Close

Strona 64 z 1948 PierwszyPierwszy ... 14546263646566741141645641064 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 631 do 640 z 19477

Wątek: Humor

  1. #631

    Domyślnie

    To właśnie królik.
    Ty tępy ćwoku!
    Co?
    Ale nas nabrałeś!
    To nie jest zwyczajny królik.
    To najbardziej ohydny, okrutny i zły gryzoń,
    jakiego kiedykolwiek widziały wasze oczy.
    Ty głupi cycu!
    Całą zbroję sobie osrałem ze strachu.
    Ten królik ma skok na milę.
    To morderca.
    - Wypchaj się!
    - Już on wam pokaże.
    Ty dupku żołędny!
    - Ostrzegam was.
    - A co on mi zrobi, ugryzie w zadek?
    Ma wielkie zębiska...
    umie skakać...
    - Spójrzcie na te kości!
    - Jazda, idź i zetnij mu głowę.
    Dobra.
    Za chwilę zjemy gulasz z królika.
    Patrzcie! Jezu Chryste!
    - Ostrzegałem.
    - Znów się zesrałem.
    Ostrzegałem was, ale nie chcieliście słuchać?
    O nie, to nic...tylko mały, niewinny króliczek, no i co?
    Zawsze jest tak samo. Zawsze, powtarzam...
    Zamknij się!
    Naprzód!
    Uciekajmy!
    Ilu straciliśmy?
    - Gawain.
    - Ector.
    - I Bors. To pięciu.
    - Trzech.
    Trzech. Lepiej nie ryzykujmy następnego ataku.
    Ten królik to dynamit.
    Może go zmylimy, jeśli uciekniemy dalej?
    Zamknij się.
    Lepiej idź i zmień zbroję.
    Zwymyślajmy go. Zdenerwuje się i popełni jakiś błąd.
    Jaki?
    No...
    Czy mamy łuki?
    - Nie.
    - Ale mamy Święty Granat Ręczny.
    - Naturalnie. Święty Granat Ręczny z Antiochii.
    Jedna ze świętych relikwii, które ma przy sobie brat Maynard.
    Bracie Maynard. Przynieś nam Święty Granat Ręczny.
    - Jak to... Jak to działa?
    - Nie wiem, Panie.
    Zajrzyjcie do "Księgi Uzbrojenia".
    Uzbrojenie, rozdział drugi, wersety od 9 do 21.
    "I Święty Attyla wzniósł granat wysoko mówiąc...
    'O Panie, błogosław ten granat ręczny...
    który rozniesie nieprzyjacioły twe na malutkie kawałeczki...
    w łasce twojej.'
    A Pan skrzywił się w uśmiechu...a ludzie spożywać poczęli owce, leniwce...
    karpie, orangutany, płatki śniadaniowe, przetwory owocowe..."
    Streszczaj się, bracie.
    I Pan powiedział...
    "Wpierw wyjąć musisz świętą zawleczkę...potem masz zliczyć do trzech...
    nie mniej, nie więcej. Trzy ma być liczbą do której liczyć masz...
    i liczbą tą ma być trzy. Do czterech nie wolno ci liczyć, ani do dwóch...
    masz tylko policzyć do trzech. Pięć jest wykluczone.
    Gdy liczba trzy jako trzecia w kolejności osiągnięta zostanie...
    wówczas rzucić masz Święty Granat Ręczny z Antiochii...
    w kierunku wroga...
    co naigrawał się z ciebie w polu widzenia tego, a on kity odwali".
    Trochę człowieka i technika się gubi...

    Pozdrawiam, Ewa.

  2. #632

    Domyślnie

    Monty Python Flying Circus i poszukiwanie Świętego Graala


    To ja zacytuję też coś z tego filmu, tylko że z pamięci, więc może być niedokładnie.
    Król Artur przejeżdżał przez wioskę i jeden wieśniak widząc to mówi do drugiego:
    - Kto to?
    - Nie wiem, pewnie król.
    - Dlaczego?
    - Bo nie jest obesrany.

    Cały film jest cudowny. Oczywiście w tłumaczeniu śp. Beksińskiego.
    The pięćdziesiąt
    Chciałbym mieć kilka szkieł ostrych niczym kieł.

  3. #633

    Domyślnie

    Byłem niedawno w sklepie X i usłyszałem rozmowe:
    - robisz zdjęcia w JotPeGach czy w RAWach?
    - nie no w jotpegach, w rawach przeciez nie ma sensu, prawie żaden program tego nie otwiera...
    Pozdrawiam
    Dariusz O.

  4. #634

  5. #635

    Domyślnie

    Chyba nie było
    http://pl.youtube.com/watch?v=bCkATswP3Ls
    Może to do wątku o D3 dać
    Nikon D80; Nikkor 18-200 VR; Jupiter 135/3,5; mieszek; SB-800... i tyle...

  6. #636

    Domyślnie

    PRZEPIS

    Najlepsze Na Świecie Świąteczne Ciasto Owocowe
    Składniki:
    - 1 kostka masła
    - 2 szklanka cukru
    - 1 łyżeczka soli
    - 4 jajka
    - 1 szklanka suszonych owoców
    - 1 szklanka orzechów
    - sok cytrynowy
    - proszek do pieczenia
    - 3 – 4 szklanki dobrej whisky

    Sposób przygotowania:

    Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky

    jest dobrej jakości. Dobra... prawda? Przygotuj teraz dużą

    miskę, szklankę itp. utensylia kuchenne. Sprawdź czy na pewno whisky
    jest
    taka jak trzeba... by być tego pewnym nalej jedną szklankę i wypij tak
    szybko, jak to tylko możliwe.

    Powtórz operację.

    Przy użyciu miksera elektrycznego ubij kostkę masła na puszystą masę,
    dodaj
    łyżeszke sukru i ubjaj dalej.

    W miedzyszasie zprawdź czy wisky jest na pewno taka jak czeba.
    Najlepiej
    sklaneczke. Otfórz druga butelkie jeźli czeba. Wszuś do mniski dwa
    jajki, obje szlanki z owosami i upijaj je mikserem. Sprawś jakoź wiski
    żepy pootem gośie nie mufili sze jest trojnoca. Wszuś do miszki szyśką
    sul
    jaka masz w domu czy so tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie nie
    ma
    snaszenia so fszuśisz! Fypij skok sytrynnmowy.

    Fymjeszaj fszysko z oszehami i sukrem fszystko jedno i frzudź monki ile
    tam
    masz fdomu, osmaruj piesyk masem i wyklej siasto na plache piesyka, usaw
    ko


    na 350 stofni, saaaamknij źwiszki. Sprawś jakoś fiski sostanej ot
    pieszenia
    siasta i iś spaś.
    SB800 + ciężka torba ( oprócz talentu )

    "lepiej milczeć, wtedy nawet głupca moga wziąć za mędrca"

  7. #637

    Domyślnie

    Żeby nie upadło... ^^'


    To nie jest zwykły przystanek...

    Też kiedyś miałem taki...


    Jakoś nie jestem głodny...




    Stosunki rosyjsko-rosyjskie

    - Dziewuszko, daj mi swój telefon.
    - Co, miłość od pierwszego wejrzenia?
    - Nie, napad!

    Stosunki rosyjsko-rosyjskie

    - Dziewuszko, daj mi swój telefon.
    - Co, miłość od pierwszego wejrzenia?
    - Nie, napad!

    Nanotechnologie po rosyjsku: nanodemokracja

    - Może mi pan powiedzieć, jaka jest różnica między tymi dwoma telefonami?
    - Różnica jest niewielka, to co pani trzyma w prawej ręce to MP3 player a w lewej aparat fotograficzny...

    Estonia. Do spożywczaka wchodzi starszy Rosjanin i łamanym estońskim próbuje poprosić o ćwierć kilo sera. Sprzedawczyni, widząc jego problem, mówi:
    - Niech pan powie po rosyjsku, ja zrozumiem.
    - O nie, 60 lat słuchaliśmy waszego rosyjskiego, teraz wy słuchajcie naszego estońskiego.

    - Kiedy życie okazuje się być wyjątkowo ch@jowe?
    - Kiedy nimfomanka Wam mówi: "Zostańmy przyjaciółmi!"

    - Kiedy ślimak jest najbardziej narażony na kopnięcie prądem?
    - Kiedy spogląda w gniazdko.

    - Jakie są trzy najwspanialsze rzeczy na świecie?
    - Kieliszek przed i papieros po.
    Ostatnio edytowane przez Leon13th ; 11-12-2007 o 03:28
    EQ : Nikon F3 | Nikkor 50/1,5 AiS | F801 | Sony ILCE 7mkIII | Sony 55/1,8 | Sony 35/1,8 | Viltrox 24/1,8 | Canon 135/2,0 L |
    Insta : @pan_portrecik

  8. #638

    Domyślnie

    Okolice Lublina. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-monopolowym "U
    Hanki". Miejscowa elyta odbija owocowe-mocne. Wszyscy ciągną z gwinta -
    jeden nie pije.
    - Dlaczego nie pijesz? - pytają zdziwieni.
    - Nie mogę. Hipnoza i kodowanie... - wyjaśnia abstynent.

    Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji przychodzi
    do abstynenta:
    - Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzować i zakodować... Już nie mogę
    tak dalej... Daj mi adres tego lekarza...

    - Jakiego lekarza? To nasz kowal.

    Facio podziękował i udał się do kowala:
    - Chciałbym przestać pić... Podobno pomaga hipnoza i kodowanie... proszę...

    - Zdejmuj spodnie i wypnij się - odpowiada kowal.

    Facio zdziwił się, ale zdejmuje spodnie i wypina się w stronę kowala. Ten
    przyciąga chłopa do siebie i w żelaznym uścisku dyma go przez pół godziny.
    Wreszcie kończy, podciaga spodnie i mówi:
    - Wypijesz - całej wsi opowiem...
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 11-12-2007 o 22:16
    Krzysztof Paszkiewicz

  9. #639

    Domyślnie

    Ekonet_pth, świetny

    A słyszeliście, że przejście Nelly Rokity z PO do PiS znacząco podniosło poziom intelektualny obu partii?
    FX/DX/CX/www

  10. #640

    Domyślnie

    Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy. Onkolog

    również milczy. Patrzą na siebie pytająco.

    - Kicha. - wydusza z siebie wreszcie facet.

    - Słucham?

    - Kicha.

    - Jaka znowu kicha?

    - Rybka kicha. Chora jest znaczy się.

    - Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem

    onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?

    - Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.
    Pozdrawiam, Michał
    __________________________________________________ ________________________________
    ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę


Strona 64 z 1948 PierwszyPierwszy ... 14546263646566741141645641064 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •