Szukaj
How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
!BLOG
Absolutnie nie jestem rasistą, ale...Co ma murzyn białego?
.
.
.
.
.
Słuchać...![]()
Ostatnio edytowane przez SADPUNK44 ; 05-01-2010 o 23:52
Blondynka pyta blondynkę:
- jak spędziłaś Sylwestra?
- sam zszedł
Mocny film
http://www.liveleak.com/view?i=104_1262535685
Autentyk z serii: "Wyrwane z kontekstu" jako bonus:
Idą sobie dwie starsze panie na spacerze i jedna mówi do drugiej (obie mają poważny wyraz twarzy)
- To może być straszne co teraz Pani powiem, ale młodsza to już Pani nie będzie...
![]()
Może nie takie śmieszne, ale za to prawdziwe...
Posadził niedźwiedź w lesie poletko konopi. Kiedy już konopie obrodziły, postanowił je pilnować noc i dzień.
Wlazł na drzewo i czeka. Szedł sobie po lesie jeżyk....
- Oczom nie wierzę, uszom nie słyszę! - wykrzyknął uradowany gapiąc się na dorodne konopie. Zerwał jedną, spróbował. posmakowało więc zaczął zbierać bukiecik. Niedźwiedź nie zdzierżył. Zlazł z drzewa, podszedł cichutko do jeżyka i walnął go łopatą przez łeb. Jeżyk upadł ogłuszony. Po chwili otrzeźwiał, wstał, pokręcił głową z niedowierzaniem:
- Co za konopia!!! Ale daje kopa!!!
I pobiegł do domu po kosę. Wraca szybko z kosą i dalej - tak szybko jak może, zaczyna kosić niedźwiedzie poletko. Niedźwiedź zgłupiał. Ale po chwili zlazł z drzewa i potraktował jeżyka łopatą. Ten zwalił się na glebę, ale zaraz wstaje i kosi dalej. Niedźwiedź znowu go łopatą! Jeżyk znowu poległ ale jeszcze szybciej się pozbierał i dalej kosi. Znowu dostał łopatą, znowu szybko wstał i uśmiechnięty mruczy pod wąsem:
- Nie spać! Nie spać, K***a! Kosimy, kosimy...
Nauczyciel widzi w czasie lekcji na szkolnym korytarzu chłopca.
- Chłopcze, dlaczego nie jesteś na lekcji? I w dodatku palisz! Jaka klasa?!
Chłopak wydmu****e dym:
- Burżuazja.
Idzie Zenek do domu i czuje, że coś jest nie tak. Chyba o czymś zapomniał. A to było ważne. Znowu będzie chryja. Jak zwykle. Otwiera drzwi...
Żona krząta się przy kuchni. Całuje ją w policzek, czeka na pretensje, ale zamiast tego też dostaje całusa. Hmm... nic? Kurde, przecież coś miał zrobić, jest tego pewien! To może dzieci... Wchodzi do pokoiku, dzieci witają go radośnie, czyli też nie to. Ale przecież czuje wyraźnie, że o czymś zapomniał, o czymś bardzo ważnym! Co to ku*wa było? Myśli... myśli...
Olśnienie!
O, żesz w dupę, idioto!
...
- W knajpie nie byłem!
Natasza spotyka rankiem Rżewskiego.
- Co się stało poruczniku? Choroba? Tak źle pan wygląda...
- Eee.... upadłem wczoraj...
- O Boziuniu ty moja... z konia?
- Nie, mordą w talerz z sałatką.
Pursue happiness with diligence
Skontaktuj się z nami