Close

Strona 262 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1622122522602612622632642723123627621262 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2 611 do 2 620 z 19477

Wątek: Humor

  1. #2611

    Domyślnie

    Mam nadzieję, że wcześniej się nie pojawiło

    http://www.bijamnieniemcy.pl/
    Pozdrawiam wszystkich - Piotr Kobylski

  2. #2612

    Domyślnie

    Idzie zmartwiony niedźwiedz. Zaczepia go lis
    - coś taki zmartwiony?
    - kurzcze dostałem wezwanie na komisję wojskową. Chyba mnie wcielą do armii.
    - jasny gwint - zaklął lis - no to masz 2 lata z głowy, całe najpiękniejsze 2 lata. Koszmar, 2 lata stracone.
    Niedźwieć całkiem się załamał.
    - to co mam zrobić?
    - wiem! - krzyknął lis- obetnij sobie jajka i idź na komsję. Napewno dostaniesz E kategorię. i uratujesz piękne 2 lata.
    - no coś ty? jajka? no nie nigdy, taka szkoda.
    - wiem że szkoda jajek, ale wyobraź sobie całe, długie 2 lata w wojsku. Koszmar.
    Niedźwiedź przemyślał, szkoda mu się zrobiło 2 lat straconych w wojsku i obciął sobie jajka.

    Idzie na komisję, a za nim zaintrygowanie stado zwierząt leśnych z lisem na czele.
    Niedźwiedź włazi na komisję. Zwierzęta tłumnie przy drzwiach starają się coś usłyszeć.
    Po godzinie wychodzi niedźwiedź i strzela lisa prosto w pysk.
    Ten padł sztywno, po chwili otweira oczy i pyta zdziwiony:
    - co? nie dostałeś zwolnienia?
    - dostałem ale na płaskostopie.

  3. #2613

    Domyślnie

    moze nie do konca humor, ale nie chcialem smiecic na glownym.
    http://www.joemonster.org/art/10882/Duchy_sa_wsrod_nas
    Elektryczna klamka od Tippmana zasilona powietrzem o wysokim ciśnieniu, służąca do robienia siniaków w okolicach głowy. A do tego jakiśtam Nikon do dokumentowania dzieła zniszczenia.

  4. #2614

  5. #2615

    Domyślnie

    Pani w szkole pyta się dzieci gdzie pracują ich rodzice.
    Ania wstaje i mówi "mój tata jest policjantem"
    Krzyś "a mój strażakiem".
    A twój tata Jasiu gdzie pracuje?
    "Mój tata tańczy na rurce w knajpie dla gejów".
    Po lekcji pani podchodzi do jasia i mówi "jasiu wiem że skłamałeś, gdzie pracuje twój tata".
    "Mój tata jest bankowcem ale wstydziłem sie przyznać".
    X-T10, XF35, XF18-55, MK320

  6. #2616
    Kaleid
    Gość

    Domyślnie


  7. #2617

    Domyślnie

    @kaleid
    TNBM
    Ostatnio edytowane przez Kaelthas ; 18-02-2009 o 19:16

  8. #2618

  9. #2619

    Domyślnie

    Ta sama szkoła teraz i 50 lat temu. Na zewnątrz budynek jakby ten sam, ale...

    Scenariusz: Johnny i Mark wdali się po szkole w bójkę na pięści.
    1960 – Zbiera się tłum. Wygrywa Mark. Johnny i Mark podają sobie ręce i rozchodzą się w zgodzie.
    2009 – Wezwano policję. Jednostka Szybkiego Reagowania przybywa i aresztuje Johnny'ego i Marka. Policja rekwiruje telefony komórkowe z nagraną bójką jako dowody rzeczowe. Chłopcy są oskarżeni o napaść oraz zachowanie niegodne ucznia, obaj zostają wyprowadzeni ze szkoły oraz obaj są zawieszeni, mimo iż to Johnny sprowokował bójkę. Zostają zaaranżowane różne konferencje oraz spotkania z rodzicami. Zapis video jest dostępny na 6 stronach www.


    Scenariusz: Jeffrey nie chce siedzieć spokojnie w klasie, przeszkadza innym uczniom.
    1960 – Jeffrey zostaje wysłany do gabinetu dyrektora, dostaje 6 razy po dupie. Wraca do klasy, siedzi cicho i nie przeszkadza już w prowadzeniu zajęć.
    2009 – Jeffrey zostaje nafaszerowany dużą dawką Ritaliny. Ociera się o śmierć. Staje się zombie. Stwierdzono u niego zespół ADHD. Szkoła dostaje dodatkowe fundusze, z powodu niepełnosprawności Jeffrey'a. Jeffrey wylatuje ze szkoły.

    Scenariusz: Billy wybija szybę w samochodzie sąsiadów i dostaje od ojca "z plaskacza".

    1960 – Billy następnym razem będzie ostrożniejszy. Wyrasta na normalnego faceta, idzie do collegu i zostaje zdolnym biznesmenem.
    2009 – Ojciec Billy'ego jest aresztowany za znęcanie się nad dzieckiem. Billy zostaje przeniesiony do domu dziecka i przyłącza się do gangu. Psycholog wmawia jeszcze siostrze Billy'ego, że była molestowana przez ojca i tatuś trafia do paki. Matka Billy'ego wdaje się w romans z psychologiem. Psycholog dostaje awans.

    Scenariusz: Mark, uczeń collegu, przynosi do szkoły papierosy.
    1960 – Mark częstuje papierosem dyrektora szkoły w wydzielonym pomieszczeniu dla palących.
    2009 – Wezwano policję i Mark wylatuje ze szkoły za posiadanie narkotyków. W jego aucie dokonano rewizji, szukając narkotyków i broni.

    Scenariusz: Mohammed oblewa angielski na maturze.
    1960 – Mohammed podchodzi jeszcze raz do egzaminu i idzie do collegu.
    2009 – Sprawa Mohammeda zainteresowała lokalną grupę Obrony Praw Człowieka. Ukazują się artykuły w ogólnonarodowej prasie, że obowiązkowy egzamin z angielskiego to czysty rasizm. Stowarzyszenie Swobód Obywatelskich wysuwa pozew sądowy przeciwko stanowemu systemowi szkolnictwa i nauczycielowi angielskiego. Angielski już nie jest obowiązkowym przedmiotem na maturze. Mohammed zdaje maturę z wynikiem pozytywnym i zarabia na życie kosząc trawniki. Lepszej roboty nie znajdzie, bo nie zna angielskiego.

    Scenariusz: Johnny znajduje resztki fajerwerków, wsadza je do butelki po rozpuszczalniku i wysadza w powietrze mrowisko.
    1960 - Mrówki giną.
    2009 – Zostają wezwane MI-5 i policja, a Johnny jest oskarżony o popełnienie aktu terroryzmu. Trwa dochodzenie przeciwko rodzicom, rodzeństwo Johnny'ego zostaje zabrane z domu, skonfiskowane są komputery, a tata Johnnyego trafia na listę podejrzanych i nigdy już nie poleci za granicę.

    Scenariusz: Johnny upada na przerwie i zdziera sobie skórę z kolana. Jego nauczycielka, Mary, znajduje go płaczącego i postanawia go przytulić, by choć trochę go pocieszyć.
    1960 – Po kilku chwilach Johnny czuje się lepiej i wraca do gry.
    2009 – Mary jest oskarżona o molestowanie seksualne i traci pracę. Grozi jej 3 lata pozbawienia wolności. Johnny uczęszcza przez 5 lat na psychoterapię. Zostaje gejem.

    -Dzieńdobry sąsiadko! Jak tam zdrowie?
    -A dziękuję, dziękuję. A jak pani reumatyzm?
    -A rozeszło się po kościach.

    Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie
    dorosłych:
    - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma
    jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić...
    Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu.
    Przyszedł do mamy, powiedział Znam całą prawdę i... dostał 50 złotych, z
    przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
    Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział "Znam całą prawdę" i dostał
    100 złotych - z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce.
    Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza
    rodziny.
    Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
    - Znam całą prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
    Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemię, rozłożył ramiona i
    wzruszonym głosem wyszeptał: - W takim razie uściskaj tatusia...

    Pewnego dnia zwierzęta musiały załatwić sprawę w urzędzie, więc zebrały się na polanie, żeby wybrać najodpowiedniejszego kandydata na przedstawiciela. Po głosowaniu wybrano zajączka- bo szybki, miły i wygadany, więc sobie na pewno poradzi. Zajączek poszedł do urzędu, ale długo nie wraca. W końcu przychodzi, a zniecierpliwione zwierzątka pytają jak mu poszło. Zajączek na to, że starał się jak mógł, ale nic nie wskórał. Postanowiono wybrać następnego przedstawiciela- padło na lisa- w końcu taki przebiegły, więc sobie na pewno poradzi. Mijają godziny a lis nie wraca. W końcu przed samym wieczorem rudzielec wrócił z wiadomością, że został odesłany z kwitkiem i sprawa dalej nie jest załatwiona. Zwierzęta - mocno już zniechęcone- postanowiły, że tym razem wyślą niedźwiedzia. To rozwiązanie naprawdę ostateczne, ale jest wielki i silny, więc musi dać radę. Zawiodły się jednak, bo i niedźwiedź wrócił z niczym. To naprawdę zasmuciło zasmuciło zwierzaki, bo już nie miały pomysłu kogo wysłać do urzędu. I w tym momencie na ochotnika zgłosił się osioł. Zwierzaki na to- z pobłażliwym uśmiechem: no co ty osioł! Ty? Lisowi się nie udało,miśkowi też się nie udało, a myślisz, że ty coś zdziałasz? Nie licz na to. Ale że nikt inny nie miał lepszego pomysłu wysłano osła jako przedstawiciela,który ma załatwić sprawę w urzędzie. Po 5 minutach osioł wraca. Zwierzaki na to- co? tak szybko cię spławili? A osioł na to, że spawa załatwiona pomyślnie. Zwierzaki wykrzykiwały z niedowierzaniem: jak to? jakim cudem? itd. A osioł na to: jak to jakim cudem? Którychkolwiek drzwi bym nie otworzył- w każdym pokoju rodzina...

    Walentynki. Apteka:
    - Dzień dobry.
    - Skończyły się!
    Nie jestem szumofobem, używam cropa i jak potrzebuje wysokiego ISO.
    Tamzooka 150-600, T 300 2.8 kenko TC 1,4 2,0

  10. #2620

Strona 262 z 1948 PierwszyPierwszy ... 1622122522602612622632642723123627621262 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •