamanych meblach w szkole itp.
    Ojciec wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze ... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp. Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało.
    Jaś na to:
    - "Ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec! Tam się z ludźmi nie *******ą!"


    *************


    Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini. Jest wychudzony, ledwie stoi na łapkach,
    oczka ma podkrążone...
    Zaniepokojona mama-niedźwiedzica pyta:
    - Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam?
    - Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji...
    Ostatnio edytowane przez DonMaliniacco ; 19-11-2008 o 01:00 Powód: Dopisany drugi :)

  7. #1787

    Domyślnie

    <Desmond> btw nie masz w domu na zbyciu takich pudełeczek na CD/DVD typu "cake" (z patykiem w środku, co sie na nie płytki nakłada) ?
    <Thrackan> Niech zgadnę, chcesz zrobić obiektyw typu tilt/shift?
    <Desmond> nie
    <Desmond> pudełka na płyty potrzebuje

  8. #1788
    D700,D300,N12-24 f4,N24-70 2.8,N28-70 2.8 ,N70-200 VR,AFS N50 1.4,N35 1.8 ,Sb800,sb900 ,manfrotto055d+486RC2

  9. #1789

  10. #1790

    Domyślnie

    Jasio: Mamusiu, mamusiu, zobacz, biegam w kółeczko!
    Mama: Zamknij się gnoju, bo ci drugą nogę przybiję do podłogi!


    Mąż do zony:
    - Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję - rozwiodę się z Tobą!
    Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnym stosunku pyta męża:
    - Już mam jęczeć?
    - Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
    Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
    - Teraz jęcz, teraz!!!
    Żona:
    - Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał...

Strona 179 z 1948 PierwszyPierwszy ... 791291691771781791801811892292796791179 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •