Na policję wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A był poświęcony?
- Nie.
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!
Szukaj
Na policję wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A był poświęcony?
- Nie.
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!
D750 | D610 | N35
http://www.joemonster.org/art/9975/Polskie_powitanie__z_norweskiej_szkoly_aktualizacj a
Zobaczcie to ;D hahahahaha
NIKON D7200 / 24-70 / 50 /
MINOLTA ( 4 sztuki ) oraz miliony klisz w lodówce
Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.
Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła
> mała zielona żabka i mówi ludzkim głosem:- Czym się tak martwisz ?
> - A, bo życie jest do dupy. Dom się wali, żona brzydka, auto w
> rozsypce,
> kasy brak... Ogólnie lipa.
> - Nie martw się. Idź do domu a wszystko będzie OK.
> Facet wraca, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak
> Cindy
> Crowford, pod bramą garażu stoi Rolls-Royce Phantom, a w skrzynce na
> listy
> wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. Jak już doszedł
> do
> siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego zrobiła i
> wrócił
> się do lasu. W tym samym miejscu spotkał żabkę i
> mówi:
> - Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce ?
> - Nigdy nie kochałam się z nikim...
> - Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić ?
> - Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy
> czarodziejskiej zużyłam
> na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w
> 12-13 letnią dziewczynkę.
> - Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi
> to
> przeszkadzać.
> - ... i tak to było , Wysoki Sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara.
szkoda, że to już nie to samo forum...
Erie spójrz na to z innej strony. fajną nacją jesteśmy, jeżeli na pierwszej stronie wyników w google, na dość logiczne zapytanie wyskakuje polskie, rodzime, swojskie "skocz mi ty ****u". Przecież mogłoby wyskoczyć "dzieńdobry, jak tam?, albo czołem". Ale nie. Rozumiesz do czego zmierzam? to jak w tym starym kawale: This is wonderful... das ist wunderbar... *****, ja *******e, zajebiste...
Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.
Ech... a jak wpiszesz kretyn w googlu to wyskakuje Lepper - ten wynik został przez określone działania wypozycjonowany i tyle, tak samo jak powyższe skocz mi "tea who you"- to niestety nic nie oznacza dla naszej nacji. Polacy za granicą są potrzegani własnie jako nadużywający inwektyw, ale dlaczego?
Między innymi dlatego, że a) granatem od pługa w trakcie wojny ludzie zostali oderwani i trafili ze wsi do miast, gdzie nikt się nie przejmował ich rozwojem intelektualnym, duchowym tylko mieli budować "raj społeczny" w okreslonym ustroju, a potem ich potomkowowie również nie odczuwali potrzeby czytania, chodzenia do teatru, ogólnie rozwoju swojej osobowości, b) aktualna emigracja zarobkowa - przecież nie pojechała elita społeczeństwa, tylko ludzie prości, którzy chcą zarobić na życie swoich rodzin, trafiają do enklaw, gdzie są tacy jak oni i posługują się najprostszym jezykiem jaki znają i jaki ma sens (jeśli trafisz między wrony...). Trudno żeby było inaczej - stąd "Poland = *****, ****, *******ę" jak się przedstawiam gdzieś na forach zagranicznych. I potem tłumacz pryszczatemu Francuzowi, Anglikowi, czy innemu Amerykaninowi, że niekoniecznie każdy Polak = inwektywy i denne słownictwo.
Z drugiej strony jak trafisz np. do USA do biedniejszych dzielnic miast (nie tylko) to też co drugie słowo to "fuck" - oczywiście żadne to tłumaczenie naszych przywar.
szkoda, że to już nie to samo forum...
Też było, paręnaście stron wcześniej. Zaraz po zamknięciu Polańskiego
Coby nie spamować:
Przychodzi facet do siedziby NKP
- Czy mogę zostać członkiem waszego towarzystwa fotograficznego?
- A czy szanowny pan robił wcześniej zdjęcia?
- Nie.
- W takim razie mogę panu zaproponować członkostwo pasywne...
- Będę mógł robić zdjęcia?
- Niestety, nie... ale może pan za to nosić statywy!
![]()
pozdrawiam, Wojtek
Erie - dokładnie o to mi chodzi. Smutne, ale prawdziwe.
Ale już koniec OT, coś na rozweselenie:
![]()
Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.
Manager procesów usiadł w samolocie obok małej dziewczynki.
Manager zagadał do dziewczynki i spytał czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać.
Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę, którą czytała i powiedziała:
- Ok. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?
Manager na to:
- Może o logistyce?
- Ok. - odpowiedziała. - To bardzo interesujący temat. Mam najpierw jednak pytanie:
Jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?
- Nie mam pojęcia. - odpowiedział manager po chwili zastanowienia.
Na to dziewczynka odpowiedziała:
- Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce, skoro temat zwykłego gówna przekracza Pańską wiedzę...?!?
D750 | D610 | N35
Skontaktuj się z nami