Nie potrafię teraz znaleźć źródła, ale na którymś z branżowych forów, było opisane, że to jakiś kompletnie przypadkowy człowiek, który właził wszystkim przed kamery i wygadywał różne rzeczy - powiedzcie sami, czy strażak/ratownik zachowywał by się jak katarynka? Wszystkie wozy transmisyjne były zaparkowane tam, gdzie ustaliła wcześniej policja.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami