Close

Strona 482 z 1948 PierwszyPierwszy ... 3824324724804814824834844925325829821482 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 4 811 do 4 820 z 19477

Wątek: Humor

  1. #4811

    Domyślnie

    Za miesiąc będzie w Erze za złotówkę w promocji "kombatant".
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  2. #4812

    Domyślnie

    Musisz sobie wyobrazić, że jesteś kimś innym i znalazłeś się w
    wyimaginowanym położeniu... Ale decyzja jaką podejmiesz może być bardzo
    interesująca. Sprawdź siebie!

    Wyobraź sobie, że znajdujesz się gdzieś w Polsce na terenie, na którym
    wystąpiła straszliwa powódź. Wiele domów zostało zalanych, wały
    przeciwpowodziowe zostały wręcz rozmyte przez potęgę żywiołu a wszelka
    infrastruktura tzn. drogi, mosty itp. po prostu przestały istnieć...

    A teraz wyobraź sobie, że jesteś fotografem... wolnym strzelcem pracującym
    dla największych światowych czasopism... Podróżujesz sam w poszukiwaniu
    szczególnie wzruszających, drastycznych, szokujących scen...

    I teraz konkretna sytuacja... W nurcie wzburzonej rzeki widzisz Andrzeja
    Leppera kurczowo trzymającego się jakiegoś konara... bardzo osłabionego
    już walką z silnym prądem wzburzonej rzeki... I masz do wyboru:

    a) Uratować go. (masz mało czasu bo on już ledwo się trzyma, ale
    masz odpowiedni sprzęt i mógłbyś to zrobić)

    b)Otrzymać nagrodę Pulitzer'a za fotografię z momentem jego
    śmierci.

    Znasz już możliwości więc teraz odpowiedz na bardzo ważne pytanie:


    JAKI ZAŁOŻYŁBYŚ OBIEKTYW I JAKĄ USTAWIŁBYŚ PRĘDKOŚĆ MIGAWKI???
    Kilka aparatow, dronow, gimbali i takie tam...

  3. #4813

    Domyślnie

    Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
    Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

    - Dzień dobry, madame, ja jestem...
    - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
    - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
    - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
    - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...

    "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

    - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

    Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

    - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

    Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

    - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
    Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

    - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

    - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

    - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

    - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...

    No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

    - STATYW ?

    - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!!
    Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!
    Kilka aparatow, dronow, gimbali i takie tam...

  4. #4814

    Domyślnie

    1)
    Żyrafa:
    -Wiesz zajączku, ty nigdy nie będziesz miał takich rozkoszy jak ja. Gdy jem liście, czuje ich smak długo, długo. Połykam je, a one powoli spadają do mojego żołądka. W długim gardle czuję ich smak, tak długo, długo. Gdy piję wodę, leci ona długo przez gardło i się
    tym tak długo, długo rozkoszuję. Ty nigdy tego nie doznasz.
    Zajączek:
    -Żyrafa, a rzygałaś kiedyś?

    2)
    Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
    - buty
    - dżinsy
    - magnetofon

    Dwójeczka mnie zabiła
    D750 | D610 | N35

  5. #4815

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kwiatek111 Zobacz posta
    Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
    Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

    - Dzień dobry, madame, ja jestem...
    - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
    - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
    - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
    - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...

    "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

    - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

    Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

    - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

    Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

    - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
    Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

    - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

    - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

    - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

    - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...

    No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

    - STATYW ?

    - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!!
    Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!
    nie żebym się czepiał ale było minimum 10 razy.
    2xD700, 2xSB910, Z 16 2.8, S20 1.8, T28-75 2.8,N 35 1.8, N50 1.4, 85 1.8, S 150 2.8
    NAKMUAY BLOG

  6. #4816

    Domyślnie

    Poprzedni tez byl z 10 razy tylko z lepszym zakonczeniem:

    "na błysku czy na matowym?"
    Puszki i słoiki...


  7. #4817
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez skulinski Zobacz posta
    Poprzedni tez byl z 10 razy tylko z lepszym zakonczeniem:

    "na błysku czy na matowym?"
    No i jeszcze osobę bohatera można zmieniać. Zamiast Leppera powinno być [________], gdzie każdy wspisuje kogo chce. Kiedyś był Lepper, dzisiaj pewnie Kaczyński, potem przyjdzie kto inny. Ale kawał pozostaje....

  8. #4818
    Gaduła Awatar cypherdid
    Dołączył
    04 2006
    Miasto
    bydgoszcz/gdańsk/warszawa
    Posty
    1 140

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Magician Zobacz posta
    Co mówi Polak zamiast "dzień dobry" wchodząc na pocztę?

    - O ja pier...lę!
    Znam to z własnego doświadczenia
    instagram.com/darkroomnightlife

  9. #4819

    Domyślnie



    i jeszcze to, polecam całą serię filmów tego koleżki :
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 21-10-2009 o 19:39 Powód: orto. ("koleszki")
    D750 | D610 | N35

  10. #4820
    Gaduła Awatar cypherdid
    Dołączył
    04 2006
    Miasto
    bydgoszcz/gdańsk/warszawa
    Posty
    1 140

    Domyślnie

    Może do zamknięcia?...Powiało kaszaną.
    instagram.com/darkroomnightlife

Strona 482 z 1948 PierwszyPierwszy ... 3824324724804814824834844925325829821482 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •