Szukaj
Właściciel baru dał ogłoszenie: Zatrudnię ’bramkarza’
Tego wieczoru, kiedy lokal huczał wypełniony po brzegi, przedarł się do barmana knypek - metr sześćdziesiąt wzrostu - i mówi:
- Jestem Krzyś, ja w sprawie pracy...
Barman zlustrował go od stóp do głów, zaśmiał ironicznie i wracając do wycierania szklanek rzucił krótko:
- Wypierdalaj
Krzyś wzruszył ramionami, podciągnął rękawy, rozejrzał się po sali i...
...zaczął od kolesi przy drzwiach.
Trochę człowieka i technika się gubi...
Pozdrawiam, Ewa.
How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
!BLOG
Wiem, że zawsze chciałeś wiedzieć co jest w środku...
EQ : Nikon F3 | Nikkor 50/1,5 AiS | F801 | Sony ILCE 7mkIII | Sony 55/1,8 | Sony 35/1,8 | Viltrox 24/1,8 | Canon 135/2,0 L |
Insta : @pan_portrecik
**LEKCJA PIERWSZA.**
Przeważnie pracownicy najniższego szczebla grają w piłkę nożną.
Menedżerzy średniego szczebla wolą tenis, samo szefostwo zaś gra tylko
w golfa .
**Morał**: W miarę jak wspinasz się po korporacyjnej drabinie, twoje
kulki się zmiejszają. Pamiętaj o tym!
Ostatnio edytowane przez marbed ; 04-11-2007 o 10:15
System NIKON + statyw nie taki już rozchwiany aby to udźwignąć
Pozdrawiam Marek
Sposoby na telemarketerow
1.Jeśli chcą wam udzielić pożyczki, powiedzcie, że właśnie ogłosiliście
bankructwo i przyda się parę groszy.
2. Jeśli na dzień dobry pytają się "Jak się Pan / Pani dzisiaj miewa?" -
opowiedzcie o chorym kocie, zepsutej pralce, złamanym paznokciu, problemach
z erekcją itd.
3. Jak telemarketer się przedstawi, poproście o przeliterowanie imienia,
nazwiska i nazwy firmy. Zapytajcie, gdzie się mieści, ile zatrudnia osób,
jaki mają kolor ścian, jaki system operacyjny na kompach itd.
4. To działa tylko dla przeciwnych płci: Jak telemarketer(ka) się
przedstawi, odczekajcie chwilę i zapytajcie "A co Pan / Pani ma na sobie?"
5. Zakrzyknijcie ochoczo: "Roman!!! Wiem, że to ty, no nie zgrywaj się.
Dobra dobra, ty stary koźle"
6. Mów nieustannie "nie". Wypracuj równe tempo, delikatnie zmieniaj
modulację głosu. Postaraj się robić to tak długo, aż się rozłączą.
7.Jeśli dzwonią w sprawie jakiegoś programu lojalnościowego i zachęcają do
zwerbowania znajomych i przyjaciół, powiedz schizofrenicznym głosem: "Nie
mam przyjaciół. Czy chciałbyś zostać moim przyjacielem. Bardzo chciałbym,
żebyś został moim przyjacielem."
8.Jeśli dzwoni pralnia dywanów, zapytaj, czy potrafią usunąć. Krew. A krew
kozy? A ludzką?
9. Kiedy telemarketer poprosi o numer karty kredytowej, albo inne informacje
osobiste, poproś go/ją o rękę. Jak się zmiesza, wytłumacz, że nie możesz
podać takich informacji nieznajomemu.
10. Powiedz, że nie masz czasu I poproś o numer domowy telemarketera. Jak
powie, że nie może udzielić takiej informacji, zapytaj, czy to dlatego, że
nie lubi, jak ktoś go w domu niepokoi. Jeżeli przytaknie, krzyknij, że ty
też i rozłącz się.
11. Każ im wszystko powtarzać. Wielokrotnie.
12. Powiedz, że jesz właśnie obiad I zapytaj, czy mogą poczekać. Przełącz
ich na głośnik i wydawaj bardzo głośne odgłosy uczty i libacji. Pobrzękuj
sztućcami, zaproś sąsiada.
13.Każ im przefaksować wszystkie informacje. Zmyśl numer.
14. Powiedz telemarketerowi, że słuchasz, ale powinien wiedzieć, że nie masz
na sobie żadnego ubrania.
15. Powiedz, że niedosłyszysz I poproś, żeby mówili głośniej. Głośniej!!!
16. Każ im mówić bardzo wolno, bo chcesz zapisać każde słowo.
**LEKCJA DRUGA.**
Mąż idzie pod prysznic, spod którego chwilę wcześniej wyszła żona.
Nagle dzwoni dzwonek od drzwi. Po kilku sekundach sprzeczki o to, kto
powinien otworzyć, żona poddaje się, ciaśniej zawija ręcznik i biegnie
po schodach na dół. Kiedy otwiera drzwi, widzi, że to sąsiad z
naprzeciwka. Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, sąsiad składa jej
propozycje: da jej 1000zł, jeśli odwinie ręcznik i rzuci go na
podłogę. Żona po chwilowym namyśle zgadza się, pozbywa się ręcznika i
staje przed sąsiadem kompletnie naga. Sąsiad po kilku sekundach daje
jej pieniądze i odchodzi bez słowa. Zdziwiona, ale uradowana
zarobkiem, owija się ręcznikiem, wraca do łazienki, żeby dokończyć
suszenie włosów. Mąż pyta:
-- Kto to był?
-- Sąsiad.
-- A oddał może w końcu mojego tysiaka?
**Morał**: Jeśli będziesz dzielił się ze swoimi akcjonariuszami
ważnymi
informacjami na temat kredytów, wierzytelności i ryzyka, możesz
zapobiec zbędnym wydatkom.
System NIKON + statyw nie taki już rozchwiany aby to udźwignąć
Pozdrawiam Marek
Skontaktuj się z nami