Nie całkiem to humor ale bardzo pozytywne więc...
To się nazywa autopromocja: 2010 Self Promo
Casey Templeton z Richmond zajmuje się przede wszystkim fotografią reklamową. Do tej pory nie promował się na dużą skalę a większość jego pracy to były zlecenia.
Chciał jednak pójść dalej i musiał wymyśleć skuteczny marketing by zainteresować sobą i swoją twórczością najlepsze agencje artystyczne. Postanowił więc własnoręcznie przygotować mały zestaw reklamowy dla swoich przyszłych potencjalnych klientów i rozesłał go po całym kraju.
Reakcje ponoć były natychmiastowe i bardzo zachęcające.
Całość tej promocji (300 sztuk) kosztowała jej autora tylko $ 15 000 ale pewnie było warto
Koniecznie obejrzyjcie video na dole strony!
PS
Z zupełnie innej beczki
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami