Test na chińczyka
Jeśli nie możesz przeczytać to znaczy że nie jesteś chińczykiem
Dotknij palcami kącików oczu rozciągnij na boki …aby mieć skośne oczy…
I przeczytaj … to działa
Szukaj
Test na chińczyka
Jeśli nie możesz przeczytać to znaczy że nie jesteś chińczykiem
Dotknij palcami kącików oczu rozciągnij na boki …aby mieć skośne oczy…
I przeczytaj … to działa
Podpis zgodny z regulaminem forum
Tamże siedzi dwóch dziadków przed domem na ławce, pogadują sobie o tym i tamtym, zeszło na choroby, jeden kwęka, że go boli to i tamto, a drugi nic, uśmiecha się błogo. Wtedy ten pierwszy pyta:
- A ty jak się czujesz?
Na co drugi:
- Ja? Jak nowonarodzony!
- Jak to?!
- A tak... Bo widzisz - nie mam włosów, nie mam zębów... I przed sekundą zeszczałem się w gacie...
Krzysztof Paszkiewicz
Rozmowa w sprawie pracy:
- A jak wygląda u pana sprawa języków obcych?
- Znakomicie! Poza polskim wszystkie języki są mi obce!
Przychodzi baba do lekarza z książką w ustach. Lekarz pyta:
- Co pani jest?
- Facebook.
Reklama TV
Facet kładzie zegarek na ziemi, przejeżdża po nim rower. Facet podnosi zegarek, pokazuje - zegarek jest w stanie idealnym. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Facet kładzie zegarek na szosę, przejeżdża po nim ciężarówka, facet podnosi zegarek - nie ma na nim nawet drobnej rysy. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Facet kładzie zegarek na torze kolejowym, przejeżdża po nim pociąg, facet go podnosi - zegarek jak nowy. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Facet kładzie zegarek na kamieniu i wali młotkiem. Zegarek rozsypuje się w drobny mak. Głos zza kadru: "To jest młotek firmy Bosch"
Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka, około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10 kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"
Dyrektorka przedszkola postanowiła odmalować wszystkie stare sale. Nie miała jednak pomysłu na kolor farby, kazała więc wszystkim przedszkolankom zapytać dzieci, jakie barwy podobają im się najbardziej.
Jedna z nich zaczęła więc pytać podopiecznych:
- Karolinko, jak sądzisz, na jaki kolor możemy pomalować naszą salę?
- Na różowo!
Pani pyta kolejne dziecko:
- A ty, Mateuszku, jak myślisz?
- Na niebiesko!
Spytała też małego Jasia:
- A tobie, Jasiu, jaki kolorek by się spodobał?
Mały się zamyśla, po czym odpowiada:
- Północną ścianę to bym pomalował na niebiesko, południową na czerwono, wschodnią na różowo, zachodnią na pomarańczowo, i jeszcze przez środek tego wszystkiego pie*dolnął bym taki zielony pasek.
Pani, przerażona słownictwem Jasia, kazała mu przyjść do przedszkola z rodzicami.
O umówionej godzinie zjawia się Jaś z ojcem. Pani każe powtórzyć Jasiowi to, co powiedział, ze wszystkimi szczegółami. Ojciec pozieleniał.
- Jasiu, jak mogłeś! Nie spodziewałem się tego po tobie! Wiesz, jak by to chu*owo wyglądało!?
POZDROWIENIA
'' Fotografie są jak cebula --- mają warstwy '' Shrek
Turystka zabłądziła w górach. Po paru dniach wyczerpaną i odrętwiałą
znalazł pewien góral. Zabrał ją do chałupy nakarmił ogrzał i jak to w
takich sytuacjach bywa, turystka zaproponował mu w podzięce seks, z czego
góral skwapliwie skorzystał. Seks był tak niezwykły, że kobieta wręcz
zakochała się w jurnym mieszkańcu Tatr (można rzec, że "od pierwszego
wejrzenia"). Ponieważ z natury lubiła mieć wszystkie sprawy uregulowane
natychmiast, zaproponowała mu małżeństwo.
- Nie mogą - odparł baca - mam żonę, siedmioro dzieci, ino że są na hali.
Ale może chciałabyś wyjść za mojego młodszego brata?
- A on jest równie świetny co ty w seksie?
- Aaa tego to nie wiem - powiedział góral - ale jak kiedyś wyruchał
niedźwiedzicę to ona nam teraz trzy razy do roku miód przynosi
Młoda para wróciła z podróży poślubnej wyrażnie skłócona.
Ojciec pana młodego delikatnie wypytuje co się stało.
- Tato, to już koniec - mówi pan młody - Jak tylko skończyliśmy się
kochać odruchowo położyłem na jej poduszce 200zł.
