Szukaj
Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzie niegdzie
przebiega sarenka. W tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z
głębi lasu wyłania się potężna chmura kurzu, która w szaleńczym
pędzie przemierza las. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie
chmura zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na
polance dziesiątki, setki... jeży. Sapią, dyszą, łapią dech.
Tylko jeden, ten który prowadził tabun, błogo się uśmiecha i z
zachwytem zwraca się do pozostałych:
- Jak mustangi..., ku*wa, jak mustangi....
Szeregowy Wania był na przepustce. Dwutygodniowej. 6 dni zajęła mu droga przez ośnieżoną Syberię do domu, 2 dni pomieszkał i 6 dni wracał do jednostki. Po powrocie kładzie plecak na środku pokoju, z plecaka wyciąga flaszkę samogonu i zwraca się do towarzyszy broni:
- Kto zgadnie jaka była pierwsza rzecz, jaką zrobiłem po dotarciu do domu otrzyma tę oto flaszkę bimbru.
- Przeleciałeś żonę! - woła Sasza.
- Brawo, Sasza, flaszka twoja. A kto zgadnie jaka była druga rzecz, jaką zrobiłem po dotarciu do domu, otrzyma tę oto flaszkę samogonu - mówi Wania, wyciągając drugą butelkę.
- Przeleciałeś żonę! - woła Alosza
- Brawo, Alosza, flaszka twoja. A kto zgadnie, jaka była trzecia rzecz, jaką zrobiłem po dotarciu do domu otrzyma tę oto flaszkę samogończyka - rzecze Wania, wyciągając kolejną butelczynę.
- Przeleciałeś żonę! - woła, pewny swego, Dymitri.
- Nieeeeee... Zdjąłem narty.
Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
O: Nu i szto Sasza, poruchał?
S: Niet!
O: Paczemu?
S: Nie wchodit!
O: Kak nie wchodit? Maslił?
S: Niet.
O:No to paproboj!
Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
O: Nu i szto Sasza, poruchał?
S: Niet.
O: Paczemu?
S: Nie wchodit!
O: Kak nie wchodit? Maslił?
S: Da maslił!
O: Slinił?
S: Niet.
O:No to paproboj!
Po tygodniu przyjechał Sasza do Ojca.
O: Nu i szto Sasza, poruchał?
S: Niet.
O: Paczemu?
S: Nie wchodit! S: Da maslił!
O: Slinił?
S: Da slinił!
O: A w słoj z tawotam wkładał?
S: Niet.
O:No to paproboj!
Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
O: Nu i szto Sasza, poruchał?
S: Niet.
O: Paczemu?
S: Nie wchodit!
O: Kak nie wchodit? Maslił?
S: Da maslił!
O: Slinił?
S: Da slinił!
O: A w słoj z tawotam wkładał?
S: Nie wchodit!
N
<4805207> jestes?
<InOsAK> tak
<4805207> czesc mam prosbe
<4805207> potrzebuje serial do mks2006
<4805207> masz moze???
<InOsAK> a czemu sie pytasz?
<4805207> bo myslałem ze moze mi udostepnisz
<InOsAK> dobra poszukam
<InOsAK> 5P13R-D4L4J-1KUP5-30RY6-1N4Ł4
<4805207> niedziala
HahahahahahaOd razu widać przesłanie
![]()
Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś, nie spier*ol tego...
N
Skontaktuj się z nami