Wchodzi facet do sklepu z puzzlami i mówi, że potrzebuje jakieś super trudne puzzle, bo jest dobry w te klocki. Sprzedawczyni wychodzi na zaplecze i po chwili wraca z pudełkiem, na którym stoi napis "Mistrz Puzzli - 10 000 elementów", a obrazek przedstawia dupę zebry, same czarno - białe elementy. Koleś patrzy na to i mówi:
- Nie no, niech Pani nie przesadza. Przecież takie puzzle to ja w 2 minutki układam! Ja naprawdę potrzebuję czegoś wymagającego.
Kobieta znowu idzie na zaplecze. Nie ma jej dziesięć minut, ale w końcu przynosi duże pudło z napisem "Puzzlowy Wymiatacz - 25 000 elementów", a do ułożenia jest zamglona droga podczas zamieci śnieżniej - wszystkie puzzle są szare. Facet patrzy na sprzedawczynię z politowaniem i mówi:
- Proszę Pani, takie puzzle to moje dzieci w 10 minut układają. Naprawdę nie ma Pani nic trudniejszego??
Babeczka już wściekła wychodzi znowu na zaplecze. Nie ma jej 10, 15, 30 minut i nagle taszczy ogromne pudło, na którym widnieje napis "Super ultra mega mistrz puzzli - 50 000 elementów", a obrazek przedstawia zaćmienie księżyca widziane z jaskini i wszystkie puzzle są czarne. Facet zaśmiał się i mówi:
- Haha, takie puzzle to ja układam, jak się na tramwaj śpieszę!
Kobieta nie wytrzymała i mówi:
- Panie, idź pan stąd, przejdź pan na drugą stronę ulicy, wejdź do piekarni. Kup pan tam sobie kilogram bułki tartej i se pan ***** rogala ułóż!!
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami