Szukaj
Tzn. wysłać „wybrankę serca” do fryzjera w celu poprawy nastroju?
Żeby nie było OT.
Na lazurowe wody zatoki wpływa statek. Po chwili do brzegu wyspy przybija szalupa z ekipą badaczy. Gdy dno zaszorowało po miałkim piasku plaży, spośród palm porastających nabrzeże wychodzi brodaty mężczyzna prowadzący za rękę kilkuletniego chłopca. Dwójce ludzi towarzyszy małe stadko kóz.
– Jestem Robinson Cruzoe, mój statek rozbił się tu kilka lat temu – przedstawia się odziany w skóry brodacz. Brzdąc zaś wstydliwie grzebie piętą w piasku zerkając ciekawie na wychodzących z łódki ludzi.
– A ty chłopczyku jak masz na imię? – pyta jeden z badaczy.
– Mieeeeeeeetek.
Zostawmy koze na chwile (niech sobie odpocznie) ja tymczasem proponuje indyki (DOBRY KAWAL OPOWIEDZIAL SWOJA DROGA)
![]()
hahahahha
leże i kwiczę...
znaczy gulgam![]()
Człowiek uczy się na błędach - a jak nie, to dostaje po pysku...;p
Posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniachâ W.B.Yeats
Skontaktuj się z nami