- No trochę niezręcznie wyszło, ale twoja żona nie myślała chyba że byłeś
święty przed ślubem. Na pewno się wszysto ułoży. - uspokaja ojciec.
- Nie w tym problem tato. Ona odruchowo wydała mi 50zł reszty.
Wchodzi kobieta do apteki i mowi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz
- Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
- Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet
w przypadku gdy seksi się z inną kobietą.
Na to kobieta wyciaga zdjęcie na ktorym jej mąż kocha się z żoną
aptekarza.
- O! - mówi aptekarz- nie wiedziałem , że ma pani receptę...
Miedzynarodowy wyscig kolarski. Peleton wlasnie zbliza sie do
ostatniego odcinka wyscigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie wiadomo
dlaczego rozlal na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na kolarzy
duza sliska plama.
Alez sie bedzie dzialo!
Wpadaja pierwsi zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim
okrzykiem i gracja rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki Ziemi.
Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownice roweru, bierze szturmem,
przelatuje nad nia i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o
ziemie. Sekundy pózniej Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa
sie z roweru i zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego bicykla.
Nastepnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile
balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tesknie
ulice. Wloch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy rozplaszczony
na asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwile walczyl
próbujac utrzymac sie na siodelku wierzgajacego roweru, jednak podobnie
jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo.
Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji,
tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich, wzial sie i
zwyczajnie wyjebał.
Siedzi Jasio na kibelku i ma zatwardzenie. Napina sie, poci z wysilku i
steka. Zosia uslyszawszy te dzwieki zrobila mu psikusa - zgasila swiatlo. Nagle
slyszy przerazliwy wrzask Jasia... otwiera szybko drzwi a Jasio zdejmuje rece z
oczu i mowi...
- Ja pie..ee! Myślałem, że mi oczy strzeliły!
Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytuki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z
dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz kochanie w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoje by parę dostać.
Babcia pomyślała na to: "To bardzo miło z ich strony - też postoje to może
jakieś dostane". Jak pomyślała tak zrobiła - ustawiła
się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczeli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich
doszedł do babci strasznie się zirytował i zapytał:
- Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje rade?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuje do sucha...
Egzamin wstepny na studia:
- Prosze powiedziec, dlaczego obraca sie silnik elektryczny? - pyta egzaminator.
- Bo jest elektrycznosc.
- I to ma byc odpowiedz? Dlaczego w takim razie zelazko sie nie obraca - tez jest elektryczne!
- A bo ono nie jest okragle.
- No a kuchenka elektryczna - okragla przeciez, czemu sie nie obraca?
- To z powodu tarcia - nózki przeszkadzaja.
- No dobrze, a zarówka? Okragla! Gladka! Bez nózek! Czemu zarówka sie nie obraca?
- Obraca sie, jak najbardziej!
- ???!!!
- Przeciez jak pan profesor ja chce wymienic, to co pan robi? Obraca ja pan!
- Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przeciez ja ja obracam, nie ona sama!
- No widzi pan, bo samo z siebie nic sie nie obraca! Taki silnik elektryczny na przyklad potrzebuje do tego elektrycznosci.
Opowiada Woskowinek:
Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać
Na to Próchniaczek:
do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić...
....Dołącza się Grzybek pochewka:
A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę ...
Na to wyrywa się Próchniaczek:
o! Tego gnoja to ja też znam!
Fazy życia mężczyzny:
Wiek Napój:
17 piwo
25 wodka
35 szkocka
48 podwojna szkocka
66 tran
Wiek Uwodzicielski tekst:
17 Moi starzy wyjechali na weekend.
25 Moja dziewczyna wyjechala na weekend.
35 Moja narzeczona wyjechala na weekend.
48 Moja zona wyjechala na weekend.
66 Moja zona nie zyje.
Wiek Ulubiony sport:
17 seks
25 seks
35 seks
48 surfowanie po kanalach telewizji
66 drzemka
Wiek Definicja pomyslnej randki:
17 "jezyczek"
25 "sniadanie"
35 "Nie opoznila mojej godziny terapii."
48 "Nie musialem sie spotkac z jej dziecmi."
66 "Wrocilem do domu zywy."
Wiek Ulubiona fantazja:
17 strzelic gola po gwizdku
25 seks w samolocie
35 stworzyc trojkacik
48 przejac firme
66 Szwajcarska pokojowka/Seksualny
niewolnik pielegniarki
Wiek Idealny wiek aby sie ozenic:
17 25
25 35
35 48
48 66
66 17
Wiek Idealna randka:
17 Uniknac horroru przy placeniu.
25 "Podzielic czek zanim pojdziemy do mnie"
35 "Wpadnij do mnie."
48 "Wpadnij do mnie i cos ugotuj."
66 Seks w samolocie firmy, w drodze
do Las Vegas.
Fazy zycia kobiety:
Wiek Napoj:
17 Cooler alkoholowy
25 Biale wino
35 Czerwone wino
48 Dom Perignon
66 Kieliszek Jack'a Daniels'a z Napkin
Wiek Wymowki na randke:
17 Musialam umyc wlosy.
25 Musialam umyc i wetrzec odzywke we wlosy.
35 Musialam ufarbowac wlosy.
48 Staszek musial ufarbowac mi wlosy.
66 Staszek musial ufarbowac mi peruke.
Wiek Ulubiony sport:
17 zakupy
25 zakupy
35 zakupy
48 zakupy
66 zakupy
Wiek Definicja udanej randki:
17 "McDonalds"
25 "Darmowy posilek"
35 "Diament"
48 "Wiekszy diament"
66 "Spokoj jak w piatek popoludniu"
Wiek Ulubiona fantazja:
17 wysoki, przystojny brunet
25 wysoki, przystojny brunet z pieniedzmi
35 wysoki, przystojny brunet z pieniedzmi
i z mozgiem
48 facet z wlosami
66 facet
Wiek Idealny wiek na zamazpojscie:
17 17
25 25
35 35
48 48
66 66
Wiek Idealna randka:
17 On proponuje zaplacic.
25 On placi.
35 On przygotowuje sniadanie nastepnego
dnia rano.
48 Nastepnego dnia rano on przygotowuje
sniadanie dla dzieci.
66 Jest w stanie przezuc sniadanie.
Zakonnica w barze:
- Setę czystej poproszę.
Barman się tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
- Setę czystej poproszę.
Barman zdziwiony, co to druga seta? ale nic leje. Po chwili zakonnica:
- Setę, jeszcze jedną.
Na to barman nie wytrzymał:
- Ależ siostro, czy to wypada.
Na co zakonnica:
- Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to się chyba zesra...
Przychodzi dziewczyna do spowiedzi.
- Grzeszę co noc - mówi do księdza.
- Ale jak? - pyta spowiednik.
- No.. rozbieram się... leżę naga... i tak wodzę paluszkiem...
- I co?! - pyta ksiądz.
- Najpierw piersi..., później schodzę niżej... niżej...
niżej... najniżej...
- I....?! I CO DALEJ...?
- I wydłubuję brud spomiędzy palców i wącham.
Mysliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedzwiedzia polarnego. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia się niedzwiedz. Mysliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwile na ramieniu czuje łapę,odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Mis mówi:
- Wiesz stary, my tu mamy takie zasady, że jak ktos na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy.
Co powiedział to zrobił. Mysliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. No ale minał rok, mysliwy znowu pojechał na biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedzwiedz.
Mysliwy celuje, celuje, strzelił - nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedzwiedz, który mówi:
- Wiesz stary zasady znasz, co ja ci będę tłumaczył.
Mysliwy się totalnie w****ił. Wrócił do domu i cały czas trenował. Minał rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił się niedzwiedz. Mysliwy celuje, pół godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedzwiedz, który mówi:
- Stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz polować..
Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
Kobietę poproszę.
Czarną czy białą?
Białą.
Chrześcijankę czy Muzułmankę?
To pytanie zbiło faceta z tropu:
A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
Muzułmanki czasem wybuchają...
Ostatnio edytowane przez ASAHI ; 16-05-2010 o 20:22
''Kiedy Ewa miała dość rajskiej nudy, poprosiła Boga o rozrywkę.
Przyprowadził jej zwierzęta, ale nadal nie była zadowolona.
Jeśli stworzę ci mężczyznę, nie będziesz się nudzić, jednak będzie cię źle
traktował, będzie arogancki, ograniczony i agresywny".
Chcę, chcę",
upierała się Ewa. Dobrze, pod jednym warunkiem. Nigdy mu nie
powiesz, że ty byłaś stworzona pierwsza.
To będzie taka tajemnica,
między nami kobietami
Pijany gość siusia w parku. Przechodzi kobieta i mówi: ale bydlę! On
jej na to: spokojnie, trzymam go!
Mężczyzna kroi tabletkę viagry na cztery części.
Podchodzi do niego żona i pyta:
-Co robisz oszalałeś?
On na to:
-Chciałem cię tylko pocałować.
Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.
- Na rybach.
- Złapałeś coś?
- Mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa
pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
N
Teściowa do zięcia:
- Dziś w radiu puścili przebój mojej młodosci!
- "Bogurodzice"?!
N
Jedzie wypasiony Mercedes na pruszkowskich numerach.
W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gość w bagażniku trzęsie się ze strachu, aż popuścił trochę w spodnie. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i facetowi ukazuje się policjant. Biznesmen zbolałym głosem:
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się cieszysz?! Posuń się!
nikony dwa i jakies szkła
Skontaktuj się z nami