Szukaj
Byli i tacy, co ona się zwała Ruchała, a on Bosko, pobrali się, ona wzięła oba nazwiska... Zorientowali się co zrobili, gdy odbierali dowód osobisty zmieniony, mina pani w urzędzie była ponoć bezcenna.
Nie wiem ile w tym prawdy, kolega mówił, że jego kolegi znajomi to właśnie to małżeństwo...![]()
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 03-10-2009 o 16:19 Powód: lit.
Pozdrawiam, Kuba
fakt autentyczny:
pracowałem z koleżanką o imieniu Basia Cudna. Pewnego razu jeden z naszych klientów p. Andrzej Przesada, przyjechał do firmy po jakieś ważne części. Przyjęła go koleżanka. Najfajniejsza była wspólna prezentacja
- Dzień dobry panu, Cudna jestem.
- Przesada.
przez cały tydzień nie miała spokoju w firmie
Nie takie rzeczy się widziało i nie takie płyny piłokażda legenda ma coś z prawdy
![]()
posiadam kuku na muniu, poszukuje wspólnika z fiksum dyrdum
Ja widziałem. Fakt prasowy.![]()
Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.
To coś jak tischnerowska "prawda, tyz prowda i g..no prawda".![]()
Krzysztof Paszkiewicz
http://demotywatory.pl/199486/Walcz-do-konca
w ogolniaku u kumpla profesor nazywal sie "kielbasa", a koles z pierwszej lawki "rzeznik"Tak wiec w momencie przedstawania byl ubaw.
Ostatnio edytowane przez MARTINK ; 03-10-2009 o 21:18
"Amatorzy zbudowali Arke, Profesjonalisci Titanica..."
Skontaktuj się z nami