Close

Strona 49 z 1948 PierwszyPierwszy ... 39474849505159991495491049 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 481 do 490 z 19477

Wątek: Humor

  1. #481

    Domyślnie

    O to co dostałem o mojej siostry, pedagoga szkolnego. Na swój sposób zabawne...



    >Temat: "Szczęśliwa Kobieta" - fragment książki "Przygotowanie do życia w rodzinie", najnowszego podręcznika zaaprobowanego przez MEN i opłaconego z Naszych podatków.
    >
    >> Witam!
    >>
    >> Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się
    >> w łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje
    >> mnie w czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim,
    >> robię im zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do
    >> szkoły. Zaczynam sprzątanie. Odkurzam,podlewam kwiatki, nucąc wesołe
    >> piosenki. Piorę skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku, na który
    >> stać nas
    >> dzięki pracy mojego męża, i rozwieszam je na sznurku na balkonie. W
    >> międzyczasie dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie swojego
    >> dziubdziusia. Teściowa to kobieta pobożna i katoliczka, znalazłyśmy więc
    >> wspólny punkt widzenia. Po miłej rozmowie, jeśli już skończyłam pranie i
    >> sprzątanie, które dają mi tyle radości i poczucie spełnienia się w
    >> obowiązkach, idę do kuchni i przygotowuje smaczny obiad dla naszego
    >> pracującego męża i ojca, który jest podpora naszej rodziny, i dla naszych
    >> pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na
    >> gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwilę relaksu przy
    >> płycie z Ojcem Świętym i robię na drutach sweterek i śpioszki
    >> dla naszej szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą dał nam Pan
    >> mimo przestrzeganego kalendarzyka, co jest jawnym znakiem
    >> Jego woli. Czasami haftuje, tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla
    >> katolickich pań domu. Moje dzieci wracają ze szkoły radośnie
    >> świergocząc, wysłu****ę z uśmiechem, czego dziś nauczyły się w szkole.
    >> Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w kółka
    >> różańcowego. Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być
    >> prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami
    >> z okładek magazynów, chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy
    >> nie popełnią tego strasznego grzechu i nie będą oglądać zdjęć
    >> podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za wspominanie o rzeczach
    >> obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie
    >> uchroni moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Mój mąż
    >> wraca z pracy po południu. Witamy go wszyscy w progu,
    >> po czym myje on ręce i zasiada do posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze
    >> kaszki, aby zachował siłę do pracy. Potem mój mąż włącza
    >> telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i
    >> garnki i zabieram jego skarpetki do cerowania, słuchając
    >> z uśmiechem odgłosów meczu sportowego w telewizji. Wieczorem kąpię nasze
    >> pociechy i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się wszyscy, mój mąż
    >> szybko spełnia obowiązek małżeński, ja zaś przeczekuje to w milczeniu, ze
    >> spokojem i godnością prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli
    >> o zbawienie tych nieszczęsnych istot, które urodziły się kobietami, a które
    >> w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności.
    >> Zasypiam po długiej modlitwie i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego
    >> życia."
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  2. #482

  3. #483

  4. #484

    Domyślnie

    Temat: "Szczęśliwa Kobieta" - fragment książki "Przygotowanie do życia w rodzinie", najnowszego podręcznika zaaprobowanego przez MEN i opłaconego z Naszych podatków.
    Tak tylko napiszę, że żart jest stary. Dla osób naiwnych informacja nie jest to żaden "podręcznik przygotowywany przez MEN", nie jest to też książka wydana przez Kościół w latach 60 (taka wersja tego dowcipu też krążyła), po prostu ktoś sobie to wymyślił.

    i dowcip:
    Na oddziale psychiatrycznym, w czasie dyżury lekarz widzi, jak do dyżurki wchodzi na czworakach jakiś pacjent - niechlujnie ubrany, ciągnie po ziemi jakieś kable, trzymając część w ustach, część w dłoni...
    - Kto to do mnie przyszedł? - pyta lekarz
    Gość tylko spojrzał się na niego.
    - Może jesteś wężem?
    Gość gwałtownie przeczy głową.
    - To może ośmiorniczka do mnie przyszła? No powiedz jesteś ośmiorniczką?
    Gość wypluwa kable z ust i mówi:
    - Panie, daj mi Pan spokój, Internet wam ciągnę...

    Koniec miesiąca, studencka stołówka:
    Podchodzi student do lady:
    - Poproszę 2 parówki
    W kolejce słychać szepty "o jaki burżuj"
    student kończy:
    - ... i 4 widelece

  5. #485

    Talking

    Rsz czy to ojciec dyrektor kazał napisać takie bzdury?!?!?

    tu prawie płakałem:
    "którą dał nam Pan
    >> mimo przestrzeganego kalendarzyka" -use condoms:P

    "nie zaś wynaturzonymi grzesznicami
    >> z okładek magazynów" - chodzi o Hustlera czy glamour też??


    jako, że konstytucja pozwala mi (jeszcze?!) na wolność słowa i poglądy polityczne:




    a to moje nowe tło na pulpit:
    D200+N 50mm f/1.8+SB-800.

  6. #486

    Domyślnie rewelacja

    Prawdziwa rozmowa nagrana na morskiej częstotliwości alarmowejCANAL 106, na Wybrzeżu Finisterra (Galicja) pomiędzy Hiszpanami a Amerykanami16 października 1997r.
    Hiszpanie (w tle słychać trzaski):
    - Tu mówi A-853,prosimy, zmieńcie kurs o 15stopni na południe, by uniknąć kolizji... Płyniecie wprost na nas,odległość 25 mil morskich.
    Amerykanie (trzaski wtle):
    - Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ,by uniknąć kolizji.
    Hiszpanie:
    - Odmowa. Powtarzamy: zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe,by uniknąć kolizji.
    Amerykanie (inny glos):
    -Tu mówi kapitan jednostki pływającej StanówZjednoczonych Ameryki. Nalegamy, byście zmienili swój kurs o 15stopni na
    północ, by uniknąć kolizji.
    Hiszpanie:
    -Nie uważamy tego ani za słuszne, ani za możliwe do wykonania. Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć zderzenia z nami.
    Amerykanie (ton głosu świadczący o wściekłości):
    - Tu mówi kapitan Richard JamesHoward, dowodzący lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych;
    drugim, co do wielkości okrętem flotyamerykańskiej. Eskortują nas dwa okręty pancerne, sześćniszczycieli, pięć krążowników, cztery okręty podwodne oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy sie w kierunku Zatoki Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu możliwej ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruję... ROZKAZUJĘ WAM ZMIENIĆKURS O 15 STOPNI NA PÓŁNOC! W przeciwnym razie będziemy zmuszeni podjąć działania konieczne, by zapewnić bezpieczeństwo temu okrętowi, jak również siłom koalicji. Należycie do państwa sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO i rzeczonej koalicji. Żądam natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia się z drogi!
    Hiszpanie:
    - Tu mówi Juan Manuel Salas Alcántara. Jest nas dwóch. Eskortuje nas nasz pies, jest też z nami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który teraz śpi. Mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanału alarmowego 106. Nie udajemy się w żadnym kierunku i mówimy do was ze stałego lądu, z latarni morskiej A-853Finisterra, z wybrzeża Galicji. Nie mamy gównianego pojęcia, które miejsce zajmujemy w rankingu hiszpańskich latarni morskich. Możecie podjąć wszelkie słuszne działania, na jakie tylko przyjdzie wam ochota, by zapewnić bezpieczeństwo waszemu zasranemu okrętowi,który za chwile rozbije się o skały; dlatego ponownie nalegamy, sugerujemy wam, iż działaniem najlepszym, najbardziej słusznym inajbardziej godnym polecenia będzie zmiana kursu o 15 stopni napołudnie by uniknąć zderzenia z nami.
    Amerykanie: OK. Przyjąłem, dziękuję.
    D200+słoiki

  7. #487

    Domyślnie

    Ciemna bez księżycowa noc, środek wielkiego, gęstego lasu. Biegnie dwóch złodzieji i niesie księżyc do pasera. Nagle na swojej drodze spotkali czarownice z kotem, najpierw chcieli ją ubić i do piachu, żeby nie było świadków. Po namyśle zmienili zdanie.
    Leszek się ożenił a Jarek zabrał kota.
    D810+N24-70/2.8+T17-50/2.8+N50/1.8+N70-210/4+SB800+...

  8. #488

  9. #489

    Domyślnie

    Armia odrodzonego imperium rosyjskiego podbiła już prawie całą Europę. Ostatnie niedobitki NATO rozpaczliwie bronią się na Skale Gibraltarskiej. Generalissimus Putin podchodzi do ogromnej mapy kontynentu i z dumą spogląda na swoje zdobycze.
    - Wszystko moje! - mruczy z zadowoleniem.
    Nagle jego uwagę przykuwa niewielka żółta plamka w Przywiślańskim Kraju.
    Zadowolenie generalissimusa w mgnieniu oka zmienia się we wściekłość.
    - Co to jest! - cedzi ze złości poczerwieniały Putin.
    Cały sztab generalny zamarł strwożony w bezruchu. Nikt nie ośmielił się przerwać tej złowieszczej ciszy.
    - Co to k...wa jest!!! - wrzasnąl Putin.
    Na te słowa wystapił głównodowodzący marszałek i bijąc wiernopoddańcze pokłony z duszą na ramieniu odpowiedział:
    - Wybaczcie wasza dostojność, to Wietnamczycy nadal bronią warszawskiego Stadionu...
    d200 z bandingiem i jakieś tam różne winietujące szkiełka z aberacjami i dystorsjami...

  10. #490

    Talking Stary jak swiat

    Wchodzi Żyd do sklepu.......jest pączki?
    - Są........odpowiada sprzedawca.
    - Proszę dwóch.
    AF nie jest koniecznoscią

Strona 49 z 1948 PierwszyPierwszy ... 39474849505159991495491049 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •