Szukaj
opis w fazie przygotowań ...
Oświadczyny:
http://www.youtube.com/watch?v=rDwPt9d2ZhQ
wymagane głośniczki
3 wersje pewnej piosenki:
wersja azjatycka: http://www.youtube.com/watch?v=IsV_d1bzg_8
wersja polska: http://www.youtube.com/watch?v=Li0WNsDW06k
wersja czeska: http://www.youtube.com/watch?v=60og9gwKh1o
wszyscy śpiewają, nie wszyscy wiedzą o czym![]()
Wizyta prazydenta Polski na Ukrainie.
Po części oficjalnej prezydent Juszczenko podchodzi do prezydentowej Kaczyńskiej i pyta:
- A panią czym truli?
D50, N18-70, N70-210, SB-400, cokin + kilka filtrów, orion trekker II, Manfrotto 190xb+804rc2
W pewnej firmie teoretycznie pracowali od, 8:00 do 16:00 ale w rzeczywistości nikt nie przychodził przed 8:30 i nie wyłaził przed 17:00,system działał do czasu zmiany kierownictwa.
Jedna z pierwszych decyzji nowego szefa była "poprawa dyscypliny pracy" sprowadzała się ona do tego, ze obiecano płacić nadgodziny za prace, po 16, ale za to każde spóźnienie powyżej 10 min. miało być odnotowywane w specjalnym zeszycie z wyrysowanymi długopisem rubrykami:
Data, kto, wielkość spóźnienia, powód spóźnienia i "działania podjęte w celu jego minimalizacji.
Ludziom pomysł się nie podobał, ale konkurencyjna propozycja zmiany godzin pracy na 8:30 - 16:30 nie przeszła wiec zaczęli się dostosowywać.
Najbardziej z tego powodu cierpiał jeden facet; 3 lata do emerytury, nieprzeciętny mózgowiec, pełno patentów i wniosków racjonalizatorskich, w ogóle kupa zalet z wyjątkiem punktualności.
No i oczywiście jako pierwszy spóźnił się o ponad 0,5 godziny i musiał się wpisać do zeszyciku.
Jego wpis wyglądał tak:
W rubryce "powód spóźnienia":
Wstałem jak zwykle o 6:30, umyłem się i na chwile poszedłem do sypialni. Popatrzyłem na żonę i dostałem erekcji; w moim wieku takiej okazji już nie można marnować."
W rubryce "działania podjęte w celu minimalizacji spóźnienia napisał:
"zrezygnowałem ze śniadania".
Podobno był to pierwszy i ostatni wpis w zeszyciku...
Trochę człowieka i technika się gubi...
Pozdrawiam, Ewa.
apropo sesji:
http://www.getthemessage.net/index.php?id=MTYzNjE2![]()
Puszki i słoiki...
Dla elektroników:
Ostatnio edytowane przez Zink ; 21-01-2008 o 11:42
Kazimierz Król
Oznaczenia obiektywów
Kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę, która klęczy przed figurą i się modli. Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej się modli. Podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt zdrowasiek do Św. Piotra.
- Ale to jest Św. Antoni, Babciu!
- No żesz k***a mać! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w d**ę poszło się je**ć!
__________________________________________________ ____________________________________
Blondynka samolotem obok bardzo inteligentnego, wszystko wiedzącego biznesmena strasznie lubiącego hazard. Po kilku minutach lotu facet pyta:
- Zagra Pani w coś ze mną?
- Nie, dziękuje.
- A może jednak?
- Nie, nie.
- Nooo, bardzo Panią proszę.
- Ehhh, no dobra.
- No to tak: ja Pani zadaje pytanie i jeżeli Pani nie odpowie, to daje mi Pani 5 dolarów, a jeżeli ja nie odpowiem na Pani pytanie to ja Pani daję 5 tysięcy dolarów. To jak, OK?
- Ehhh, OK.!
No to biznesmen zadaje 1 pytanie:
- Jaka jest odległość między słońcem a księżycem?
Blondynka myśli i myśli:
-Eeeee... mmmm... niestety nie wiem.
Daje mu 5 dolców, po czym sama zadaje pytanie:
- Co to jest: wchodzi pod górkę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Wszystko wiedzący ciągle myśli i myśli i ciągle nie może znaleźć odpowiedzi, więc dzwoni do jednego kolegi, drugiego, trzeciego, żaden z nich nie wie. Cały zdenerwowany, że może przegrać pyta jeszcze wszystkich pasażerów samolotu, ale nikt nie wie. Po kilku minutach nerwówki w końcu się poddał, dał blondynce te 5 tysięcy dolarów i pyta ją:
- To co to jest to co wchodzi pod górę na 2 nogach, a schodzi na trzech?
Na to blondynka daje mu 5 dolarów...
__________________________________________________ ____________________________________
-Pani doktor członek mi nie staje.
Lekarka ujęła członekw dłoń i po chwili członek się naprężył.
- Przecież staje.
- No tak ale nie mam wytrysku!
Dr poruszała trochę ręką i wytrysk nastąpił.
- Wytrysk jest! No to co Pan jeszcze chce?!
- Buzi.
__________________________________________________ ____________________________________
- Zrobiłeś zadanie?
- Proszę Pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko sam w domu robić...
- Siadaj, pała! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę Pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, jedynka! A ty Jasiu zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę Pani?! Mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była,że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.
Reklama banku bph troche inaczej
http://www.team404.com/bph/
Skontaktuj się z nami