The Beatles - Maxwell's Silver Hammer
---------
Pani zapytała dzieci kim są ich rodzice i ile zarabiają.
Zgłasza się Ola i mówi:
- Moja mama jest prostytutką. Wychodzi do pracy tylko wieczorem, w domu zawsze jest obiad, no i mamy kupę kasy.
Następnie zgłasza się Karol i mówi:
- Mój tato jest policjantem. Zawsze może sobie dorobić na boku, więc nie narzekamy na brak kasy.
W końcu zgłasza się Jasiu i mówi:
- Mój tato jest kierowcą TIR-a i gdyby nie k**wy i policjanci to też mielibyśmy kupę kasy.
---------
Przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to:
- Nie mogę ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował, więc go pyta, dlaczego.
Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo rąbnięty, żeby zostać tu sam z takim wielkim kredytem i bez rowerka...
---------
Kryzys w młodym małżeństwie.
Która strona jest winna ?
Wina jest po obu stronach...
Po stronie żony i teściowej....
---------
W noc wigilijną na dworcu PKP spotyka sie dwóch facetów:
- Co pan taki przygnębiony? Święta są, trzeba się weselić.
- Aaa, tragedia mnie spotkała, żona mnie zostawiła, moja firma zbankrutowała, a na dodatek ukradli mi samochód. Nic tylko się powiesić.
- Ależ drogi panie, jest Wigilia!!! Tak się składa, że jestem Świętym Mikołajem. Pomogę ci, chłopcze.
Kiedy wrócisz dziś do domu będzie na ciebie czekała piękna kochająca żona. Widzisz to Ferrari na parkingu? Jest twoje, kluczyki są w środku, a twoje konto od teraz jest zapełnione! Proszę tylko o jedno: zrób mi loda.
Facet myśli: "kurcze, będę ustawiony do końca życia, co mi szkodzi, dobra, zrobię to!
Kiedy było już po wszystkim, zadowolony Mikołaj zapina rozporek i pyta:
- Synku, ile ty masz właściwie lat?
- 43...
- I ty wierzysz w Świętego Mikołaja?!
---------
Pewien młody proboszcz podczas spotkania z biskupem poprosił o radę, jak prawić kazanie, aby nie było nudne.
Doświadczony duchowny rzekł:
- Zacznij tak: "Zakochałem się...", zrób krótką przerwę i kontynuuj: "...w mężatce...", poczekaj, aż ludzie poszemrają i dodaj: "z dzieckiem". I znowu po chwili dokończ: "... na imię jej Maryja." Tym przyciągniesz ich uwagę.
Proboszcz wrócił i w niedzielę na mszy zastosował się do rady:
- Biskup się zakochał!... w mężatce... z dzieckiem... Mówił, jak ma na imię, ale zapomniałem.
---------
Warszawiak, Poznaniak i Kaszub byli na wakacjach w Egipcie.
Płynąc łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Złamali pieczęć, no i oczywiście z dzbana wyleciał dżin.
- Dobra, uwolnijcie mnie, to macie trzy życzenia. Po jednym na każdego starczy.
Kaszub: "Ja tak kocham Kaszuby... Niech woda w jeziorach będzie czysta, ryb pod dostatkiem, a turyści porządni i bogaci."
Dżin: "Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione."
Warszawiak: "Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali".
Dżin: "OK. Zrobione."
Poznaniak: "Powiedz mi coś więcej o tym murze..."
Dżin: "No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy metry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie."
Poznaniak: "To nalej wody do pełna".
---------
Facet domyślił się, że żona go zdradza.
Pewnego wieczoru zaczekał aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki, nakazał kierowcy ją śledzić.
Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej!
Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam robić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieźć nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy.
Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę.
Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:
- Trzymaj pan ją!!!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
- Wiem, to moja! Teraz idę po pańską!
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami