Close

Strona 458 z 1948 PierwszyPierwszy ... 3584084484564574584594604685085589581458 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 4 571 do 4 580 z 19477

Wątek: Humor

  1. #4571

  2. #4572

  3. #4573
    Oszczędny w słowach Awatar kleszcz5
    Dołączył
    10 2008
    Miasto
    Jelenia Góra
    Posty
    142

    Domyślnie

    Dwóch dresów rozmawia w siłowni:
    - Słuchaj stary byłem wczoraj na imprezie.
    - No i co? No i co?
    - No i wyrwałem super laskę.
    - No i co? No i co?
    - No i poszliśmy do niej.
    - No i co? No i co?
    - No i rozebraliśmy się.
    - No i co? No i co?
    - No i kazała mi zrobić to co najlepiej potrafię.
    - No i co?
    - No i pojechałem jej z bani.
    D800|D700|Z16 2.8|N20 2.8|N50 1.4|T28-75 2.8|N70-300vr|SB900|Cokin

  4. #4574

    Domyślnie

    Rozmawia dwóch kolegów:
    - Czy znasz moją żonę?
    - Znam.
    - A ile byś mi za nią zapłacił?
    - Ani grosza.
    - Dobra. Umowa stoi.

    Mąż wraca nad ranem do domu. Żona pyta:
    - Gdzie byłeś? Całą noc czekałam i nie zmrużyłam nawet oka.
    Mąż zmęczonym głosem odpowiada:
    - A myślisz, że ja spałem…

    Blondynka wymusiła pierwszeństwo i uderzyła z impetem w drugie auto. Wysiadł z niego kierowca i krzyknął do niej:
    - Paniusiu, a egzamin na prawo jazdy, to paniusia zdawała?
    Na co blondynka:
    - Tak! I w przeciwieństwie do ciebie - nie jeden raz, debilu!

    Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
    - Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
    - Tysiąc złotych.
    - To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.
    - Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!

    Dyrektor przychodzi do pracy po urlopie.
    - Panie dyrektorze - wita go sekretarka - mam dla pana dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą.
    - To najpierw ta zła.
    - Niestety, od dwóch tygodni nie jest pan już dyrektorem.
    - A ta dobra wiadomość?
    - Będziemy mieli dziecko!
    N

  5. #4575

    Domyślnie

    W knajpie spotyka się dwóch kumpli:
    - Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
    - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał
    samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek
    nie chciał przejechać zwierzaka wiec szarpnął kierownica w bok,
    wjechał
    na krawężnik, auto wyleciało w powietrze, przeturlało się po moim
    ogrodzie, Staszek wyleciał z samochodu i przez szybę wpadł do mojej
    sypialni...
    - Daj spokój, przecież to straszne tak zginąć!
    - Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Leżał tak cały we krwi w tym
    rozbitym szkle i nagle zauważył taką starą, zabytkową szafę.
    Wyciągnął
    rękę i chwycił się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym
    impetem
    przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości...
    - Rany, jaka okropna śmierć! - Nie, nie, utrzymał się przy życiu.
    Jakoś
    wypełznął spod szafy i doczołgał się do schodów. Tam chwycił się
    poręczy
    i próbował podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała
    i
    urwała się pod nim. Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w
    korytarzu, a połamane kawałki poręczy powbijały mu się w ciało...
    - Psiakrew, strasznie zginął!
    - No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga
    się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o
    duży
    garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek
    wylądował
    na nim i poparzył mu ciało...
    - Cholera, przerażająca taka śmierć!
    - Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie
    zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać
    pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego.
    Żebyś
    ty to widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i
    Staszkiem szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
    - O rany, okropnie tak umrzeć!
    - Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
    - To właściwie jak on zginął?
    - Zastrzeliłem go!
    - Zastrzeliłeś go?
    - [motyla noga], człowieku, przecież on by mi rozpieprzył całą chałupę !
    Nikon Z6 III, Nikkor Z 14-24/2.8 S, Nikkor Z 105/2.8 mc S, Viltrox 35/1.2 LAB, Leofoto Ranger LS-254C + LH-30

  6. #4576

    Domyślnie

    W drodze do kościoła młoda para zginęła w wypadku samochodowym. Stojąc u bram nieba i czekając na św. Piotra, zastanawiali się, czy jest możliwe wzięcie ślubu w niebie. Gdy św. Piotr się pojawił, zadali mu to pytanie. On odpowiedział, że to pierwsza taka prośba i właściwie to nie wie, ale pójdzie się dowiedzieć. W czasie nieobecności świętego (miesiące lecą) para zaczęła się zastanawiać, czy czasem nie popełnia błędu, no bo jeśli do siebie nie pasują, jeśli coś pójdzie nie tak - utkną w niebie złączeni na zawsze. Po trzech miesiącach wraca zmęczony święty i informuje ich, że wzięcie ślubu jest możliwe. Para stwierdza - ok, ale jeśli coś będzie nie tak, to czy będą mogli wziąć rozwód. Wściekły św. Piotr rzuca kluczem o ziemię...
    - Czy coś nie tak? - pyta wystraszona para.
    - Dajcie spokój - mówi św. Piotr - zajęło mi trzy miesiące, żeby znaleźć tu jakiegoś księdza... Czy zdajecie sobie sprawę, ile może potrwać znalezienie prawnika?!

    ---------
    Dwie dziewczyny stoją przed kinem. Jedna mówi:
    - Nie wpuszczą nas na ten film od 18 lat.
    - Nie szkodzi, i tak bym nie poszła. Nie mam z kim zostawić dziecka.

    ---------
    Roman był bardzo wesołym chłopakiem.
    Gdzie nie poszedł tam go wyśmiali...

    ---------
    Życie jest piękne!
    Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...

    ---------
    Alkohol nie rozwiąże twoich problemów.
    A z drugiej strony - mleko w sumie też nie... (Wasze zdrowie, i tak btw: http://picasaweb.google.pl/Sibarh )

    ---------
    Ekonomia przedsiębiorstw dla początkujących:
    1. Cnota - kapitał.
    2. Pierwszy pocałunek - otwarcie linii kredytowej.
    3. List miłosny - list intencyjny w sprawie zawarcia kontraktu okresowego.
    4. Pierwszy mężczyzna w życiu kobiety - bilans otwarcia.
    5. Pierwsza kobieta w życiu mężczyzny - miejsce powstania kosztów.
    6. Romans z przyjaciółką - udział w innym przedsiębiorstwie.
    7. Zaręczyny - zobowiązania krótkoterminowe.
    8. Seks przedmałżeński - zapobieganie poczynaniom konkurencji.
    9. Klauzula przedmałżeńska - przelew wierzytelności.
    10. Małżeństwo - zobowiązania długoterminowe.
    11. Moja żona - środki trwałe.
    12. Noc poślubna - przelew kapitału na inwestycje.
    13. Posag - dochody planowane.
    14. Kalendarzyk małżeński - aktywa.
    15. Seks bez antykoncepcji - plasowanie produktu.
    16. Środki antykoncepcyjne - wzmacnianie posiadanej pozycji rynkowej.
    17. Dzieci - wyroby własnej produkcji.
    18. Dzieci pozamałżeńskie - dostawy niefakturowane.
    19. Żona na wczasach - materiał w obróbce.
    20. Mąż na wczasach - pozyskiwanie nowych technik, testowanie.
    21. Prezent dla przyjaciółki - wydatki w obiekt dzierżawiony.
    22. Utrzymanie przyjaciółki - czynsz za dzierżawę.
    23. Rozwód - czysty zysk.
    24. Seks pozamałżeński - segmentacja rynku.
    25. Noc z przyjacielem - pozyskiwanie obcego kapitału.
    26. Noc z przyjaciółką - rozpoznanie potrzeb rynku.
    27. Przyjaciel żony - świadczenia dobrowolne.
    28. Niechciana ciąża - błąd w systemie dystrybucji towarów.
    29. Ciąża - materiały w drodze.
    30. Przyjaciółka w ciąży - inwestycja rozpoczęta w innym przedsiębiorstwie.
    31. Alimenty - nakłady pozaplanowe.
    32. Separacja - zysk przed opodatkowaniem.
    33. Prezent dla żony - ulga podatkowa.
    34. Pieniądze przeznaczone na życie - amortyzacja środków trwałych.
    35. Edukacja dzieci - wprowadzanie programu rozwojowego i systemu szkoleń.
    36. Trumna - opakowanie bezzwrotne

    ---------
    Postanowiłem wziąć krótki urlop. Uzmysłowiłem sobie jednak, że przecież wszystko już wykorzystałem.
    Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień (lub dwa?).
    Pomyślałem, że najszybciej zmiękczę boss-owe serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować!
    No, bo przecież przemęczony jestem, przepracowany i... zaczyna mi odbijać. Samo życie...
    Następnego dnia przyszedłem trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałem się dookoła i...
    Mam! Odbiłem się od podłogi i poszybowałem w kierunku żyrandola, złapałem go mocno i wiszę! Wchodzi kolega zza biurka obok i rozdziawia gębę, patrząc na mnie (drewniany wzrok ma koleś, czy co?).
    - Ciiiii - szepczę konspiracyjnie - Rżnę psychola, bo chcę kilka dni wolnego. Gram żarówkę, rozumiesz?
    Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy basem, co ja tam robię u góry.
    - Ja jestem żarówka! - wypiszczałem.
    - No co ty? Pogrzało cię! Weź lepiej kilka dni wolnego, niech ci główka odpocznie!
    Wdzięcznie sfrunąłem na podłogę i zaczynam się pakować. Kątem oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować!
    Szef zainteresowany pyta go:
    - A pan dokąd?
    Kolega odpowiada:
    - No, do domu... Przecież po ciemku nie będę pracował!

    ---------
    Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi.
    Okazało się, że przykazanie było tylko jedno:
    "Nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż... itd."

    ---------
    Kocham swoją robotę, zarobek kocham też!
    Kocham je coraz mocniej, czy słońce jest, czy deszcz.
    Kocham mego szefa, on przecież jest wspaniały.
    Kocham też jego szefów - i wszystkich pozostałych.
    Kocham swoje biuro i jego pochodzenie,
    Na urlopowy wyjazd nigdy go nie zamienię.
    Kocham biurowych mebli ponury szary kolor
    I sterty dokumentów rosnące wciąż na nowo.
    Wydajność mojej pracy wzrasta wciąż nadzwyczajnie
    I nie znam innych przyczyn, by było mi tak fajnie.
    Ja kocham też obecność mych współpracowników,
    Pełną złośliwych uwag, uśmiechów, wykrzykników.
    Kocham mój komputer, kocham jego programy.
    Przytulam je do siebie, chociaż nie bez obawy.
    Ja kocham każdy program i wszystkie jego pliki
    Zwłaszcza, gdy jego praca przynosi mi wyniki.
    Szczęśliwa jestem tutaj! Tu źródło mej radości!
    Niewolnik swojej firmy - to pełnia szczęśliwości!!!
    Kocham tę robotę, kocham swe zadania.
    I kocham też nudziarzy, co ględzą na zebraniach.
    Kocham swoją pracę; być może was to nudzi...
    I również bardzo kocham przybyłych właśnie ludzi.
    Tych dwóch przyjaznych ludzi, wcale nie żadnych głupków,
    Co w śnieżnobiałych kitlach wywożą mnie... do czubków!!!

  7. #4577

  8. #4578

    Domyślnie

    Chińska maska spawalnicza



    Wie ktoś gdzie sprzedają takie piloty ? (na allegro i ebay nie mają
    Ostatnio edytowane przez marbed ; 07-10-2009 o 16:30
    System NIKON + statyw nie taki już rozchwiany aby to udźwignąć
    Pozdrawiam Marek

  9. #4579

    Domyślnie

    jest coś podobnego wystarczy przejrzeć kategorię "dziwactwa"
    http://allegro.pl/item769060298_sex_...dla_niego.html
    dla równowagi:
    http://allegro.pl/item769060315_sex_pilot_dla_niej.html
    Pojawiam się i znikam...

  10. #4580

    Domyślnie

    Moja Kobieta jest z tym niestety nie kompatybilna
    posiadam kuku na muniu, poszukuje wspólnika z fiksum dyrdum

Strona 458 z 1948 PierwszyPierwszy ... 3584084484564574584594604685085589581458 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •