Close

Strona 725 z 1948 PierwszyPierwszy ... 22562567571572372472572672773577582512251725 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 7 241 do 7 250 z 19477

Wątek: Humor

  1. #7241

  2. #7242

    Domyślnie

    Uwaga, teraz będzie historia mrożąca krew w żyłach. Mój kolega z pracy był w zeszłym tygodniu w HK i we czwartek miał wrócić. No i wrócił cudem wczoraj. Właśnie mi mail napisał i dostałem zgodę na publikację...

    ---------------


    Generalnie w Hong Kongu wszystko było ok, ale dzień przed wylotem przeczytałem na portalu Gazety, że wybuchł wulkan i w Wielkiej Brytanii odwołano loty. Szybko ustaliłem, że chmura idzie w kierunku lotniska w Helsinkach, gdzie miałem przesiadkę.

    Następnego dnia (piątek, 16 kw.) pojechałem na lotnisko z niepokojem. Oczywiście lot był odwołany. Panienki wręczały pasażerom karteczkę, w której było napisane, że niestety trzeba się skontaktować z infolinią i przełożyć sobie rezerwację na późniejszy termin. Była 6 rano, infolinia była czynna od 9 więc przez trzy godziny próbowałem dowiedzieć sie czy nie da się polecieć inną trasą, np, przez Bangkok, ale oczywiście nie było szans, bo kolejne loty wypadały co chwila.

    O 9 infolinia przywitała mnie sygnałem zajętym, o 10 udało mi się dodzwonić i zaistnieć w kolejce telefonu. O 13 w końcu rozłączyło mnie. Olałem. Włączyłem laptopa i próbowałem kupić inny bilet. Po godzinie szukania znalazłem bilet do Warszawy przez Moskwę za 5 tys. na niedzielę. Okazało się, że w Moskwie chmury nie ma, a dodatkowo przypomniałem sobie, że jest nocny pociąg z Moskwy do Warszawy. Bilet kupiłem, załatwiłem sobie przedłużenie hotelu, wróciłem do miasta. W hotelu okazało się, ze te bilety do Moskwy są już po 15 tysięcy.


    Następnego dnia rano (sobota) czekałem przy kompie i patrzyłem czy nie zamkną Moskwy. O 12 skończył mi sie hotel i pojechałem na lotnisko. Był to start podróży (sobota 6 rano w Polsce). Miałem 12 godzin do samolotu i musiałem jakoś tam przeczekać. No to siedziałem i patrzyłem, czy lot nie będzie odwołany i trochę pracowałem.

    Na szczęście lot nie był odwołany.

    Szczęśliwy stanąłem w kolejce do odprawy, gadając z jednym fajnym Duńczykiem. Po chwili obsługa wywiesiła plakat, że 20 dalszych lotów z Moskwy do miast w Europie jest odwołanych. Mój do Warszawy i Duńczyka też. Nie przejęliśmy się specjalnie, bo obaj chcieliśmy sie przesiąść na pociąg Moskwa-Warszawa, albo zamierzaliśmy czekać tam na lotnisku na otwarcie lotniska w W-wie.

    Przy odprawie okazało się, że nie polecimy, bo nie mamy wizy rosyjskiej. I ponieważ pasażerów jest dużo, nie da się polecieć tylko kawałka trasy. Można wylecieć, gdy docelowy port lotniczy jest czynny. Nasz był nieczynny, a wizy pozwalającej na zatrzymanie sie w Moskwie lub przesiadkę do pociągu nie miałem, pogonili mnie do kolejki od przebukowania biletów, w której terminy zaczynały się 15 maja. Ew. w poniedziałek miałem iść do konsulatu rosyjskiego i złożyć wniosek o wizę, którą pewnie bym dostał po tygodniu.

    Tuż przed zamknięciem odprawy do Moskwy kątek ucha usłyszałem, że lotnisko w Mediolanie jest czynne. Podszedłem i okazało się, że da się przebukować bilet z Hong Kong - Moskwa - Wawa na HK-M- Mediolan. Przebukowałem w ostatnim momencie (system komputerowy się zawiesił), tak, że musiałem biec do samolotu pełną parą przez całe lotnisko Duńczyk za mną już nie dobiegł.

    W Moskwie okazało się, że Mediolan nie czynny, ale za to Rzym już tak. Kolejne przebukowanie. Polecieliśmy po 2h opóźnienia i trasą przez Turcję i Grecję bo przestrzeń lotnicza wielu państw zamknięta była. Lot Moskwa Rzym trwał prawie 6h! Na lotnisku Fiumicino cyrk był taki, że obsługa lotniska rzuciła wszystkie bagaże z 5 lotów na jeden belt, a 8 stało pustych

    W Rzymie kasy pociągowe były oklejone kartkami, że biletów na pociągi nie ma do wtorku (była niedziela po południu). Cudem z grupą zaprzyjaźnionych w samolocie 8 Niemców złożyliśmy się na busa z kierowcą i pojechaliśmy do Monachium (po 300 euro od głowy), potem przesiadłem się na pociąg do Berlina i na drugi do Warszawy. Z Rzymu do domu dotarłem w 28h. Podróż zajęła od soboty od 6 rano, do poniedziałku do 18 Dowiedziałem się też, że jak dotąd nikt inny do Polski nie wrócił.

  3. #7243

  4. #7244

    Domyślnie

    Leon13th
    przekonałeś mnie
    sprzedaję Kwanona = lepiej żeby te ciasteczka były wyśmienite
    fulfrejm

  5. #7245
    Prawdziwi faceci nie jedzą miodu. Oni żują pszczoły.

  6. #7246
    Oszczędny w słowach Awatar laroc
    Dołączył
    08 2008
    Miasto
    Grudziądz/Gdańsk
    Posty
    64

    Domyślnie

    Może nie humor ale zabawna reklama znanego napoju



  7. #7247
    m3
    Gość

    Domyślnie

    Super ten film I jeszcze piosenka mojego ulubionego wykonawcy ^^ Końcówka z Messim wymiata :]

  8. #7248

    Domyślnie

    D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
    www.SALDAT.pl

  9. #7249

    Domyślnie

    No przegenialne! Dawno się tak nie uśmiałem

    Monolog na GG mojego znajomego, który niedawno zamieszkał sam (wygwiazdkowałem wulgaryzmy i poprawiłem interpunkcję)

    A wiesz, **** czego nie lubię w tym całym **** praniu? Wyjmowania z pralki, znaczy wieszania. Bo patrz, jeszcze jestem niby w stanie odnaleźć w mieszkaniu brudne ciuchy, chociaż **** skarpetki zawsze włażą jakoś pod to **** łóżko i się człowiek up**** od podłogi jak chce je wyjąć. No ale to wielki **** jest. Wsadzasz syf do pralki i zastanawiasz się po **** jakiego **** zrobili te milion **** w **** **** programów, kiedy podobno jest tylko jeden? Trzeba 40 stopni nastawić i mieć to w ****. I teraz patrz, piszczy ta **** niemiła, że skończyła, a ja akurat coś robię. No i trzeba ****, bo jak zostawisz to **** trochę **** dłużej, to będzie **** jak krowie spod ****. I ****, myć miskę, bo usyfiona i odkurzać **** suszarkę z ikei. Potem wieszaj to **** ****, wszystko pospada na podłogę i znowu up****... do **** taka robota, **** to.
    Ostatnio edytowane przez nem ; 21-04-2010 o 22:30
    Niestety już nie fotografuję, gdyż każdy jest lepszy ode mnie, ale miło mi pozostać w sympatycznym gronie

  10. #7250

Strona 725 z 1948 PierwszyPierwszy ... 22562567571572372472572672773577582512251725 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •