Close

Strona 282 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1822322722802812822832842923323827821282 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2 811 do 2 820 z 19477

Wątek: Humor

  1. #2811

    Domyślnie

    Dzwoni mąż do domu. Telefon odbiera szanowna małżonka:
    -Gdzie jesteś? -pyta.
    -Na rybach.
    -Złapałeś coś?
    -Kochanie, nie będziemy kupowali mięsa przez miesiąc!
    -To chyba jakieś wielkie sumisko?
    -Nie.
    -Komplet metrowych szczupaków?
    -Eee tam...Przepiłem wypłatę.
    D50 | 18-200vr | N50 1.8 | SB 600 | dużo pomysłów | brak czasu |

  2. #2812

    Domyślnie

    Nie wiem czy było czy nie, wiem że nie jest politycznie poprawne, ale co tam:

    Wiecie co różni ludzi od zwierząt ?

    Morze Śródziemne.

  3. #2813

    Domyślnie

    Pewien czlowiek zmarl i normalną koleją rzeczy stanąl przed swiętym Piotrem. Ten mowi:
    - Niestety, przyjacielu - Popelniles w zyciu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz. Oszukiwales mianowicie na podatku dochodowym od osob fizycznych. Twoja kara będzie polegala na tym, ze wrocisz na Ziemię i spędzisz pięc lat z obrzydliwą, otylą i paskudną babą, ze wszystkimi malzenskimi obowiązkami wlącznie. Jesli ci się uda, wejdziesz do nieba.
    Czlowiek uznal, ze pięc lat to niewiele wobec perspektywy wiecznosci w niebie, wrocil na Ziemię i zyl z kaszalotem, ktorego mu swięty Piotr przeznaczyl. Ktoregos dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczyl swego przyjaciela, idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak odrazającego babsztyla, ze w porownaniu z nią kobieta naszego bohatera byla niczym erotyczny sen nastolatka.
    - Czolem, stary! Jak to się stalo, ze urzędujesz z taką paszczurą?!
    - Hm, no wiesz, zmarlo mi się niedawno i Swięty Piotr powiedzial mi, ze popelnilem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osob fizycznych, przez co narznąlem rząd na grubą kasę, i ze muszę odpokutowac, przezywając pięc lat na Ziemi z tym mięchem, ktore widzisz...
    Panowie uscisnęli sobie dlonie w pelnym zrozumieniu i obiecali sobie wspomagac się nawzajem w biedzie. Kiedy juz mieli się rozejsc, zauwazyli wspolnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli.
    - Hej, stary! Rany bosskie, skądzes ty, stary kawaler, dorwal taką lufę?
    - Hm, szczerze mowiąc nie wiem. Pewnego razu obudzilem się, a ona lezala kolo mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę marzyc: piękną kobietę, cudownie prowadzony dom i oblędny, naprawdę bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się skonczymy kochac, ona odwraca się do sciany i mruczy cos jak: "****** podatek dochodowy od osob fizycznych"

  4. #2814

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kwacek Zobacz posta
    Nie wiem czy było czy nie, wiem że nie jest politycznie poprawne, ale co tam:

    Wiecie co różni ludzi od zwierząt ?

    Morze Śródziemne.
    chyba raczej dzieli nie rozni, bo tak jest bez sensu...
    jakies tam fotki : trzymać ręce na piersiach panienek i patrzeć na chmury typu cumulus w kolorze białym...

  5. #2815
    Ostatnio edytowane przez wilus ; 12-03-2009 o 16:57

  6. #2816

    Domyślnie

    "Policja poszukiwała go kilka dni. Byli mniej więcej w jego rodzinnym domu i nie zauważyli, że Reder ukrywał się w szafie."

    Źródło

  7. #2817

  8. #2818

    Domyślnie

    większość z was czyta basha, ale z tym nie mogłem się powstrzymać


    <zerco> chyba mnie rzuciła
    <Kepper> za co?
    <zerco> bo ją uśpiłem
    <llio> ...
    <llio> ależ rozwiń tę wypowiedź
    <zerco> Kiedyś byłem z kotem u weterynarza aby go wysterylizować, podpatrzyłem skąd brał strzykawki ze środkiem usypiającym i podpieprzyłem kilka
    <zerco> to te same które wstrzyknęliśmy Andrzejowi w sylwestra
    <zerco> no więc gram sobie w GTA IV LOST AND DAMNED na mym wspaniałym xbox360 a ona całkiem rozebrana zdejmuje mi spodnie i zaczyna dziwne rzeczy z penisem robić
    <zerco> a że mam bajzel i akurat strzykawa od weterynarza sie napatoczyła to odruchowo jej to wstrzyknąłem w szyję
    <zerco> obudziła sie po 2 godzinach w****iona z pretensjami
    <llio> to mogłeś zrobić tylko ty
    <zerco> potem rzuciła sie na mnie z przekleństwami i pięściami więc zrobiłem co wtedy uważałem za słuszne
    <Kepper> czyli to już koniec z wami?
    <zerco> powiem ci jak sie obudzi
    <llio> no nie
    <zerco> mam jeszcze 2 dawki


    http://bash.org.pl/latest
    Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki

  9. #2819

    Domyślnie

    kto się ze mną pogania po lesie ?
    może ty ?



    może ty?



    może ty ?



    nie chce mi się już, spociłem się :/



    nic to - idę popływać

    Ostatnio edytowane przez Psychotrop ; 13-03-2009 o 01:29
    Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki

  10. #2820

    Domyślnie

    Stary rekin uczy synka jedzenia:

    - Widzisz człowieka w wodzie to podpływasz, wystawiasz płetwę
    grzbietową, okrążasz go raz. Potem okrążasz go drugi raz, potem
    trzeci. Na koniec okrążasz go czwarty raz i możesz go zjeść.
    - Tato! A nie można od razu?
    - Skoro wolisz z gównem......

    >>>>>>>>>>>>

    Klient w burdelu nie był zadowolony z usług jednej z pracownic i wzbraniał
    się zapłacić pełną należność. Jako że nie najmłodsza już panienka nalegała
    i nie była skłonna do ugody, spór znalazł swój finał przed sądem.
    Prowadzący sprawę sędzia już na wstępie stwierdził lekko strapiony:
    - Szanowni Państwo, mamy pewien problem. Dzisiaj mamy u nas w sądzie
    " Dzień otwartych drzwi" i za chwilę pojawi się tu na sali
    wycieczka z gimnazjum. W związku z tym proszę, ze względu na młodzież, o
    założenie, że dzisiejsza sprawa ma charakter nie obyczajowy a mieszkaniowy.
    Czyli, mówiąc krótko, chodzi o lokal do wynajęcia...
    Stronom procesu nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z sugestią
    sądziego i już po chwili, w obecności młodzieży, zaczyna się przesłuchanie
    stron. Zagaja sędzia:
    - Oskarżony, proszę nam wyjaśnić, dlaczego nie uiścił pan opłaty za
    wynajęty lokal?
    - Proszę Wysokiego Sądu tłumaczy "klient" wbrew zapewnieniom
    wynajmującej okazało się, że chodzi tu o zaniedbany lokal w starym
    budownictwie, o typowo dużym metrażu i nadmiernej wilgoci.
    - To są znaczące zarzuty - posumował sędzia - co druga strona na
    to?
    - Proszę sądu zaczęła prostytutka : to że mój lokal to żadna
    "nówka" to widział lokator jeszcze przed wprowadzeniem. Ale
    wypraszam sobie mówić tu o jakiejś ruinie!. Wilgoć pojawiła się już po tym
    jak lokator się wprowadził, a zarzut że lokal zbyt obszerny to czysta
    kpina. Widział kto za duże mieszkanie?!. Meble, po prostu, za małe ze sobą
    przytaszczył !

    >>>>>>>>>>>

    Jest sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni - ale
    leje,więc puchy.
    Wszyscy pozadłużani. Na szczęście do jednego hoteliku przyjeżdża
    bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół 100 $ i idzie go obejrzeć.
    Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci uregulować należność u
    dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie banknot - i leci zapłacić nim
    hodowcy świń,któremu zalega za towar. Ten łapie te 100 $ - i leci
    zapłacić dostawcy paszy. Ten z ulgą bierze pieniądze i z tryumfem wręcza
    je prostytutce, z której usług korzystał (kryzys!) na kredyt. Ta łapie
    pieniądz - i leci
    spłacić dług w hoteliku, z którego też korzystała na kredyt..... i w
    tym momencie Ruski schodzi z góry, oświadcza, że pokoj mu się nie podoba
    - więc bierze swoje 100$ i wyjeżdża.
    Zarobku nie ma, ale całe miasteczko jest
    oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość!!!!!!

    >>>>>>>>>>>

    W synagodze kontrola z urzędu skarbowego.
    kontroler bardzo chce zagiąć rabina i pyta
    -a co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
    -wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku
    przysyłają nam świece za darmo.
    -aha..
    po chwili namysłu
    - a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
    -wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w
    roku dostajemy bochenek chleba za darmo
    -aha..
    myśli, myśli i w końcu
    - a co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
    -wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w
    roku przysyłają nam ****a na kontrole.

    >>>>>>>>>>>>

    Rok tysiąc dziewięćset sześćdziesiąty któryś na Kubie. Pewnej niedzieli Fidel budzi się rano i wygląda przez okno, a tam zamiast chmur wisi na niebie ogromna dupa. Fidel zwołał plenum i pyta, co to może oznaczać. Niestety, nikt z partyjnych bonzów nie potrafił zjawiska wytłumaczyć. Fidel zwołał więc radę głównych naukowców wyspy. Po kilkugodzinnych obradach ci również nie potrafili wyjaśnić zjawiska. Z wielkim zażenowaniem Castro wezwał do siebie wszystkich astrologów kraju. Niestety - bez efektu. Dopiero któryś z astrologów przyznał, że w górach mieszka bardzo mądry stary pasterz, który być może będzie potrafił rozszyfrować zjawisko. Sprowadzono pasterza. Ten popatrzył krótko na niebo i wyjaśnił:

    - Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

    >>>>>>>>>>>>

    Wychodzą koledzy z wojska do cywila jeden mówi do drugiego:
    słuchaj moja dziewczyna robi taka małą impre na powitanie może byś poszedł ze mną?
    Ma koleżankę nie jest najładniejsza,ale trochę wypijesz i będzie okay,
    Dobra mówi kumpel idę z tobą.
    Przychodzą na miejsce przedstawia mu swoja dziewczynę i tę koleżankę,a tamten na to:


    k....a stary, ja tyle nie wypiję
    Ostatnio edytowane przez Calme ; 13-03-2009 o 09:19

Strona 282 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1822322722802812822832842923323827821282 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •