Close

Strona 704 z 1948 PierwszyPierwszy ... 20460465469470270370470570671475480412041704 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 7 031 do 7 040 z 19477

Wątek: Humor

  1. #7031

    Domyślnie

    Obydwa dobre.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 24-03-2010 o 17:27 Powód: pis. ("oby dwa")
    out of the body
    OM10+S28-70

  2. #7032

    Domyślnie

    Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemię i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, więc postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział:
    - Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześlę wielki deszcz.
    Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na arce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami - ale był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. Noe siedział i płakał, bo nie miał arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał:
    - Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?
    Noe odpowiedział:
    - Panie, coś mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, że chcę budować stajnie dla baranów. Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na lądzie nie chcieli wierzyć. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili np. chodzi o to, że w planach nie są uwzględnione systemy do gaszenia w czasie pożaru. Na moją uwagę, że będę przecież otoczony wodą, przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduję statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić, że na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał się do dymisji. Kiedy powiedziałem, że statku nie muszę transportować, bo będzie i tak otoczony wodą, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkałych. Z drzewa cedrowego musiałem zrezygnować - nie wolno go już ze względów ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moją wzmiankę o tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu sadzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrę - tym razem z województwa. Krótko mówiąc - dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, że nie mogę ich płacić wg taryfy, to rozpoczęli strajk, tak, że budowa arki znów się odwlekała. W międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko, że wmieszał się związek ochrony zwierząt i zabronił mi transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym, musiałem podać cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują również zające. A działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sąsiad do sądu, twierdząc, że buduję prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa a ty zesłałeś deszcz.
    W tej chwili przestało padać, wyszło słońce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i powiedział:
    - Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?
    Bóg odpowiedział:
    - Nie trzeba. To załatwi biurokracja.
    Niestety już nie fotografuję, gdyż każdy jest lepszy ode mnie, ale miło mi pozostać w sympatycznym gronie

  3. #7033

    Domyślnie

    Nie mogę już edytować.

    Może nie humor, ale ciekawostka - jak zachowuje się piłeczka golfowa frunąca z prędkością 250km/h przy spotkaniu z twardą powierzchnią


    Śmieszne zdjęcia z ptaszkami:
    http://damncoolpics.blogspot.com/201...ome-birds.html
    Ostatnio edytowane przez nem ; 24-03-2010 o 11:04
    Niestety już nie fotografuję, gdyż każdy jest lepszy ode mnie, ale miło mi pozostać w sympatycznym gronie

  4. #7034

    Domyślnie

    Skubana nie pękła! Dobre.
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  5. #7035

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nem Zobacz posta
    omg... przy ostatnim padłam, niezłe.

  6. #7036
    Podpis zgodny z regulaminem forum

  7. #7037

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wonito Zobacz posta
    To sie nazywa wyczucie chwili...

    "Amatorzy zbudowali Arke, Profesjonalisci Titanica..."

  8. #7038

    Domyślnie

    Dziki słoń zabił 11 osób.
    Dwunastą była moja teściowa. Słoń przepadł.


    Kobiety tez maja prawo programowac.
    Dlatego kupujemy im pralki ;=)
    out of the body
    OM10+S28-70

  9. #7039

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez U-CUT Zobacz posta
    Kobiety tez maja prawo programowac.
    Dlatego kupujemy im pralki ;=)
    Powiedz to tej pani


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_Rutkowska
    Niestety już nie fotografuję, gdyż każdy jest lepszy ode mnie, ale miło mi pozostać w sympatycznym gronie

  10. #7040

    Domyślnie

    Joanna Rutkowska – polska specjalistka w dziedzinie zabezpieczeń komputerowych , idealnie pasuje do żartu U_CUT-a , pewnie to ta pani tak zaprogramowała pralki że tylko kobiety umieją je obsługiwać
    Posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniach” W.B.Yeats

Strona 704 z 1948 PierwszyPierwszy ... 20460465469470270370470570671475480412041704 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •