Nie - wiedział że gdzie canonów kupa to i zdjęcia d..paZamieszczone przez woytec60
![]()
Szukaj
Nie - wiedział że gdzie canonów kupa to i zdjęcia d..paZamieszczone przez woytec60
![]()
Jadą trzy blondynki windą. Nagle coś się zepsuło i winda stanęła między piętrami. Jedna z nich przerażona tłucze w ścianki, ale nic to nie daje. Druga zrezygnowana usiadła w kącie. Wreszcie trzecia po półgodzinnym namyśle mówi:
- To co dziewczyny, krzyczmy razem!!!
A blondynki:
- Razem, razem, razem !!!!
Do sklepu elektromechanicznego wchodzi blondynka i mówi:
- Poproszę przepaloną żarówkę.
- Słucham?
- Przepaloną żarówkę.
- A na co pani przepalona żarówka?
- Potrzebuje do ciemni fotograficznej!
Do sklepu radiowo-telewizyjnego wchodzi blondynka i prosi o radio.
- Czy chciała by pani radio na długie, czy krótkie fale?
- Na krótkie. Mam małe mieszkanie.
Na dworcu PKS blondynka podchodzi do kasy i prosi o bilet do Golędzinowa.
- Normalny? pyta kasjerka.
- A co, wygadam na idiotkę?
Blondynki grają w brydża ostro licytując:
- Pas.
- Pas.
- Dzwonek.
- To ja pójdę otworzyć.
Na dworcowym peronie mężczyzna podchodzi do atrakcyjnej blondynki.
- Za ile...?
Dziewczyna niewiele myśląc wymierza mu siarczysty policzek.
Skonfundowany mężczyzna kończy szeptem:
- ... minut odchodzi pociąg do Ełku?
pozdr.
Z dawnych czasów pamiętam sporo kawałów o milicjantach, oto kilka:
Do księgarni wchodzi dwóch milicjantów
- Proszę jakąś dobra książkę
- Życzą sobie panowie jakieś dzieło czy może być coś lżejszego?
- Może być ciężkie, jesteśmy radiowozem...
Do sklepu z artykułami gospodarstwa domowego wchodzi milicjant. porozglądał się trochę i mówi do sprzedawcy:
- Poproszę ten magnetofon
- Milicjantom nie sprzedajemy!
Milicjant wkurzył się trochę ale że nie był z natury mściwy to wrócił do domu, zamienił mundur na garnitur, kolor włosów ukrył po gustownym beretem, doprawił sobie wąsy i poszedł do sklepu ponownie:
- Poproszę ten magnetofon
- Policjantom nie sprzedajemy!!
Chwila konsternacji...
- Ale dlaczego myśli pan, ze jestem policjantem, przecież ja...
- Proszę pana, to nie jest magnetofon, to jest elektryczna kuchenka dwupalnikowa...
Niektórzy pewnie nie pamiętają ale wtedy magnetofon na wierzchu miał dwie szpule z taśmą, która przwijała się z jednej na drugą przy nagrywaniu i odtwarzaniu po drodze przechodząc przez głowicę...
Przychodzi milicjant do domu, zdjął buty, włozył kapcie, poczłapał do kuchni, otworzył lodówke, zajrzał...i odwrócił sie na pięcie i nie mówiąc ani słowa palnął żone na odlew w twarz.
Potem poszedł do pokoju mamrocząc coś pod nosem...
Nieszczęsna kobita pochlipała cichutko ale następnego dnia zaczęła się zastanawiać, co spowodowało ten atak.
Kiełbasy nie było? Boczku? Piwa?
Wystała się w kolejkach przez cały dzień ale gdy wieczorem mąż wrócił ze służby z uśmiechem wzuła mu kapcie na znużone stopy i zapraszającym gestem skierowała do kuchni.
Mąż znów najkrótszą droga do lodówki. Otworzył, zajrzał...i znów lu kobitę w twarz.
Ta wybuchnęła głośnym płaczem i pyta
- Za co? Zobacz, wszystko ci kupiłam, masz piwko, cielęcinkę na zimno, boczuś, żywiecką...
- Ty mnie tu nie zagaduj kobieto! Ty się zastanów jak ty dom prowadzisz! Ja ciężko haruję a ty co?
Tyle się gada w radiu i telewizji że trzeba oszczędzać, kraj budować a ty co?
Co otworzę lodówkę to tam się światło pali!
Pewien milicjant notorycznie spóźniał się na służbę.
Szefa miał wyrozumiałego więc jego tłumaczenia o problemach z komunikacją pozwalały mu uniknąć konsekwencji.
jednak z czasem nawet wyrozumiały szef miał dość. Jako, ze nie chciał chłopu robić krzywdy to załatwił mu mieszkanie w nowo wybudowanym, 12-to kondygnacyjnym bloku, akurat naprzeciw budynku Komendy.
Wydawałoby się, ze spóźnienie znikną a tu nastąpiło coś wręcz przeciwnego, milicjant spóźniał się nadal i to po trzy, cztery godziny.
Miarka się przebrała, wylądował na dywaniku:
- Sierżancie, wasze spóźnienia już przekraczają wszelka miarę! Mówiliście, ze tramwaj jest rzadko, autobus się spóxnia to załatwiłem wam mieszkanie pod samym nosem a wy co? jest jeszcze gorzej!
- Ja przepraszam panie kapitanie ale to nie moja wina...
Widzi pan kapitan, ja dostałem mieszkanie na dziesiątym piętrze i tam jest taka winda...
- No i co? To jeszcze lepiej. Zepsuta czy co?
- Nie, nie...ale na niej jest tak tabliczka i tam pisze: "Ładowność: 8 osób albo 600kg".
Ja czasem muszę i parę godzin czekać aż się te osiem ludzi uzbiera a jeszcze ile się muszę nasiłować, żeby mi pojedynczo nie poodjeżdżali...
Kawały z brodą ale może młodsi nie słyszeli![]()
Ostatnio edytowane przez woytec60 ; 26-01-2010 o 16:11
pozdrawiam, Wojtek
Z kawałów o milicjantach to i ja pamiętam jeden:
Wchodzi milicjant do biblioteki, a na to bibliotekarka:
-Co, pada?
![]()
Siedzi dwóch policjantów na komendzie. Dzwoni telefon, posterunkowy odbiera. Po krótkiej rozmowie zapisuje coś w książce i bierze miotłę. Zamiótł komisariat, rozebrał się do naga i wybiegł na dwór. Drugi policjant zdziwiony zagląda do książki a tam wpisane "zamieć i gołoleć na E7"![]()
Sony Alfa 65 Coolpix 4200 + Tachimetr Nikon NPL352
Producent broni umarł i poszedł do nieba. Przy wejściu wita go osobiście Pan Bóg:
- Witaj człowieku. Czy robiłeś w życiu coś złego?
- Broń Boże
W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu. Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza. Średni Rycerzu - pomóż etc. Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza. Mały Rycerzu - pomóż etc. Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi. Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier.....!
Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela:
- Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów:
- Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
- Wystrzel jeszcze raz!!
- Dobrze, ale to już ostatnia strzała!
Dobrze ubrany biznesmen idzie ulicą i mały, umazany sadzą chłopiec pyta go z respektem:
- Proszę pana, może mi pan powiedzieć, która jest godzina?
Korpulentny facet zatrzymał się, ostrożnie rozpiął płaszcz i marynarkę, wyciągnął zegarek z kieszeni kamizelki, spojrzał na niego i powiedział:
- Za piętnaście trzecia, młody człowieku.
- Dziękuję - powiedział chłopiec - Dokładnie o trzeciej możesz mnie pocałować w dupę!
Po tych słowach malec zaczął uciekać, a wzburzony biznesmen ze łzami złości zaczął go gonić. Nie pobiegł daleko, kiedy zatrzymał go kumpel.
- Czemu tak biegasz w twoim wieku? - pyta kumpel.
Zadyszany biznesmen rzuca w furii:
- Ten bachor spytał mnie, która jest godzina, a kiedy mu powiedziałem, że jest za piętnaście trzecia, powiedział mi, że dokładnie o trzeciej mogę pocałować go w dupę!
- No to po co się śpieszysz? - mówi kumpel - Masz całe dziesięć minut.
Wchodzi gość do restauracji. Prosi o kartę dań.
Kelner podaje klientowi menu i odchodzi.
Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada.
PYTANIE:
Z jakiego kraju pochodzi gość?
ODPOWIEDŹ:
Z Jemenu
Mucha ma sześć nóg.
Oderwałem musze jedną nogę:
- Mucha idź.
Mucha idzie. Oderwałem drugą:
- Mucha idź.
Mucha idzie. Oderwałem trzecią, czwartą, piątą i to samo. Oderwałem musze szóstą nogę:
- Mucha idź.
Mucha nie idzie.
Wniosek:
Po oderwaniu musze wszystkich nóg mucha ogłuchła.
Puk Puk!
- Kto tam?
- Diabeł
- Nie wierzę
- Jak Boga kocham
- Żebyś wiedział, jak mi się nie chce iść do tych Kowalskich...
- A myślisz że mnie się chce? Ale wyobraź sobie, jak oni się ucieszą, gdy nie przyjdziemy.
- Masz rację - idziemy!
Kat do skazańca:
- Masz ostatnie życzenie?
- Tak? Mogę zaśpiewać piosenkę?
- Zgoda, ale tylko jedną.
- Pięćdziesięciu Murzynów, w spodenkach na szelkach...
pozdr.
Ostatnio edytowane przez linkil ; 26-01-2010 o 22:35
Mi najbardziej podobal sie ten :
Jasiu przyglada sie milicjantowi....
- co chlopczyku, podoba ci sie mundur milicjanta ?
- nie prosze pana
- to moze moj pistolet?
- nie prosze pana
- juz wiem, pewno tez chcesz zostac milicjanten?
- nie prosze pana, ja sie dobrze ucze![]()
D700,D200, F100, F, F2, F3, EL, FE2, Nikkormat FT2, Nicca Tower, Canon A1, F1, FTb, Olympus E1, OM1, OM10, Kodak 35, Pentax SP2, ME, Ricoh KR, 500G, Fuji i ZenitE
Zrób sobie SPA w łazience
Od pewnego czasu czasopisma kobiece pełne są artykułów poradniczych dotyczących SPA w łazience. Kobiety to czytają, stosują, porównują, i nawet nie wiedzą, że SPA w łazience wymyślił facet, który chciał w spokoju obejrzeć mecz.
Skontaktuj się z nami