Close

Strona 346 z 1948 PierwszyPierwszy ... 2462963363443453463473483563964468461346 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 3 451 do 3 460 z 19477

Wątek: Humor

  1. #3451
    Tata Homera Awatar frostic
    Dołączył
    11 2007
    Miasto
    Bażanorzów Górnośląski ;)
    Posty
    526

    Domyślnie

    Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
    - Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
    - Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
    - A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
    - Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
    Na to wyraźnie "podjarana" pacjentka:
    - Panie do...do.... dokto...ooooooo...rze czy jeszcze jedno rondo mogę prooooo...ooooo...osić?
    SPAM nadal rządzi! Do spółki z Homerem… i Skiperem

  2. #3452
    Tata Homera Awatar frostic
    Dołączył
    11 2007
    Miasto
    Bażanorzów Górnośląski ;)
    Posty
    526
    SPAM nadal rządzi! Do spółki z Homerem… i Skiperem

  3. #3453

    Domyślnie

    Najlepsze zawsze są komentarze :"przyszłość lotnictwa to samoloty z przyczepami"

  4. #3454

    Domyślnie

    trochę absurdalnego humoru


    Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.

  5. #3455

    Domyślnie

    Ale niektóre z takich pidżynów stały się językami kreolskimi, np. Tok Pisin, czy Singlish.
    Tu się nie ma z czego śmiać.
    Ostatnio edytowane przez PaRaGaS ; 07-07-2009 o 10:10
    Marek Piotr Praski a.k.a. PaRaGaS
    D80+T17-50/2.8+S30/1.4+N50/1.8+N80-200/2.8+Tair135/2.8+SB-800+Tenba Messenger
    Last.fm | www.marekpraski.pl

  6. #3456

    Domyślnie

    Idzie Jezus przez pustynię z apostołami i naucza:
    - Raj jest jak x^2 + 2x + 3...
    Tomasz szturcha Jana i pyta:
    - Te, o co mu właściwie chodzi?
    - Nie wiem, to chyba jakaś parabola.


    A bus station is where a bus stops.
    A train station is where a train stops.
    On my desk I have a workstation.


    Przychodzi admin do lekarza...
    - Panie doktorze, coś mnie wątroba boli ostatnio...
    - Co pan powie? A u mnie działa!


    Prawdopodobieństwo, że któryś z pasażerów na pokładzie samolotu będzie miał bombę wynosi 1:1000000,
    prawdopodobieństwo, że dwóch pasażerów na pokładzie samolotu będzie miało bombę wynosi 1:1000000000.
    -Co robi, matematyk, żeby zmniejszyć ryzyko, że ktoś na pokładzie samolotu którym będzie leciał będzie miał bombę?
    -Bierze swoją

  7. #3457
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fushiro Zobacz posta
    Prawdopodobieństwo, że któryś z pasażerów na pokładzie samolotu będzie miał bombę wynosi 1:1000000,
    prawdopodobieństwo, że dwóch pasażerów na pokładzie samolotu będzie miało bombę wynosi 1:1000000000.
    -Co robi, matematyk, żeby zmniejszyć ryzyko, że ktoś na pokładzie samolotu którym będzie leciał będzie miał bombę?
    -Bierze swoją
    Uwielbiam wysublimowane dowcipy matematyczne. Ten jest znakomity. Opowiedziałem go właśnie kolegom z pracy i mieliśmy ubaw!
    Jak macie więcej matematycznych dowcipów do opowiadajcie!


    Ja już jeden kiedyś opowiadałem, ale jakbyś go zgubił w nawale tych stron, oto on:
    Biolog, fizyk i matematyk siedzą w knajpie i obserwuję dom naprzeciwko. Widzą jak jedna osoba wchodzi do domu a po chwili wychodzą dwie osoby.
    - Musiał się rozmnożyć - myśli biolog.
    - To fizycznie niemożliwe, musiał być błąd w pomiarach - myśli fizyk
    - Jak tam wejdzie jeszcze jedna osoba to dom będzie pusty - myśli matematyk.

  8. #3458
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Jeszcze jeden, ale już nie matematyczny:

    - Jesteś takim nieudacznikiem, że jakbyś wystartował w konkursie na największego nieudacznika, to byś zajął drugie miejsce.

  9. #3459

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez swiatlo Zobacz posta
    Uwielbiam wysublimowane dowcipy matematyczne. Ten jest znakomity. Opowiedziałem go właśnie kolegom z pracy i mieliśmy ubaw!
    Jak macie więcej matematycznych dowcipów do opowiadajcie!
    Cieszę się i wedle życzenia !


    Świeżo upieczony profesor matematyki udał się do urzędu zatrudnienia, by znaleźć sobie robotę.
    - Jakie ma pan wykształcenie?
    - Jestem profesorem matematyki.
    - Umysłowy... jeszcze profesor... no przykro mi, nie ma roboty dla profesorów... Polska się buduje, rąk do pracy trzeba, a dla profesorów... no cóż, pracy nie ma...

    I tak co miesiąc. W końcu profesor puknął się w czoło, poszedł do innego urzędu:
    - Jakie ma pan wykształcenie?
    - Niepełne podstawowe.
    - Ooo... to wie pan, będzie dla pana robota, tylko... niepełne podstawowe, to tak nieładnie wygląda. Na kurs pana poślemy.

    I tak się stało. Profesor wchodzi niepewnie do sali, w ławkach siedzą sami "dojrzalsi" ludzie. Siada niepewnie w ławce. Po chwili wszedł belfer, zaczął coś tam tłumaczyć... obaczył nowego i do tablicy.
    - Proszę mi napisać wzór na pole koła.
    - Eeee....
    - Pole koła.... pole koła... cholera, kiedy to profesor używał tak trywialnych wzorów... pole koła... no cholera... jak to szło.... no ale nic, jestem profesorem, wyprowadzę sobie... - myśli profesor, bierze kredę i liczy... jedna tablica wyliczeń, druga, trzecia, czwarta, piąta.... minus PI r kwadrat. - No cholera, skąd ten minus, gdzieś jest źle....

    W tym momencie cała sala szepce:
    - Zamień granicę całkowania...

    __________________________________________________


    W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Stwierdzili, że pobawią się w chowanego.
    Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
    Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
    - ..., 99, 100. Szukam.
    Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
    - Ha! Mam cię!
    - Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal!

    __________________________________________________


    Puk puk.
    - Kto tam?
    (długa cisza)
    - Java.

    Puk puk.
    - Kto tam?
    - C++.

    Puk puk.
    - Assembler.

    __________________________________________________


    Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych

    1962 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.
    1972 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.
    1982 : (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T tarcicy na zbiór P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach kardynalnych wyniosła 100, przy czym każdy z jego elementów jest wart 1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100 punktów, aby przedstawić graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów produkcji zawiera 20 elementów mniej niż zbiór M. Przedstaw zbiór K jako podzbiór M i odpowiedz na pytanie : jaka jest moc zbioru Z zysku wyrażona w liczbach kardynalnych ?
    1992 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.
    2002 : Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie ? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna.

  10. #3460

Strona 346 z 1948 PierwszyPierwszy ... 2462963363443453463473483563964468461346 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •