Close

Strona 57 z 1948 PierwszyPierwszy ... 7475556575859671071575571057 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 561 do 570 z 19477

Wątek: Humor

  1. #561

    Domyślnie

    Nie wiem co zrobić ((

    Od kilku dni zauważyłem, że moja dziewczyna się jakoś inaczej zachowuje, jakoś tak dziwniej. Zawsze wyłącza komórkę jak przychodzi do domu, pozakładała hasła na wszystkie swoje foldery. Nawet ostatnio znalazłem u niej w szufladzie kilka kart telefonicznych do automatów. Nigdy wcześniej z takich telefonów nie dzwoniła. Poza tym ma komórkę.
    Kiedy zaczęła coraz częściej mieć "nadgodziny" nabrałem podejrzeń. Gdy pewnego dnia po jakimś dziwnym telefonie (to już się zdarzało) chciała wyjść a ja zaproponowałem, że ją odprowadzę wpadła w szał. Spytałem tylko, o której wróci do domu. Zaznaczam, że nigdy nie widziałem z kim przyjeżdża bo chyba wysiadała parę przecznic dalej. Mnie uparcie wmawiała, że jeździ autobusem ale u nas w domu nigdy nie znalazłem żadnego pojedynczego biletu, a powinna ich mieć już kilkadziesiąt (nie wierzę, że po wyjściu z autobusu je wyrzuca. Każdy kto dużo jeździ a nie ma miesięcznego wie o czym mówię) a miesięcznego biletu na pewno nie ma.
    No więc wyszedłem przed dom i poczekałem kilka przecznic dalej przy moim samochodzie. I stało się. Podjechał jakiś czarny audik i gdy zobaczyłem, że z niego wysiada moja pani natychmiast schowałem się za swój samochód i kucnąłem przy kole i moją uwagę zwróciła dziwna plama na moim samochodzie. I tu mam pytanie czy ja mogę zwykłym metalikiem zaretuszować plamkę smoły na lakierze perła? Czy będzie bardzo widać?

  2. #562

  3. #563

    Domyślnie

    cos na czasie:

    Jaki jest szczyt piractwa? Szukać w torrent'ach ogłoszenia wyników wyborów zanim je pokażą w telewizji...

    pozdrawiam

    m
    :::::: :::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: :::::::
    :: wedding photography [http://looanah.com] ::
    :::::: :::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: :::::::

  4. #564

    Domyślnie

    > Jest na kompie lokomotywa.
    > Nie. Nie żelazna, lecz też prawdziwa:
    > "eDonkey" - jej ksywa.
    > Stoi i sapie. Dyszy i dmucha.
    > Z nozdrzy ikonki zajadłość bucha.
    > Transfery na niej pozapuszczali,
    > Pliki ogromne będą ściągali,
    > I wiele mega w każdziutkim pliku,
    > W jednym aviku, film z fiku-miku,
    > W drugim mp3, w trzecim instalki,
    > które się nie chcą ściągnąć bez walki,
    > Dokumentacja - ooooo... jaka wielka,
    > sto pdf-ów do asemblerka,
    > w siódmym drivery do nowej karty,
    > w ósmym też software zachodu warty,
    > dziewiąty pełen przeróżnych skanów,
    > w dziesiątym filmik z dużego ekranu,
    > A tych downloadów jest ze czterdzieści,
    > sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści...
    > Choćby odpalić tysiąc ftp-ów,
    > i każdy zrobił tysiąc reget-ów,
    > i każdy nie wiem jak się wytężał,
    > to nic nie ściągną - taki to ciężar.
    > Nagle - gwizd!
    > Diody - błysk!
    > Connect - buch!
    > Wątki - w ruch!
    > Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale,
    > zaczyna -- sockety -- otwierać -- ospale,
    > Szarpnęła za pliki i ciągnie z mozołem,
    > Progressbar zamrugał zielonym kolorem,
    > I transfer przyspiesza, i gna coraz prędzej,
    > Sto ramek po łączach ze świata już pędzi,
    > A dokąd ? A dokąd ? A dokąd ? Na wprost !
    > Po kablu, po kablu, gdzie stoi mój host,
    > Przez switcha, przez router, przez gateway, przez LAN,
    > I spieszy się, spieszy, bo tak każe plan,
    > Wciąż dioda na switchu migoce i mruga,
    > I błyskać tak będzie jak cała noc długa,
    > A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
    > a kto to to, kto to to, co to tak ssa ?
    > Że karta sieciowa już ledwie oddycha,
    > I pasmo sąsiadom kompletnie zapycha,
    > To bity ze świata łączami do plików,
    > A pliki powoli pęcznieją od bitów,
    > I gnają, i pchają, transmisja się toczy,
    > Overnet te bity wciąż tłoczy i tłoczy,
    > I będzie wciąż tłoczyć, nie powie że dość,
    > A wszystko wrednemu billowi na złość.


  5. #565

  6. #566

    Domyślnie

    Poniedziałek

    Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków wraca do kraju.

    Wtorek

    Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.

    Środa

    Donald Tusk obniżył podatki – od środy PIT, CIT i VAT w Polsce wynoszą
    1%, jednocześnie Donald Tusk zwiększył wynagrodzenia – pielęgniarka
    zarabia średnio 5890 zł netto, a lekarz 25630 zł netto. Nauczyciele
    zarabiają od środy 8300 zł netto, a urzędnicy 6250. Zachodnie granice
    Polski przekraczają tysiące lekarzy z Niemiec Francji i Irlandii by
    podjąć pracę w polskich szpitalach.

    Czwartek

    W czwartek Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na
    świecie – UE ogłosiła wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednocześnie,
    Niemcy zrezygnowały z Gazociągu Północnego, a bałtycką rurą będzie
    transportowane mięso z Polski do Rosji.

    Piątek

    W piątek Donald Tusk wybudował 2500 kilometrów autostrad 840
    pływalni i 320 stadionów. Hanna Gronkiewicz-Waltz – nowa minister
    infrastruktury - przecięła 6000 wstęg w ciągu 18 godzin

    Sobota

    Donald Tusk rozdał akcje, średnio 70 tysięcy na głowę. Ponadto
    wprowadził poszóstne becikowe i ulgę na dziecko – bez kozery - pińcet
    tysięcy.

    Niedziela

    Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk odpoczął.

    PS.

    Wieczorem w niedzielę od niechcenia Donald Tusk zniósł przymrozki, by jabłka już nigdy nie drożały.


    ========

    Japońce są prze asy - http://youtube.com/watch?v=Ll2kajMH2u0

  7. #567

    Domyślnie

    Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu IV RP zdarzył się tragiczny wypadek: zawalił się budynek Sejmu, grzebiąc wszystkich parlamentarzystów.
    Przestał istnieć Rząd, zginęli najwybitniejsi mężowie stanu - Lech i Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper, Roman Giertych, Donald Tusk, Wojciech Olejniczak. W uznaniu zasług wszyscy trafili do nieba. Na wieść o tym smutnym, a zarazem wesołym wydarzeniu, Pan Bóg pospieszył wyjść na spotkanie nowo przybyłym. Skacząc z jednej chmurki na drugą spotkał Adama i Ewę z walizkami w rękach.
    -Cześć Adam, cześć Ewa, a wy gdzie się wybieracie? - zapytał Pan Bóg.
    -Do Irlandii *****!

  8. #568

    Domyślnie Elektorat PiS w Krakowie

    Stanisław Ziobro, nikomu nieznany kandydat Polskiej Partii Pracy, zdobył w niedzielnych wyborach 7978 głosów. Magia nazwiska sprawiła, że zanotował wynik lepszy niż sześciu krakowskich kandydatów PO i PiS, którzy weszli do Sejmu. Pokonał nawet Zbigniewa Wassermanna.

    Oficjalny wynik kandydata PPP przerósł chyba wszelkie oczekiwania: 7978 głosów! To więcej, niż udało się zdobyć takim tuzom krakowskiej polityki, jak koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann (6 478 głosów), szef krakowskiego oddziału IPN Ryszard Terlecki (4 246). Mniej głosów zdobyli również inni kandydaci, którzy weszli do Sejmu: dotychczasowy poseł PiS Andrzej Adamczyk (3 421), Jacek Osuch (2 45, oraz poseł PO Jacek Krupa (7293) i Andrzej Ryszka (7 292).

    - Stacha nie ma, jest w pracy. Wróci wieczorem z drugiej zmiany - wyjaśnia jego żona Zofia. I zdradza, że pan Stanisław pracuje jako górnik w kopalni Ziemowit w Lędzinach. Gdy dowiaduje się od nas, ile głosów zebrał mąż, słychać śmiech po drugiej stronie słuchawki. - To chyba tylko nazwisko, bo co innego - zastanawia się Zofia Ziobro. I dodaje, że przed wyborami mąż nie prowadził żadnej kampanii, nawet nie był w Krakowie.
    D80

  9. #569

    Domyślnie

    Dzwoni blondynka na policję:
    - Dokonano kradzieży w moim aucie. Skradziono deskę rozdzielczą,
    kierownicę, pedał gazu, hamulec, radio itp.
    Rozłączyła się. Za chwilę dzwoni:
    - Przepraszam, zgłoszenie nieaktualne, usiadłam na tylne siedzenie.

    Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do
    drugiej
    ze zgrozą:
    - Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
    Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
    - Ty, co to jest prysznic?
    - Nie wiem, jestem niewierzący.

    Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
    Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą
    jedyne
    naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
    Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku.
    Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża.
    Jeden mówi do drugiego:
    - Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...
    Pozdrawiam Wioletta

  10. #570

Strona 57 z 1948 PierwszyPierwszy ... 7475556575859671071575571057 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •